dnia 21.01.2008 09:53
z wszystkim się zgadzam, z wyjątkiem samotnosci na dachu świata
pozdr |
dnia 21.01.2008 10:09
bzdury... niestety. Pozdro. |
dnia 21.01.2008 10:17
szkoda Panie ozon, że nie zauważył Pan w tych bzdurach pewnej ironii, no cóż... |
dnia 21.01.2008 10:21
Pani wybaczy ironia tak podana... jest marnej jakości. |
dnia 21.01.2008 10:34
Zoja napisała ciekawy tekst . Z jednej strony lament , z drugiej satyra. Ten dym na końcu bardzo mi się spodobał. Jest taki genialny wiersz H.M.Enzensbergera , którego bohaterem jest dym.
Ciekaw jestem , czy Autorce ulżyło , jak już powiedziała głośno , co myśli?
Pozdrawiam. |
dnia 21.01.2008 11:06
jak Lima..:):):)
pozdrawiam |
dnia 21.01.2008 11:18
Pomijając merytoryczne kontrowersje, moje z Autorką, niestety muszę stwierdzić, że "wyprodukowała" Pani GNOTA. Fatalne bzdury. Co ma piernik do wiatraka? Tego po prostu czytać się nie da! Ani to
pastiż, ani lityka, ani poezja .
Co to za głupawe wersy , rodem z jakiegoś tasiemcowego serialu, dla przykładu:
tłum tętni życiem,
jak lawa po trupach
płynie do celu.
Kariera się śni.
Wie Pani co? Takie pisanie, niestety, nie najlepiej świadczy o pani kondycji poetyckiej. Kończę, bo słów brakuje. I czasu szkoda.
Pozdrawiam. |
dnia 21.01.2008 11:20
W bezdenną czeluść otumanienia no, perełka , perełka .
Rozbawiła mnie Pani do łez. Pozdrawiam. |
dnia 21.01.2008 12:07
jak widzę, to Pani się strasznie obraziła, ponieważ ktoś miał czelność przeciwstawić się Pani opiniom. Nie tędy droga, są tacy, którzy uważają ten wiersz za dobry, a Pani zdanie niestety (może dla mnie) mało mnie obchodzi. Lepiej być zabawnym niż zadufanym w sobie. Serdecznie pozdrawiam. |
dnia 21.01.2008 12:20
Szanowny Panie lima, ten tekst napisałam już dość dawno, i jak widzę mało osób zrozumiało o co w nim biega. Trudno. Nie napisałam go po to, żeby sobie ulżyc. |
dnia 21.01.2008 12:30
Fernir jak Fernir |
dnia 21.01.2008 12:32
hihi pierwszy wers z autopsji.
wiersz taki poprzeginany, czyż ni? mam wrażenie, że koniecznie pragnie kogoś pouczać, a Ty Autorze? |
dnia 21.01.2008 12:37
pouczać nie, ale odrobinę dać do myślenia. |
dnia 21.01.2008 12:41
wobec tego, wybrana formuła kiepska, według mnie |
dnia 21.01.2008 12:47
trudno, moja kondycja poetycka niestety nie pozwala mi się wznieść na wyżyny, ktoś musi pisać takie nic, by można było docenić prawdziwą poezję, prawda? |
dnia 21.01.2008 12:48
W wielu momentach ciekawe i prawdziwe,tylko,że przekaz jakiś taki moralizatorski.Ale po dopracowaniu-rzetelna robota.Po dopracowaniu.PZDR |
dnia 21.01.2008 12:57
jak amonit. |
dnia 21.01.2008 13:10
wiersz może wpędzić w bezdenną czeluść otumanienia. zupełnie nie dla mnie. |
dnia 21.01.2008 13:22
mój zarzut dotykał zupełnie innej płaszczyzny, niż ocena wyższości poezji nad poezją. jakiejkolwiek
:) |
dnia 21.01.2008 13:25
więc napiszę tak, forma celowo jest taka a nie inna, dosłowna do bólu, ale z drugiej strony nie aż tak oczywista, jakby mogło się wydawać. |
dnia 21.01.2008 13:43
są czytelnicy, ( a jest ich większa większość, znam to z autopsji), którzy wymagają "jasnych" tekstów ...
są wiersze "grafomańskie", które wygrywają konkursy
są wiersze "grafomańskie", gdzie znajdują swoje miejsce wsród publikacji ( nie tylko w internecie )...
najbardziej "grafomańskie" teksty wykorzystują muzycy etc...
Zoja, głowa do góry !!
pozdrawiam raz jeszcze :):):) |
dnia 21.01.2008 13:49
Dziękuję Wszystkim, którzy poświęcili czas by zajrzeć i poczytać, ja nie liczę na pochwały, tylko "walczę" o tolerancję. |
dnia 21.01.2008 13:57
no właśnie sęk w tym, że to zlepek już wyartykułowanych myśli, z tym, że te pierwotne mają za sobą pewien czas rozważań, wątpliwości, potknięć, zniechęceń i odkryć. pozbieranie ich w taki sposób w wiersz, niestety zabiera im wiarygodność, pewną szczerość własnego rozumienia autorskiego. ot haft na sztandarze
mam nadzieję, Pani się nie uraża, z powodu mojego osądu własnego :) |
dnia 21.01.2008 13:58
zoju,jestem z Tobą!
Pytałem , czy doznałaś ulgi , bo odniosłem wrażenie, że napisałaś ten tekst , jako wyraz własnej niezgody . Nie było tam, w moim wpisie, co by można uznać za złośliwe. Czuję się niesprawiedliwie i źle potraktowany.
Pozdrawiam. |
dnia 21.01.2008 14:19
hahaha! walczę o tolerancję... a to dobry numer. tolerancja czego, że tak zapytam, chyba gniotów. bo powyższy tfur to gniot, że mózg dęba staje. |
dnia 21.01.2008 14:33
Pani Barbaro, właśnie dotknęła Pani (BRAWO!!!) że tak powiem setna sprawy. Boleję nad tym. Szczęśliwie są jeszcze poeci, naprawdę dobrze piszący. Coż, może "prawo rynku" , nie wiem, dość, że boli, cholernie boli, że garafomania niekiedy górą. Ludzie wolą "papki".
Pozdrawiam. |
dnia 21.01.2008 14:44
Pani Zojo. Mgr nie wystarczy. Ja czekałem na prof. dr hab., ale szlag mnie trafiał i się wycofałem z tego interesu. Pozdrawiam serdecznie (i paidycznie). Henryk |
dnia 21.01.2008 15:19
la-winda: dziękuję za osąd, po części się z nim zgadzam, i nie jestem urażona. Lubię krytykę, która coś wyjaśnia i daje pewne wskazówki. |
dnia 21.01.2008 15:22
wskazówki... cóż od tego była szkoła. nie będę kłamał. że niby, co ja mam Cię uczyć a Ty zgarniesz nobla i tyle Cię będę widział :) |
dnia 21.01.2008 15:26
lima-źle zrozumiałeś mnie, nie chodziło mi o Pana,źle się wyraziłam, nie o to mi chodziło. Przepraszam |
dnia 21.01.2008 15:35
Fenrir- mamy rozumieć, że tymi dobrze piszącymi poetami, jesteście Pani i ozon? Postaram się czytać Wasze utwory, może wyciągnę wnioski i czegoś się nauczę, niezbadane są ... Nie rozumiem tylko, skąd w Was tyle wrogości i dlaczego chcecie mnie koniecznie obrazić? Cóż złego w tym, że sprzeciwiłam się Waszym osądom? Nikomu nie ubliżyłam, staram się być obiektywna i to jest powodem, by jeździć po mnie jak po burej suce? |
dnia 21.01.2008 15:54
no, to akurat nieprawda... nie mam awersji na nick zoja. i broń boże mnie czytać jest tu paru dużo lepszych ode mnie. a, co w tym złego, że ktoś napisze grafomania... to odnosi się do tekstu nie do Pani. proszę wierzyć słodzenie i fałszywe pochwały przynoszą o wiele więcej szkody niż bolesna szczerość. ale żeby to zrozumieć trzeba parę lat pisania i łez. wtedy będzie mogła Pani mówić o poezji duszy a nie o pitoleniu. jeżeli Pani wytrwa, w co szczerze wątpię przyzna Pani rację tym, którzy po Pani jeżdżą. a ja mogę tylko życzyć powodzenia. |
dnia 21.01.2008 16:02
Zojko, NAPRAWĘ ŚWIETNIE to wszystko ujęłaś. Żałuję bardzo, że komentarze pod utworami zamieniają się w otwartą wojnę, ale niektórzy faktycznie rzucają rękawicę i to nie pod nogi, a prosto w twarz. Ale nie można się przejmować. "Dla wszystkich starczy mniejsca pod wielkim dachem nieba..." Nudno byłoby gdyby wszyscy byli jednacy. A tak - jedni piszą ładne wiersze, inni robią błędy ort. (a propo's - co to jest "setno sprawy"?) Myślę że życie daje tak w kość, że czasem człowiek chętnie sięgnie po coś lekkiego - chodzi mi nie tylko o poezję, również muzykę czy film. Tak po prostu - dla rozrywki i przyjemnjości. No, rozumiem też jeśli ktoś całe życie dryfuje po mieliźnie, to dla oderwania rzuca sie na teksty, nad którymi trzeba myśleć cały wieczór. |
dnia 21.01.2008 16:02
Nie będę strzępić, powiem krótko, podpisuję się pod komentarzem ozona. A, że są tacy, którzy dobrze piszą łaskawa Pani nie miałam siebie na myśli, chociaż lubie to co piszę i zdaje się nie jest u mnie całkiem źle, ale to osobna opowiastka. Pozdrawiam. |
dnia 21.01.2008 16:15
Przeraźliwie banalne i sztampowe. Sam nie wiem, co mnie podkusiło, by przeczytać do końca, bo po pierwszym wersie odechciało mi się czytać. |
dnia 21.01.2008 17:20
"
chociaż lubie to co piszę i zdaje się nie jest u mnie całkiem żle "- słowa Fenrira ,............. i to wystarczy za resztę słów - Egoizm górą ! - Nie przejmuj sie Zola i lub to co piszesz tak jak lubisz ! |
dnia 21.01.2008 17:21
przepraszam za błędnie napisaną nazwę wlasną - Zoju. |
dnia 21.01.2008 17:40
a to, co... "salon odrzuconych" jak mniemam. no, chyba się pomyliła ideologia. impresjoniści byli przynajmniej nowatorscy. |
dnia 21.01.2008 19:36
Fenrir jak Fenrir. |
dnia 21.01.2008 20:48
dziękuję tym co za i tym co przeciw,
ozon- jeśli chodzi o lata pisania, z całą pewnościa piszę dłużej od Pana. A i łez wylałam więcej, nic to. Pozdrawiam i proszę się nie łudzić, że Wasz klan wzajemnej adoracji zniechęci mnie do mojego pisania, będę pisała sobie gnioty (jak dla Was) bo lubię tak właśnie pisać.
miniony- dzięki za słowa otuchy
Rafał B- uprzejmie proszę omijać moje grafomańskie gnioty, należało sobie darować po pierwszym wersie, nikt nie kazał brnąć dalej. Pozdrawiam |
dnia 21.01.2008 23:44
Zoju,mam swoje utwory na starej wersji strony,pod tym samym nickiem.Nie zamieszczę ich więcej bo taka poezja umiera,lub umarła,a z resztą piszę białym już od dłuższego czasu.Pozdrawiam i życzę wprawek |
dnia 22.01.2008 07:38
Merlyn- nie umiera i nie umrze jak długo bedzie ktoś tak pisał i ktoś sięgał właśnie po taką poezję. Nie można się poddawać, bo ktoś jest na nie. Ja tylko nie rozumiem dlaczego tyle wrogości w ludziach. Pozdrawiam i dziękuję. |
dnia 22.01.2008 14:22
dla mnie coś wspaniałego. p.s ozon to jest mało powazny;/gniot i gniot. |
dnia 22.01.2008 22:30
sens dobrze uchwycony, o smutna ironio.
Poeto, (w) Wawrzynie, NA RUSZT NA RUSZT ! |
dnia 04.02.2008 10:32
Hahaha. Witajcie. Przepraszam Was za ten śmiech. Broń Boże nie śmieję się z Was, ale po przeczytaniu komentarzy nie wytrzymałam. Zoju jestem z Tobą. Napisałaś (w moim mniemaniu) świetny wiersz i dotknęłaś sedna sprawy. Stąd ta rburza z grzmotamir1; Uważam, że należy pisać tak jak się czuje, a nie wysilać się na teksty dla wielu osób niezrozumiałe. |
dnia 04.02.2008 23:42
Jeszcze raz dziękuję. Lucy podobnie myślimy. |