|
- Któż z nas nie był dzieckiem,
kto ptakiem rósł
ponad obłoki w krainie mgieł,
a kto wciąż miarą bólu?
- Kto z podciętymi skrzydłami
znowu zrywa się do lotu,
choć bliski rozpaczy
i choć kruchy?
Szlaki ptasie - pstre trele...
Skąpe myśli, mury i sny,
jazgot i źdźbła osobne
- dni sieją strome.
Tułacz podniebnych stanic
- tam oswaja pisklęta -
zna klekot rzeczy niskich
bocianiego zgiełku.
Bo i krainę powrotów
- szczebiot gniazda
kwituje -
czasem niezwiędłym.
Dodane przez Grzegorz Moss
dnia 07.06.2026 11:48 ˇ
0 Komentarzy ·
9 Czytań ·
|