 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: ROSEMARIE ROWLEY (1942): The Reluctant Guest (ang. > pol.) |
 |
 |
Niechętny gość
Boli, gdy ktoś się okaże złamasem,
Choć gardzi takim każdy zwykły człowiek,
I odepchnięcie, gdy uczucia nasze
Jak koncert życzeń mieszają nam w głowie.
W hrabstwie zwątpienia jestem pół sąsiadką,
Dlatego żyję w obiecanym tłumie,
Co, jak żartujesz, nie pokona gładko
Niezdrowych pragnień, by hałasem umieć
Zmienić harmonię sensu. Jestem skora
Przyznać, że zdolność, którą zdradzam skrycie,
To żal do ciebie, każdej łzy podpora,
Co między nami płynie, by podsycić
Twe przekonanie, jakim jesteś wsparciem
Dla takich jak ja, sierot już na starcie.
I oryginał:
Not proof against the pricks disdained
By the broad impact of petty phil-
Osophy, but sundered when our passions rained
Over our heads, when wish invaded will,
I am part neighbour in this shire of doubt,
That keeps me tenant on the promised crowd
Which you waggishly say will never rout
The insane longing to impact with loud
Music the harmony of sense. Yet I fear
The submerged faculty of my wavering power
Is grief to you, a crutch for every tear,
That springs between us, to endower
Your raving optimist's cry that you're a help,
To such as me, a miserable poor whelp.
Dodane przez Maciek Froński
dnia 09.03.2015 21:10 ˇ
8 Komentarzy ·
512 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 10.03.2015 08:05
Nie umiem odnieść się do wartości przekładu, ale treść, przyznam się, mnie wciągnęła, kilka naprawdę interesujących obrazów.
pozdrawiam C. |
dnia 10.03.2015 08:11
Robi na mnie ogromne wrażenie Pańska rzetelna robota. Jej efektów nie śmiem oceniać (choć z żalem przyznaję, że raz mi się zdarzyło), bo do oceny powołany jest jedynie niekwestionowany mistrz warsztatu. |
dnia 10.03.2015 10:00
Pięknie, nawet mniej patetycznie niż oryginał, czyli lepiej. Pozdrawiam. |
dnia 10.03.2015 18:07
-:))
bardzo pierwsza klasa bardzo zgrabnie rytmicznie
-:)))
pozdrawiam |
dnia 11.03.2015 11:30
A ja ma ciągle wątpliwości i ciągle zmieniam. Teraz dałbym tak:
Nie dość odporna jestem na ukłucia,
Których nie szczędzi mi przeciętny człowiek,
Za to rozdarta, gdy nasze uczucia
W ulewie życzeń tłuką nas po głowach.
W hrabstwie zwątpienia mogę być sąsiadką,
Dlatego żyję w obiecanym tłumie,
Co, jak żartujesz, nie pokona gładko
Niezdrowych pragnień, by hałasem stłumić
Zdrowy rozsądek. Dzielę włos na czworo r11;
I ta przypadłość, obawiam się skrycie,
To sól na rany, każdej łzy podpora,
Co między nami płynie, by podsycić
Twe przekonanie, jakim jesteś wsparciem
Dla takich jak ja, sierot już na starcie. |
dnia 11.03.2015 12:20
Obie wersje ciekawe.:)
Pierwsza z kolokwializmem... ok, ale..., osobiście wolę drugą, rym, rytm:):) -" na głos" lepiej brzmi.
Pozdrawiam Ola. |
dnia 11.03.2015 14:49
do mnie bardziej przemawia - druga. A ogólnie - jest po Twojemu, czyli trzymasz formę...Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 12.03.2015 07:30
Dziękuję bardzo! |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 12
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 459
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: mała katechetka
|
 |
 |
 |
 |
|