dnia 09.05.2012 06:54
Czy bardzo się pomylę dostrzegając w tym wierszu obraz opuszczenia,pustki, smotności? Piękne i przejmujące frazy. A północny wiatr naprawdę przenika chłodem. Pozdrowienia z Nysy, gdzie zadekowałem się w kawiarence internetowej "Małpka" |
dnia 09.05.2012 07:30
Peel musiał więc odejść przy wietrznej pogodzie, taka pierwsza myśl. Z przyjemnością :) pozdrawiam cieplutko :) |
dnia 09.05.2012 08:25
Bardzo smutny i przejmujący obraz Irgo,
lubię wiersze poświęcone pamięci kogoś, kto odszedł bezpowrotnie...są ważne!;))
- czytam go jednak bez słowa" pamięć" ( którą zabrał...bo przecież ktoś pamięta, ktoś go wspomina- więc wstawiam tu sobie: tyle, wiele...lub podobne określenie)
Pozdrawiam ciepło;)))))))))m |
dnia 09.05.2012 09:06
A czemu tylko przy pół-nocnym?:). Niech peelka pomaluje parapet na zielono, to i IRGA zagra:). Kończąc mą bła-żenadę:) chciałem rzec, że wiersz jest nastrojowy, subtelny, czyli taki, jakie lubię. Serdeczności. |
dnia 09.05.2012 11:11
pólnocny wiatr - chłód, który wszystko ścina, nawet krew w żyłach i pozytywną myśl. Ale jest aurora borealis - pozór ciepła w tym chłodzie. Więc może wspomnienie tego, kto odszedł, jest takim ciepłem? Refleksyjnie, w moim guście, IRGO. Pozdrawiam ciepło, Ewa |
dnia 09.05.2012 12:44
gdy wieje północny wiatr, a więc wiatr od Morza, ten warunek musi być spełniony. Ktoś, czyje odejście związane jest z Morzem.
Smutny, śliczny wiersz, wprawia w zadumę nad tymi, którzy odeszli bezpowrotnie, niewiele pozostawiajac po sobie, z różnych powodów.
Ukłony i pozdrowienia, Idzi |
dnia 09.05.2012 14:15
przejmujący, kiedy tylko kurz pozostaje i pająki w kącie, a brzoza wystukuje czyjeś imię alfabetem morsea, pewnie marynarza? niby leciutki wiersz, a jednak ciężki w treści, mam nadzieję że to tylko kreacja.
JBZ |
dnia 09.05.2012 15:00
Mądry i wiele mówiący wiersz. Przeczytałem z przyjemnością.
Pozdrawiam - Tomek |
dnia 09.05.2012 17:36
kolejny trudny i bolesny warunek w naszym życiu,
dostrzegłam ten tekst, pozdrawiam |
dnia 09.05.2012 19:04
Podoba mi się, choć już czytałam coś bardzo podobne. Pozdrawiam |
dnia 09.05.2012 19:27
Romanie, dziękuję za ciekawy komentarz. Nie, nie mylisz się. Pozdrawiam. Irga
maciejowy, bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 09.05.2012 19:33
bombonierko, owa "pamięć" dotyczy jego. W raz z jego osobistym "końcem świata", znika wszystko... A ci, co zechcą- pamiętają.
Serdeczności. Irga
Bogusiu, dziękuję za komentarz, pozdrawiam. Irga |
dnia 09.05.2012 19:37
Ewo, , tak, dla mnie północny wiatr jest nosicielem chłodu. Pozdrawiam. Irga
Idzi, bardzo dziękuję :) Pozdrawiam. Irga |
dnia 09.05.2012 19:39
Jerzy, wnikliwy z Ciebie czytelnik :) Dziękuję i pozdrawiam. Irga
Tomku, bardzo się cieszę. Pozdrawiam. Irga |
dnia 09.05.2012 19:42
abi, tak masz rację. Pozdrawiam. Irga
elaklos, dziękuję za wizytę, nie ukrywam, że mnie zaintrygowałaś... Pozdrawiam. Irga |
dnia 09.05.2012 20:12
Przeczytałem jak zwykle z przyjemnością.
Pozdrawiam z uśmiechem Jacek |
dnia 10.05.2012 06:19
bombonierko, przepraszam Cię za pomyłkę. wraz powinno być napisane łącznie, a u mnie chyba złe licho namieszało... Irga
jackuseniorze, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 10.05.2012 07:41
Warunek , ale czy bezwarunkowo? Tak, sine qua non. Porusza. Ale czasem północny wiatr przynosi ciepło.
Pozdrawiam serdecznie! |
dnia 10.05.2012 09:23
piękny, smutny wiersz.
pozdrawiam. |
dnia 10.05.2012 12:28
Podoba mi sie mimo to nie dowiedzialem sie dlaczego taki a nie inny tytul i kogo "nie ma"? Zawsze mowie: puenta nie moze pozostac w glwie autora, musi umiescic sie w wierszu... |
dnia 10.05.2012 12:36
Jarku, serdecznie dziękuję za miły komentarz. Pozdrawiam. Irga
woka ketjof, dziękuję bardzo. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 10.05.2012 12:50
Pawle k., tłumaczyć wiersz, to własnoręcznie go uśmiercić... Wyjaśnię tytuł: brzoza wystukuje jego historię, ale tylko wtedy (ów warunek), że wieje północny wiatr.
Pozdrawiam
Irga |
dnia 10.05.2012 12:51
gdy wieje- miało być, przepraszam |
dnia 10.05.2012 16:20
Przejmujący wiersz. Północny wiatr bywa zimny ... tak jest, gdy wspomina się coś, co - " jak ta brzoza wystukuje na rdzawym parapecie".
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 11.05.2012 08:58
Elu, serdecznie dziękuję :). Pozdrawiam. Irga |
dnia 11.05.2012 15:20
Bardzo Irgo. Znam ten Twój wiersz. Już wtedy wywarł ogromne wrażenie. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 12.05.2012 08:35
Janeczko, dziękuję za komentarz. Serdeczności :). Irga |
dnia 12.05.2012 13:18
Trudny temat, pięknie uchwycony. IRGO,bardzo mi się podoba...
Pozdrawiam cieplutko - Ruth :) |
dnia 12.05.2012 17:41
Ruth, bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 18.05.2012 09:17
pięknie. Smutno. Samotnie. Północny wiatr doskwierającego chłodu. I gdzie pointa, Irgo. Jeszzcze tu jej nie ma, więc może życie znajdzie kolejną drogę, po której się potoczy. Mam skojarzenia z tą bledszą i bardziej milcząca, co to żyje bez powietrza. Dlaczego północny, bo chłodny ? Bo rodzi się tam, gdzie martwa kraina ? Pewnie tak, a może to kierunek, z którego rodzi się samotność, bo nie ma... Uściski, A |