poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Piątek, 01.12.2023
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Co to jest poezja?
playlista- niezapomn...
Proza poetycka
,, limeryki"
"Na początku było sł...
Wiersze o Warszawie
slam?
Bank wysokooprocento...
49.Ogólnopolski Konk...
EKSPERYMENTY
Ostatnio dodane Wiersze
zanurzeni -1-
Inna miłość
Usługa, usług, usługi
Tłumaczenie wstępu d...
Pełne pudła
Na Dzień Pocałunku 2
Odebrane nieoddane
kawa
Niestrawność cienia
Ołowiane żołnierzyki
Wiersz - tytuł: Z dziennika - spacer po linie
Każdy kęs suchej bułki oddalał myśl, że tylko slipy i skarpety ma na zmianę.
Była jeszcze muzyka - nieodłączna przyjaciółka, w drodze na uczelnię
i z powrotem. Szary, bury, z akcentem. Jeden z najlepszych na roku. Student prawa
prestiżowej uczelni europejskiej.

Do ukochanej babci - po wiarę w bezwarunkową miłość, po: wszystko (za)gra w swoim czasie
- żeby pod kopułą albo w dupci się nie zagotowało, po: nic na siłę, bądź mądry,
cierpliwy, uczciwy;
do Polski, do słów z dzieciństwa, konfitur, pierogów, prawdziwej kiełbasy
- przyjeżdżał zawsze stęskniony. Tu był kimś, już wtedy. Stamtąd. Spoza żelaznej.

Z innego, lepszego świata. Z pomarańczami, bananami, kabanosami - nie tylko od święta.
Z oświetlonymi ulicami, wyeksponowanymi zabytkami, ekskluzywnymi autami;
wieczornym, kolorowym życiem - nie w zaciszu na(pod)słuchów, a z głośnym żywym
śmiechem na ulicach i drapieżnym pożądaniem nieprzysługującego. Odpalało.

W każdym przydrożnym barze przepijał swoje wyalienowanie, tam. Ileż tajemnic
może kryć się pod maską nieprzeciętnej inteligencji, elokwencji, erudycji.
Imponował pojemnością mózgu i niebywałym taktem. Umiejętnością rozmowy
z każdym i o wszystkim. Niezwykły mózg, (nie)zwykły on.

Ślub. Na najwyższym szczeblu. Zauroczył, rozniecił; zapewnił jej start. I sobie. Koneksje.
Propozycje pracy jak z filmu. Gaża godna geniusza i ryzyka. Bez możliwości
kroku w bok, wstecz - patrz: Grisham. Odchodził w miękkie, dopóki działały.
Późniejszy miniodlot potęgował bier und schnaps. Twarde (z) zasady wprowadzał,
gdy wcześniejsze nie skutkowały. Niczym.

Poszukiwanie sensu życia w ciepłych słowach, intymnych zbliżeniach, czułych uściskach.
Żelazna dama, zza żelaznej, z portretem ojca, autorytetu - nawet w kiblu, tylko wymagała.
Dom, jeśli już, to z basenem i w dzielnicy. Auto - niżej Lexusa, budziło tylko ironiczny
śmiech. Królewski wjazd, to podstawa. Pracuj, da się. Gódź się na życie, wbrew. Gódź się
na porównania, staraj się być taki, jak pierwowzór. Imponuj. Starał się. Nie dościgał
niedoścignionego, nie dorastał (jak niegdyś do ojca, a ojciec do ...), nie... nie był w stanie. Nikt.

Wzlatywał, wylatywał. Coraz częściej. Chwilowe przebudzenie przyniósł nóż
w klatce. Brak przewidywanej premii? Zapach pod_nie_ty? Wiedziała jak dźgnąć, by nie zabić.
Fachowcem była. Sielanka, sukces, lu(e)ksus, czar par. Mówiono o tym związku.
Wielka miłość. Wszystko gra.

Czym wyżej, tym niżej sięgał. St. Pauli, De Wallen - coraz częściej. Brał wszystko
i wszystkie. Pogrążając, wypierając, docierając - zasnął w polskim rowie, cieniem
w cień. Dotarł - odnalazł siebie. Decyzja wcielona w życie, a nieodwracalność
skutków prawnych, moralnych, życiowych.

Z takich miejsc, od takich, się nie odchodzi. Pazerni, nieobecni - nie widzą cienkiej żyłki,
wskazującej cel /pal/. Nie czują jej pod stopami. Wchodzą, fruną, dopóki są. Zaś_lepieni.
Dziś i ja wiem,


że... Sokrates. Uważność to podstawa? Iść krokiem ostrożnym acz pewnym,
w raz obranym /jeśli słusznym/ kierunku? Za_nim? Nie dać się ponieść, omamić, zawładnąć,
zachłysnąć, popychać w niewłaściwe? Tam. W efekcie końcowym, tak czy inaczej, spaść.
Czasami już w momencie podjęcia decyzji, mentalnie: bez możliwości zaaplikowania
reanimacyjnej z(a)miennej.

Za szybko wskoczyłeś? Zbyt naiwny, łatwowierny, idealista? Nieprzygotowany do życia?
Po takim prawie? Nie wszystko złoto; perły przed wieprze; ludzie ludziom... - to też babcia; i
- Wszystko gra, u żelaznej. Zgodnie z prognozą dla tego stanu. Rzeczy. Mają się dobrze.
Wszyscy szczęśliwi. Wiesz. Wszystko (.) Gra.

Każdy kęs suchej bułki oddala myśl...
Dodane przez JagodA dnia 09.10.2010 14:51 ˇ 26 Komentarzy · 2449 Czytań · Drukuj
Komentarze
wiese dnia 09.10.2010 15:50
o? to chiba tekst eschatologiczny?
takiej Cię nie znaliśmy, JagodO
Przesłodka?
JagodA dnia 09.10.2010 17:31
prze_brąłeś? nie zasnąłeś?
prze_słodki wiese :)

nie znasz mnie? jakiejś?
znamy się totalnie :)
nie wiedzieć skąd.

dzięki, że Ci się chciało
chcieć.
Maryla Stelmach dnia 09.10.2010 22:41
inteligentny, dobry,do zadumy.
Janina dnia 09.10.2010 23:22
Nie taki prosty. do wielokrotnego czytania, dlatego jeszcze tu wrócę Jagódko. Pokazujesz nam różne swoje możliwości. Zaskakujesz i to jest piękne. Pozdrawiam serdecznie.
Ruth Porter dnia 10.10.2010 00:03
Przeczytałam z uwagą i ogromną przyjemnością.
Jesteś WIELKA !!!
Zobaczyłam i odczułam.
Może dlatego, że znam te światy - zza żelaznej, i ten ,,nasz'', ten ,,u góry'' i ,,na dole''...trafił do mnie - brawo!!!
Pozdrawiam serdecznie - Ruth.
gammel grise dnia 10.10.2010 08:34
No,no!
Auto r11? Muszę takie mieć!
Dobre pisanie.
Pozdrawiam serdecznie.
kropek dnia 10.10.2010 09:58
jest co poczytać. ładny kawałek życia tutaj pomieściłeś,
pozdrawiam :)
Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 10.10.2010 11:19
Jagodo świetny, błyskotliwy tekst, równiez nie znałem Cie od tej strony, celne spostrzeżeia obserwacje. Chapeau bas!
Pozdrawiam cieplutko:):)
Oxie dnia 10.10.2010 11:55
Przypomniałaś mi..kabanosami - nie tylko od święta.
Dawne czasy - wędzarnia na powietrzu, a w niej szynki, wędliny, boczki
i ten zapach!
Bułka, szkoła, czar par, trwanie w tym wszystkim. Kiedyś - teraz - jutro. Miło się czytało:))
kropek dnia 10.10.2010 12:46
wracam, zachłysnąłem się twoim tekstem Jagódko. Sokrates, jeden z pierwszych, co prawił o cnotach. należy do tych bardziej ulubionych przeze mnie filozofów i myślicieli. mądrze prawisz, zastanawiasz mnie, dziewczyno :)
IRGA dnia 10.10.2010 14:00
Jagodo, czytałam. Czytałam wielokrotnie. To jest niesamowity tekst. Serdeczności. Irga
Idzi dnia 10.10.2010 15:30
Coś zupełnie nowego i wspanałego. Jagodo, to świetny wiersz, kawał życia.
Pozdrawiam sedecznie, Idzi
PS Będę wracał.
JagodA dnia 10.10.2010 16:26
maryla stelmach

dzięki wielkie. czasami warto się zadumać. nad tą grą.
pozdrawiam

Janina

zaskakuję, to bardzo cieszy. dziś trudno czymkolwiek zaskoczyć.
dziękuję, zapraszam i pozdrawiam bardzo serdecznie :)

Ruth Porter

Cieszy baaaaardzo i motywuje.
Pozdrawiam serdecznie :)

gammel grise

Auto r11? - chyba było na baterie ;)
dzięki, zgłoszę.
Takie komentarze motywują.
Pozdrawiam serdecznie.

kropek

pomieściłeś :) mam w sobie dużo yang. czyżbym Yin, już całkowicie wyparła?:)
dzięki wielkie za czytanie i powtórne.
pozdrawiam :)

Jarosław Trześniewski-Jotek

lekko, łatwo i przyjemnie - jest lżej, łatwiej i przyjemniej pisać.
Może tak powinny kobiety?

Pozdrawiam serdecznie i baaardzo dziękuję :)

Oxie

Dzisiaj najintensywniej pamiętam zupełnie co innego - radio.
ale kolejki, też - gdy rzucili pachnące i świąteczne. nie lubiłam bananów, nie przepadałam za pomarańczami. mięso we mnie wciskali.
radość - w oczach ludzi /z zakupów i przygotowań świątecznych/, zawsze jest we mnie.
serdecznie :)


IRGA

Mam w sobie całe mnóstwo mocnych tekstów. Czasami wydaje mi się, że nie dorosłam do ich napisania.
Ale, w razie czego - usłyszę to od Was :) Bo jak nie dziś, to kiedy?
Bardzo dziękuję i serdecznie :)


Idzi

Czasami odnoszę wrażenie, że życie to jeden wielki kawał :)
Dziękuję, będę nieśmiało próbowała dalej.
serdecznie :)
rodi dnia 10.10.2010 19:11
bardzo dobry tekst
ale przebrnac to ... fiu fiu ...
duzo kropek, nawiasow, cytatow

dla wytrwalych - to pewne ;)

skojarzylo mi sie w pewnym momencie:
http://www.youtube.com/watch?v=_-clFZFdLQk

pozdrawiam
;>
JagodA dnia 10.10.2010 19:41
rodi
dziękuję za link. lubię Maleńczuka /choć dziwi mnie to, niezmiennie/.
zdecydowanie odmiennej maści tatusiowie są u mnie, w tekście.

dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz.
serdecznie :)
abba dnia 10.10.2010 21:16
nie umiem przejść obojętnie, wielka prawda, ukłon za odwagę! Może to dziwne, ale poruszył mnie do głębi, pozdrawiam najserdeczniej,
JagodA dnia 11.10.2010 07:52
abba

prawdziwe te moje historie, bez upiększeń. może dlatego poruszają.
a moje przemyślenia - na każdym etapie mojego życia inne.
najtrudniej było mi pojąć/pogodzić się z tym, że wszystko (to) gra. i babcia pewnie też - ku odkupieniu grzeszków własnych.
dlatego między myślą lotną, prawą /cytatami/ - wszystko (to) gra.

dziękuję za poczytanie /wiem, dłuuugie:(/ i komentarz.
serdecznie.
JagodA dnia 11.10.2010 10:15
dodam:
poruszają - kilka , przy sprzyjających wiatrach - kilkanaście osób. ale, jak mnie najdzie - znów się rozpiszę :)


dziękuję Wszystkim raz jeszcze.
moderator4 dnia 14.10.2010 22:54
Na prośbę Autorki tekst uzupełniłem o nowy wers końcowy. Do tej pory wiersz ten kończył się słowami:

Wszyscy szczęśliwi. Wiesz. Wszystko (.) Gra.

Pozdrawiam.
JagodA dnia 15.10.2010 09:01
moderator4
Bardzo uprzejmie dziękuję.
winter dnia 16.10.2010 21:37
z wielka przyjemnoscia i zaduma "przebrnelam" prze Twoj tekst, piekne!
JagodA dnia 17.10.2010 10:50
winter
dziękuję serdecznie.
trochę się napracowałam nad upoetycznieniem swojego tekstu.
serdecznie.
ara dnia 17.10.2010 18:07
dziś,znów przeczytałam tekst i jest mi ciut smutno,Ty wiesz o czym piszesz i to w bardzo sugestywny sposób ,a zarazem jest w tym ogrom ciszy i jakiejś nieuchronności.uśmiecham się do Ciebie
JagodA dnia 17.10.2010 23:04
Dziękuję ara. wiem o czym.

chyba się wypisałam - na jakiś czas.

:)
stanley dnia 19.10.2010 23:54
jagoda to jest auto czy fantasy? ale b. dobre jak auto.
JagodA dnia 20.10.2010 19:24
stanley
auto
cieszy, zwłaszcza, że to moja ulubiona forma
wypowiedzi
wszystkie z dziennika i większość mojego wierszoklectwa też jest auto.

dzięki serdeczne, że chciało Ci się poczytać
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Zaduszki literackie
U mnie leczenie szpi...
XXIX OKL Twórczości ...
XIX OKP "Czarno na b...
VII OKP "Brwinowski ...
Konkurs na limeryk -...
XXXVI OKP "O liść ko...
VII Konkurs Literack...
XIII OKP im. Elżbiet...
XIV Ogólnopolski Otw...
Użytkownicy
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 411
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Projajenty
Licznik odwiedzin
[licznik]

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

66135043 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005