poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPiątek, 02.01.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Czy ten portal "umarł"?
FRASZKI
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Bank wysokooprocento...
Limeryki
Forma strony interne...
Ostatnio dodane Wiersze
"Ławeczka"
teraz
przepuklina
"Kompromat"
O angielskim sexie
Cnoty główne
wieczorynka
Rzeka niewierna
Grudniowy. Przednówek.
Dramatyzm Bierdiajewa
Wiersz - tytuł: Staw "Górnik" /tryptyk/
Lubimy siedzieć i patrzeć w głąb stawu
Virginia Woolf


W roku 2008

Z ławeczek dla wędkarzy zarzucamy myśli
w podwodne, głębokie życie. Zwierzenia,
wydają się płynąć i marszczyć niby sukno,
albo są flotyllą statków. W gąszczu sitowia

opadają na dno, cięte ostrą trzciną. Środek wody
odbija drzewa - coś fascynującego. Na powrót
staję się dziewczynką i mogłabym chodzić
po ich cieniach od brzegu do brzegu.

A Łucja widzi czerwone karły. Może to
pomyślenia, pozostawione przez innych?
Nie, traci wzrok w słoneczne popołudnia.

W roku 1970

mroźnie. lód skrzy pod łyżwami,
stopy drętwieją. jakimś dziwnym
sypie śniegiem. pęka tafla
i jestem pod wodą. przez mgnienie
poznaję życie lodowej księżniczki.

ze wschodu nadciągają chłopcy
w czerwonych szalikach. kręcą
piruety. na dzień dobry dostaję
drewnianego niedźwiedzia i słoik
baszkirskiego miodu. świat

podpatruję przez krę. aktywność
bieli rozmienia go na drobne.

W roku 1967

tak, uciekałam w las. na ścieżce opadłe igły
sosny wbijały się w stopy. dalej czekała woda,
zagarnęła chłodem. połyskliwe ryby, oniryczne
moczarki owinęły nadgarstki. i nigdzie nie było motyli,
nie było sprzeciwu. wyciągnął za kołnierz na brzeg,
tam czekało słońce.



Dodane przez otulona dnia 25.03.2009 22:16 ˇ 21 Komentarzy · 1397 Czytań · Drukuj
Komentarze
Jerzy Beniamin Zimny dnia 25.03.2009 22:28
Tryptyk czasu, przestrzeni i stanów świadomości podmiotu, płynnie leciutko i z wdziękiem płynie narracja dziewczynki, panieniki i dojrzałej kobiety! W tym samym miejscu ale widzianym przez perspektywę czasu i świadomości a także emocji determinowanych wszechśrodowiskiem! Ileż tu dramaturgii w miękkości fraz i słów. To jest poezja wysokich lotów. Postęp autorki zadziwia!!! Nabieram szacunku do Twojego pisania.
pozdrawiam gorąco.
JBZ.
sykomora dnia 25.03.2009 22:57
Piękny nastrój. I tak cicho.
Dorota Bachmann dnia 26.03.2009 05:37
Jak wyżej i pochwała dla kierunku czasu wstecz.
:)
Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 26.03.2009 07:09
Bardzo dobry tryptyk, retrospekcje i...nostalgia.. Pozdrawiam:)
gregm dnia 26.03.2009 08:01
Pięknie się czyta. Zastanawiające - takie wrażenie, że pierwsza jest ciepła i nieproporcjonalnie odległa od niepokojąco zimnych - drugiej i trzeciej.
Robert Furs dnia 26.03.2009 09:04
Dopracowany i dobry :) pozdrawiam
otulona dnia 26.03.2009 09:09
Jerzy Beniaminie Zimny dziękuję bardzo za opinię.
Nie jestem całkowicie przekonana do "wysokich lotów" ale gdzieś już to słyszałam więc uwierzę ;). Dwa pierwsze wiersze są z ubiegłego roku, a trzeci jeszcze dawniejszy. Obecnie jestem "nielotna"

Sykomoro, Doroto, Jotek27 - jesli tak odbieracie to mi miło.

Gregm pięknie dziękuję za słowa. Hmm w życiu jak i wierszach przeplatanka ciepło - zimna. Odległe, być może luka jeszcze się zapełni.

pozdrawiam państwa
otulona dnia 26.03.2009 09:11
Robercie przynajmniej od czasu do czasu się uda ;). Pozdrawiam
otulona dnia 26.03.2009 09:13

Staw Górnik
Ostatnio tam byłam trzy tygodnie temu, ławeczki powyrywane,
no nie wiem na czym będę siedzieć ;).
Katarzyna Zając - ulotna dnia 26.03.2009 09:32
cykl robi naprawdę wrażenie... ciepły refleksyjny, opisujący całą gamę uczuć... raz ciepłych, raz wręcz zimnych, które sprawiają, że od pierwszej do ostaniej liniki nie można się wręcz oderwać od słów i obrazów... no i ta retrospekcja czasu... od kobiety do dziewczynki... a ostanie wers kojarzy mi się z narodzinam na nowo, z jakimś nowym i lepszym początkiem...
pozdrawiam bardzo serdecznie :-).
kropek dnia 26.03.2009 10:12
bardzo ładnie, uroczo. jakże ja to lubię.
bez pozwolenia skopiowałem do swoich ulubionych.
mogę?

cieplutko, pogodnie :)
Christos Kargas dnia 26.03.2009 13:19
Mocno wstrząśnięty. Bardzo na tak. Nieraz jeszcze będę z nim obcował.
Wojciech Roszkowski dnia 26.03.2009 13:25
Od cytatu aż po sam koniec swietnie ujęta retrospekcja. Gratuluję tekst.

Pozdrawiam
haiker dnia 26.03.2009 18:30
Kroczenie przez punkty zaczepienia w czasie, bo miejsce jakby to samo.
Poprawny nastrój, zdecydowanie do słuchania wieczorem lub późnym wieczorem, przy herbacie itp.
Na wielki minus "coś fascynującego. " oraz "oniryczne". Wiersz ma wywołać innymi słowami takie wrażenia, a nie mówić wprost, nie wymuszać.
nieza dnia 26.03.2009 19:19
Natalio, najpierw złe wieści ;) te dwa słowa wskazane przez haikera może nie są dla mnie na "wielki minus" , ale faktycznie ciut odstają od reszty,
PIĘKNEJ CAŁEJ RESZTY :)

I TAK MI PISZ PROSZĘ , NO !
to może kiedyś nabędę jakiś Twój tomik...;)
nieza dnia 26.03.2009 19:26
No i to zdjęcie... mam wrażenie że tam byłam, echh
otulona dnia 26.03.2009 20:47
Ulotna jeśli tak odebrałaś to dobrze.

Kropku oczywiście, że możesz skopiować, fajnie być w ulubionych. Jak było 15 tys. ;).

Christosie to zapraszam jak najczęściej.

Roy jeśli aż tak, to świetnie.

Haiker "coś fascynującego" i "oniryczne" jak najbardziej w nawiązaniu do W.V, też o tym pisała. I pomyśleć w innym czasie, w innym kraju (miejscu) takie same odczucia.

Autor może robić co chce, może mówić wprost ( co ostatnio bardzo lubię) i nawet "wymuszać" ;), czytelnikowi nie zawsze musi to odpowiadać, czy się podobać.

Nieza - zawsze jakieś słowa mogą się nie spodobać, ale czy to ma jakieś znaczenie dla całości.
A tomik - pewnie jak się kiedyś spotkamy.

pozdrawiam państwa
el-rosa dnia 29.03.2009 16:30
Oj, Otulciu, taki nastrój to naprawdę sztuka stworzyć słowem. Drugi, wręcz mistyczny.Nie mogę nigdy przejść obojętnie koło Twojego wiersza, zawsze w nim znajdę coś dla siebie.Bardzo mi się podoba Twoje pisanie, patrzenie, myślenie i ciepło które przekazujesz wierszem:))Pozdrawiam
otulona dnia 29.03.2009 19:56
E -roso miło mi, pozdrawiam ciepło :)
Bogumiła Jęcek - bona dnia 01.04.2009 17:56
Bardzo dobry wiersz a tomik świetny
Pozdrawiam
:)
otulona dnia 06.04.2009 10:03
Bono dzięki, ja już wiem, że nic nie wiem ;). Pozdrawiam
przedświątecznie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
ANTOLOGIA W OBRONIE ...
"W ŚWIECIE SŁOWA -PO...
XVIII Ogólnopolski K...
XLV Konkurs Poetycki...
Wieczór debiutu ksią...
Turniej jednego wier...
Szacunek dla tych, k...
Jubileusz
XII OKP im. Michała ...
OKP Festiwalu Litera...
Użytkownicy
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

85249066 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005