dnia 21.12.2007 06:41
Piękny wiersz. Atmosfera drugiej części powoduje, że wręcz widzę spokój, w którym czai się nie tylko milczenie ryb pod lodem.
Pozdrawiam świątecznie! |
dnia 21.12.2007 06:45
Miło przeczytać dobry tekst z rana! |
dnia 21.12.2007 06:49
Dodam tylko, że spokój szczególny zapadającej w zimę północy. |
dnia 21.12.2007 07:27
no, ładnie i dobrze... Pozdro. |
dnia 21.12.2007 08:33
Grafomania , bełkot , pretensjonalność , pustka , sentymentalne pitu pitu , dno , wata , watolina , łopata , zgrane motywy , banały - wszystko razem w tak malutkim i prościutkim tekściku ? Nie wiem jak Autorowi udało się tyle tego zmieścić , ale weszło wszystko.
Straszne. |
dnia 21.12.2007 09:53
coś w tym jest r11; jednak za bardzo upchane we tę współczesna manierę, takich tekstów jest chyba dość wiele, bardziej interesuje mnie oryginalnosc, poszukiwanie. poeci jak ryby pod lodem albo w pudełku konserw, upchani na jeden sposób to stanowczo nie to. Wesołych! |
dnia 21.12.2007 10:28
"jak ostatnia kromka słońca we wrześniu" - to jest ciekawe:)
Reszta też może być chociaż jakaś smutna...Tak przed Świętami...Dlaczego?? |
dnia 21.12.2007 11:34
ładnie :) |
dnia 21.12.2007 12:37
Ponieważ jestem chory i synapsy za bardzo nie iskrzą, powiem tylko że ciekawe ale widzę parę niezręczności.
Posstrafiam. |
dnia 21.12.2007 15:25
martinezz - powiedz gdzie. bo sam mam wątpliwości w kilku miejscach, może się zgodzimy , może masz jakiś pomysł. przecie po to tu wiersz wisi :P
wesołych. |
dnia 21.12.2007 15:27
paweł - no wiesz, zgadza się, wciąż poszukuję ;)
martuśka - owszem smutna. a że przed świętami? no przepraszam, że tak wypadło, że akurat teraz go wkleiłem ;)
roman - fajnie że trafiło akurat tak jak chciałem z tym klimatem
hiram - dzięki. |
dnia 21.12.2007 15:28
littleRR - dzięks.
wesołych wszystkim. |
dnia 21.12.2007 16:21
I:
- bez tylko?
- może jednak powtórzyć będę, przed naśladował język?
II:
- po niedopałki raczej brakuje przecinka, ale w sumie można go tu opuścić;)
- kromka słońca we wrześniu? - ryzykowna sprawa, jak dziś posmarowałem tobą chleb, ale niech Ci będzie;)
- nie mamy nic ponad milczenie ryb pod lodem - trochę karkołomnie tak z ponad i pod, niezależnie od tego, że precyzyjnie i dobitnie;)
- nie mamy nic ponad (...) poniewierkę - raczej sztucznie.
- puenta - niby na swoim miejscu, ale, z drugiej strony, to tutaj łatwe rozwiązanie; na twoim miejscu zastanowiłbym się, czy jednak nie za łatwe.
pozdrawiam. |
dnia 21.12.2007 17:02
rafał TYLKO zostaje. nad 'będę' - hm...może i racja.
kromka słońca - wiesz ta część ledwo widoczna przed zachodem. czyli bardziej dosłownie niż słońce wieloznaczeniowe ;)
z rybami nie wiem czego się czepiasz :> ja tam karku nie łamię
puenta to rutyna. rutyna zimowego życia w tamtych stronach. właściwie taki brak puenty, ucięcie, ale jak chcesz.
dzięki i wesołych |
dnia 21.12.2007 19:22
bardzo bardzo nastrojowo w tym wierszu, krajobrazy przesuwają sie przed oczami i można w nich usłyszeć tę ciszę pod lodem.
a zakończenie zastanawia, takie w porywach gorące...
Zdrowych, ciepłych i spokojnych świąt :))
Krysia |
dnia 21.12.2007 19:22
Pierwsza część podoba mi się w całości. Z drugiej wyciąłbym pierwszy wers i dwa ostatnie. Może to tylko moje specyficzne subiektywne wrażenie, ale te powroty do ognia zbyt papierowe takie i niedopałkowe jakieś. Końcówka mnie najlepiej czytałaby się tak:
zanim wszystko się skończy
jak ostatnia kromka słońca we wrześniu
nie mamy nic ponad
milczenie ryb pod lodem
Udanych Świąt życzę. |
dnia 21.12.2007 20:25
uhm. dziękuję. |
dnia 21.12.2007 23:28
Może to i wiersz, może i poezja, ale dla kogo?
Nie chciałbym tego czegoś przeczytać kochance, nie chciałbym dziecku, mamie, babce, nie chciałbym go recytować nikomu, nie wzbudza emocji innych niż artykuł w pierwszej z brzegu gazecie. Msz nadaje się to do pamiętnika (czytaj: bloga) w formie bezenterowej, będzie ładny reportaż (list?).
Ryby na PP już mi się przejadły, do bólu wtórność, kalka, kopia - (czyżby zabrakło pomysłu?). Słońce pokroił na kromki niejaki W. Chyliński w swoim tryptyku. A rosyjskie klimaty może wrzuć w cyrylicy? Przynajmniej ciekawiej by się zrobiło, bez powtórzeń.
Mimo, że niestety, na nie, życzę spokojnych i radosnych świąt. |
dnia 22.12.2007 04:01
i wzajemnie. dzięki za poprawę humoru przed pracą. :) |
dnia 22.12.2007 11:58
zaczytuję się. bardzo. |
dnia 22.12.2007 13:16
podoba mi się ogromniaście, ale mam dwie takie małe, no, nazwijmy to - niby uwagi ;D
w I strofie - coś dziwnego na ustach -> nie mogłoby być bez tego "dziwnego"? ciut mi się wydaje zbędne, ale właściwie... <mysli> ano, chyba jednak powinno być.
no i jeszcze pod koniec trzeciej strofki, w I części - "pić szklankami", a nie wygodniej pić ze szklanek?
i tak wyjdzie na jedno, ale nie chciałam zostawić samych ochów i achów, bo to się robi nudne :))
no i jak możesz wrzucać takie smutne wiersze przed świętami ;))) hahaha, a tak serio, przynajmniej nie ma tu słowa o karpiach i choinkach, bo jak widzę już te tytuły świąteczne to się mdło robi :|
pozdrawiam jednakże świątecznie itp :) |
dnia 22.12.2007 14:57
green dzięki. ze szklanek lepiej brzmi. tak zrobię.
będziesz w podziękowaniach jak wyjdzie książeczka ;) |
dnia 22.12.2007 16:42
jeśli chodzi o ryby - mam wątpliwości co do takiego właśnie wykorzystania ponad i pod.
poza tym: tak, jak najbardziej tutaj pić ze szklanek.
i dziwny nie do ruszenia.
pozdrawiam. |
dnia 22.12.2007 21:37
dla mnie bardziej drugi
i czytam sobie - nie mamy nic poza milczeniem
szczególnie te 3 ostatnie wersy dla mnie
pogodnych świąt |
dnia 23.12.2007 12:39
przecież na koniec powiedziałam, że dziwny może jednak być :)
ze szklanek sie raduję ;D
zdrówka ! |
dnia 23.12.2007 13:01
Bardzo przyjemnie.
Radosnych Świąt
:) |
dnia 23.12.2007 16:17
W święta sobie tu wrócę i wtedy wygarnę. ;)
(ostatnie Twoje teksty są hoho dla mnie) :) |
dnia 23.12.2007 17:14
poza milczeniem byłoby jakiś wyjściem, tylko że wtedy w następnym wersie trzeba by wydłużyć, kilkoma zmarzniętymi meandrami i poniewierką, co zakłóciłoby płynność tej części tekstu.
pozdrawiam. |
dnia 23.12.2007 20:10
Jakaś smutna muzyka we mnie pobrzmiewa, kiedy to czytam. Nieźle autorze! |
dnia 25.12.2007 12:22
tylko te ulice i niedopałki mi nie.
reszta- chylę czoła. |
dnia 27.12.2007 08:31
iść i wracać, iść i wracać do ognia. :))) |