poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPiątek, 10.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
"Na początku było sł...
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
"Kawalerskie życie n...
WRACAJCIE
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Zagadka, wciąż zagadka
MATKO
" Poszukiwany, poszu...
Na pocieszenie
20 Marca - Dzień Żab...
Wiersz - tytuł: A mury runą?
W zmarniałym lesie słychać ptaka krzyk,
co dziwny się wydaje w tym zmarniałym lesie.
A przecież tkwi zamknięty ptaka krzyk
w tej jednej spośród wszystkich chwil,
jak niebo wielki w tym zmarniałym lesie.


R.M. Rilke: Trwoga

A mury runą?

Uhuuu... Uuu!... Uaa!... Uaa!... Oooo... Eee!... Eeee...
Nie ma miłości bez soRysiek, gdzie idziesz?! Wracaj!
Mówię wracaj! No chodź tu, no chodź synku...
A my się kręcimy, w górze mucha brzęczy,
my musimy słuchać mamy, bo się mama dręczy!!!
Hi hi hi hi! Hi hi hi hi!. Mama... Ma...ma, przytul mnie...
Uhuuu!... Uhu uhu... Hrrr hrrr... Umu umu umu!...
Nie ma solidarności bez miłości, nie ma, nie ma...
Pamiętajcie ukochani, szczególnie w tym miejscu
słowa te brzmią ze zdwojoną siOooo!! Oo! Muuu...
Mamo, on mnie pchnął! Ja mu!! Rysiek, zostaw go!
Zostaw, słyszysz?! Żeż ty cholero, chodź tu natychmiast!
Usiądź Rysiu, zaśpiewaj coś mamie, no zaśpiewaj...

Te, nie gap się! Słyszysz? Co ci się nie podoba?!
No już!!! Wypierdalaj stąd! No co? No co? Umuu!!!
Mamo, on się patrzy, powiedz mu coś, nooo? Powiedz!
Dodane przez Janusz dnia 03.08.2016 18:15 ˇ 26 Komentarzy · 842 Czytań · Drukuj
Komentarze
Milianna dnia 03.08.2016 19:23
Acha... to o naszym kraju, politykach, społeczeństwie.
Przez chwile myślałam, że mnie pomroczność jakaś ogarnęła. Gdyby nie Rilke, pewnie bym tu ślęczała i dywagowała o którego Ryska chodzi.

Wiersz? Może i tak, ale ja tego nie kupuję.
Za duzo tych Sio, muu Hrr, wykrzykników, itd.
Nie dla mnie.
silva dnia 03.08.2016 19:58
Ot zagwozdka... O murach śpiewał Jacek Kaczmarski, tu Rysiek, przytoczone słowa JPII i trochę infantylne rozmowy z matką oraz sprzeczka, która potwierdza, że mury i murki są nadal. Czyli taka nasza rzeczywistość, która skrzeczy? Zmarniały las jak podły czas, według Holderlina? Czy to przypadkowy Rysiek? Nie byłabym sobą- brakuje kilku przecinków, ale może to zamierzone. Pozdrawiam.
abirecka dnia 03.08.2016 20:50
Pomroczność u mnie jak najmroczniejsza z Rilkem na planie pierwszym... :(((

Starzeję się, bo takie prawo mojej metryki :|
lunatyk dnia 03.08.2016 20:51
Wyobrażam sobie to tak: Śląsk lub warszawska Praga, na ulicy dzieci, które żyją swoim życiem, na ławce matka - taka jak w filmie " Skazany na bluesa", z radia docierają słowa JPII...Mury nie runą, ponieważ takie obrazki są naszą codziennością...I tak z pokolenia na pokolenie...Pozdrawiam
Alfred dnia 03.08.2016 20:54
A kiedy mury
już runęły
Ryśki na zachód
wyfrunęły

przypominają
sobie teraz
jak fajnie było
w kraju nieraz

a gdy w samotne
noce łkają
matki i kumpli
wspominają

Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 .
Niepoprawna optymistka dnia 03.08.2016 21:55
Też mam skojarzenia z Kaczmarskim, a słowa JPII i do tego te przekomarzania z Matką, to może nawiązanie do tego,iż Rilke miał ponoć kiepskie dzieciństwo, bo między rodzicami się nie układało, skrzeczało tak jak i w naszej rzeczywistości...
W każdym pokoleniu ona jak widać skrzeczy i bo wciąż istnieje brak porozumienia, powstają mury, które trudno obalić, a wszystko zaczyna się od braku zrozumienia w najmniejszej komórce jaką jest rodzina,
taką wielką rodziną jest też nasza Ojczyzna i w niej rodzące się podziały, tak to sobie czytam na własny użytek, ale wiem, że pewnie nie po myśli Autora, za co z góry przepraszam...

Wiersz ma ciekawą, oryginalną formę, ale to zaleta, msz.
Pozdrawiam serdecznie :)
kkb dnia 03.08.2016 22:33
... ach jakże było wspaniale... Jeszcze nie rozumiem tekstu. Takie mój pierwsze skojarzenie muzyczne, ale mi też trochę przeszkadza te krzyki. :/
Pozdawiaaaaaaam am i am i am! Am i am i am! ... ;)
Kazimiera Szczykutowicz dnia 04.08.2016 08:55
Atmosfera pijackiej melinki, a wśród "ryśków" dzieci i pijana "mama".
Janusz dnia 04.08.2016 11:31
Ten tekst był publikowany na dwóch innych portalach, z tą różnicą, że pod nim umieściłem wyjaśnienie naprowadzające. Niektórzy zarzucali mi, że było ono niepotrzebne, gdyż podcinało czytelnikom skrzydła wyobraźni. Idąc za ich radę, tutaj umieściłem bez autokomentarza. Sądząc po dotychczasowych, bez wyjątku, postach, nie jestem pewien, czy dobrze zrobiłem...

A oto wyjaśnienie:

W wędrówkach po niezwykłych miejscach trafiłem na górę Szczytnik w okolicach Polanicy Zdroju. Na szczycie góry, otoczony lasem, znajduje się zamek "Leśna". To są obrazy i odgłosy z tego zamku. Znajduje się tam ośrodek dla głęboko upośledzonych umysłowo, prowadzony przez siostry zakonne. Jego mieszkańcy są w różnym wieku. Z okien słychać wycie i jęki najciężej chorych -onomatopeiczny chór... Na dziedzińcu jest plac zabaw, będący też miejscem spotkań z bliskimi. Kiedy tam dotarłem, w przyzamkowej kaplicy odprawiana była msza z kazaniem, transmitowana na zewnątrz. Ukryty za drzewem, przez dłuższy czas byłem świadkiem dziejących się tam zdarzeń. Starałem się, na tyle, na ile pozwalały mi moje niedoskonałe zmysły, zapamiętać możliwie wiernie klimat tego miejsca - jak z koszmarnego, delirycznego snu...Zauważyłem, że jego mieszkańcy, oprócz nieartykułowanych dźwięków, potrafią też od ręki układać i śpiewać piosenki, radować się, złościć i być czułym dla najbliższych.
Ostatnie trzy wersy dotyczą oczywiście mnie.

I jak potrafiłem, tak to wszystko w swoim tekście oddałem. To jest faktycznie fotografia z podkładem dźwiękowym. Za wulgaryzm przepraszam, ale nie ja go wypowiadam...
A teraz proszę, po tym wyjaśnieniu, ustosunkować się ponownie do tekstu :)

Serdecznie Wszystkich komentatorów pozdrawiam.
silva dnia 04.08.2016 11:52
Twoje wyjaśnienie wiele wyjaśnia, ale mamy prawo do swoich interpretacji. Ja poszłam w kierunku Holderlina i jego 'czasu marnego", co u Rilkego, który był pod wpływem H, stało się zmarniałym lasem. To fakt, że zlekceważyłam obce mi dźwięki, myślałam, że to jakieś nawoływania bawiących się dzieci. Pozdrawiam.
mgnienie dnia 04.08.2016 12:14
Czytam jako rozbrat między pięknymi słowami o miłości, solidarności a codzienną praktyką - gdzie przeważa powierzchowność, nerwowość, krzywdzące oceny...to tak z wiersza ( bez wyjaśnień).
Pozdrawiam serdecznie:)
abirecka dnia 04.08.2016 14:38
Panie Januszu, to nie jest jednak wiersz! Nie wiem wprawdzie jak ów tekst nazwać, ale wierszem bym go nie nazwała. Ani sama podobnych zachowań bym nie opisała. Nie dlatego, że niepoetyczne, ale po prostu - aż nazbyt intymne.

U nas w Wieliczce od czasu do czasu przyjeżdżają z tak zwanej "Arche" [ośrodka dla upośledzonych w Śledziejowicach] na Mszę świętą odprawianą w kościele parafialnym przez ich kapelana X Tomasza. Równie mili jak i nieznośni. Niektórzy o przepięknie jasnych twarzach, mocno nieskoordynowanych ruchach, a przy tym wydający z siebie opisane przez Pana dźwięki. Dzieci tego samego Boga, do których wyłącznie należy się starać uśmiechać. Przy okazji tłumiąc w sobie odruch bezwiednego przymusu.

P.S. Że też ta moja wyostrzona intuicja po raz kolejny mnie nie zawiodła! Nie pojęłam istoty oraz przesłania tekstu, czego się zresztą nie wstydzę.

Przyjaźnie :)
Janusz dnia 04.08.2016 15:28
silva,, ależ oczywiście, nikt tego prawa czytelnikowi nie odbiera. Rzecz tylko w tym, jakie autor ma zamiary wobec czytelnika. Czy pisze tekst w formie rebusu, licząc się z wieloma interpretacjami, czy też chce czytelnikowi przekazać jakąś swoją myśl, którą uznaje za ważną. Ten tekst bez wyjaśnienia jest rebusem, z wyjaśnieniem sugeruje od razu interpretację, jaką życzy sobie autor.

Ślicznie pozdrawiam
silva dnia 04.08.2016 17:14
Januszu, tu przydałby się naprowadzający tytuł, bo mnie najbardziej zmylił właśnie tytuł, odsyłający do Kaczmarskiego. Pozdrawiam.
Janusz dnia 04.08.2016 17:29
mgnienie, jeśli rzeczywiście napisałaś swój komentarz bez czytania wyjaśnienia, to pozostaje mi tylko złożyć Ci głęboki ukłon- trafiłaś w sedno. Mój tekst jest oczywiście tylko egzemplifikacją szerszego problemu, który ukazałem na drastycznym przykładzie.

Serdecznie pozdrawiam
Janusz dnia 04.08.2016 19:24
Pani Anielo, wiem, że to nie jest wiersz w klasycznym znaczeniu tego słowa. Dlatego używam słowa tekst, a nie wiersz. Dla mnie nie jest jednak ważna nazwa, a to, czyznajduje odzew u czytelników. Myślę, że jednak od razu powinienem umieścić autokomentarz, bo jednak chciałem, żeby był tak odebrany, jak przez mgnienie. No cóż, traktuję to jako niezbyt udany eksperyment... Przy okazji - na jednym z forów był komentarz, który utkwił mi w pamięci - jako przykład empatywnego odbioru:

Wszystkie słowa do momentu pojawienia się obserwatora z zewnątrz, są w istocie słowami miłości, wynikają z prawdziwego pochylenia się nad człowiekiem, kikuty słów dobrze oddają kalectwo w jakim tym ludziom przychodzi żyć. Dopiero pojawienie się obserwatora z zewnątrz psuje tę harmonię - został potraktowany jak obcy. Pojawia się przekleństwo, ale to tylko ze strachu.

[/i]Czyli można i tak odebrać ten tekst...

Serdeczności moc.

[/i]
Niepoprawna optymistka dnia 04.08.2016 19:29
Dobrze, że dałeś Januszu wyjaśnienie, bo dzięki temu już nie błądzę:)
No, cóż niestety świat nie składa się tylko z ludzi: zdrowych, pięknych i bogatych, tak jak to nam pragną wmówić na reklamach,
on jest bardziej złożony i nie brak w nim cierpienia oraz innego typu wrażliwości ludzi doświadczonych przez los, ale często też
bardziej odczuwających, a nawet bywa, że wybitnie uzdolnionych, takim przykładem są sawanci, którzy z jednej strony są niepełnosprawni intelektualnie, a z drugiej bywają nawet genialni w niektórych dziedzinach.
Nie należy powierzchownie ich osądzać, tak jak i osób które pojawiają się w wierszu, bo jest to osąd powierzchowny, gdy ich bliżej nie znamy, to tak jak próba oceny świata autyka, który jest nam całkiem obcy, możemy próbować go dotknąć, ale nie osądzać, tak uważam.
Nie uważam też iż pisanie o nich jest nietaktem, sądzę, że nie ma tematów tabu, ważne tylko, w jaki sposób są one podawane,
czyli, żeby nie było to zakropione szyderstwem. Sądzę, że wręcz należy o tym pisać. Nie robiąc tego - jeszcze bardziej spychamy ich do marginalnego świata, którego nie chcemy widzieć, bo tak nam wygodnie, a to nie jest fair wobec nich, tak uważam.
Pozdrawiam serdecznie, a wiersz jeszcze zyskał w moich oczach po odautorskim wyjaśnieniu :)
Janusz dnia 04.08.2016 20:57
Niepoprawna optymistko, ze wszystkim, co napisałaś, całkowicie się zgadzam. A pytanie: Czy mury runą? pewnie nigdy nie znajdzie odpowiedzi...

Serdecznie
Janusz Gierucki dnia 04.08.2016 23:37
Sarkazm bywa niezbędny aby zachować choć odrobinę dystansu.
Janusz dnia 05.08.2016 11:56
Januszu, ogólnie masz rację, tylko że w tym tekście nie ma ani odrobiny sarkazmu, jest fotografia ponurej rzeczywistości. I nadzieja autora, że, wbrew wszystkiemu, mury kiedyś runą...

Pozdrawiam
kkb dnia 05.08.2016 12:49
Nie doszedł bym do tego... :/
Janusz dnia 05.08.2016 13:20
No popatrz kkb, czyli i ja umiem układać rebusy... :) A niektórzy uważają, że piszę zbyt jednoznacznie. Pewnie jedni i drudzy mają rację - zależy co komentują :)

Pozdrawiam serdecznie
sibon dnia 05.08.2016 14:47
Ciekawy tekst w formie i treści, chociaż dla mnie, jego geneza niezmiernie istotna. Tytuł/pytanie chyba raczej retoryczne.Tak, tak, optymista napisał bardzo smutny wiersz. Pozdrawiam
Janusz dnia 05.08.2016 16:45
Sibon, dziękuję za komentarz. Jego genezę masz w moim wyjaśnieniu. Wbrew pozorom nie jestem optymistą, często tylko takiego udaję. Skrzecząca rzeczywistość do optymizmu raczej nie zachęca...

Pozdrawiam
sibon dnia 05.08.2016 20:48
Tak, wiem, czytałam Twoje wyjaśnienie. Z tą rzeczywistością jest różnie, dlatego i ja mam często wisielczy humor , jak kiedyś zauważyłeś. A wiersz przejmujący... też pozdrawiam
bajtynka dnia 10.08.2016 11:26
Mury zawsze izolują .
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 52
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 125
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88712446 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005