dnia 20.07.2016 11:08
Ach, te wieloznaczności... Pozdrawiam. |
dnia 20.07.2016 14:29
Ćwiczenia rzeczą ważną
rzekła do Jasia Pani
trzy roki kiblujesz w klasie
z nadmiaru ocen do bani
ruszają serca i grdyki
gramotne limeryki
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 20.07.2016 16:04
Udany limeryk, pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 20.07.2016 16:26
Zależy kogo - głuchego zadowoli :)
Pozdrówka |
dnia 20.07.2016 19:23
Ćwiczenia
zostały
w marzeniach
😬 |
dnia 20.07.2016 19:32
Fajny, całkiem, całkiem udany limeryk. Pozdrawiam serdecznie |
dnia 20.07.2016 20:10
Silva - o wieloznacznościach i "co autor miał na myśli" - pozostawiam domysłowi czytelniczki ;)
Alfredzie -
Jasio wziął do serca
słowa pani.
Na rozpoczęcie roku
przyszedł na bani.
Niepoprawna Optymistko - cieszę się. Również pozdrawiam.
Janusz - nawet głucha czy głuchy wyczuje fałszywe nuty. Zwłaszcza brak strojenia ;)
Ooo -
]niech żywi nie tracą nadziei.
Poćwiczy,
może marzenie się spełni.
Koma17 - miło mi :) Miłego wieczoru. |
dnia 20.07.2016 21:06
Miast atrakcji Ameryki
wolę Twoje limeryki
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 21.07.2016 07:05
W podłukowskiej przy lesie wsi Dąbie
każdy wie, że tu się umiejętnie rąbie
nie tylko w lesie drzewa
lecz, gdy się zachciewa
.....etki r11; na świeżej, pachnącej porębie.
Pozdrawiam. |
dnia 21.07.2016 09:48
Alfredzie -
Ameryka jest daleko
i za podróż płaćże człeku,
a limeryki od ręki,
nie przynoszą nam udręki ;)
Kurtad41 - i znowu dwuznaczności ;) Miłego dnia, wreszcie jest pogoda. |
dnia 21.07.2016 21:46
Dawna słuchaczka pianisty
Wzdychała do klarnecisty
Bo widać było z daleka
Że z ćwiczeniami nie zwlekał
Zachciała z nim zagrać w duecie
Na tym wspaniałym klarnecie
Lecz prawda jej nastrój rujnuje
Ze skrzypkiem on występuje |
dnia 22.07.2016 06:01
Cóż, czasem zmiana preferencji
prowadzi do takich
dla słuchaczki konsekwencji.
Znaczy ich braku...
nie zaznała smaku. |
dnia 22.07.2016 22:01
Tak, niechaj ćwiczy
to może i na koncert będzie mógł liczyć.
Bez ćwiczenia pewnie zagra jakiegoś jelenia:)))
przepraszam, nie mogłam się opanować:)))
Fajny, podoba mi się. |
dnia 22.07.2016 22:24
Przedmówczyni dobrze tutaj prawi
Pewnikiem pianiście ktoś rogi doprawi. |
dnia 23.07.2016 09:22
Milianno -
może pomoże ćwiczenie w parze?
Pianista nie wyzbył się marzeń ;)
PS., Zerknij na mój "Kaktus" z kwietnia br. Znajdziesz odpowiednią zwrotkę ;)
Tiwazie -
z rogami czy bez,
jeleń chciałby też. |
dnia 23.07.2016 10:16
Choć "jeleń" to jest przezwisko
Pora mu na rykowisko. |
dnia 23.07.2016 21:11
cudny jest Ci on - Kaktus:))))
mam tez takie wierszyki, ale nie wiem czy kobiecie wypada :)))
bo odważne. Mają swoich fanów:)))
ach tam, najwyzej sie zgorszycie
a zresztą jesteśmy dorośli, choć zdziecinnieli czasem:)))
oto jeden w temacie:)))
Dziś troszkę inaczej.
Malutką chwileczkę
świntuszyć tu będę,
zanucę piosneczkę.
Otwarcie i prosto
i całkiem normalnie,
że pani dojrzała
też bardzo by chciała.
Że zachwyt tej pani
wciąż wzbudza część ciała
u pana pewnego
raz większa, raz mała.
Wędruje bezwstydnie
oczami w rejony,
gdzie pan ów ukrywa
ten skarb posłodzony.
A z oczu na dłonie
pragnienie przecieka.
Pan szans nie ma żadnych,
bo ona nie zwleka.
Oj ciepło, gorąco
lecz rytm się nie gubi,
bo pan jest otwarty
i lubi to, lubi!
Uwielbia ta pani
przepiękną część ciała.
I kocha całując...
namiętnie schowała
tę cudną część ciała.
A pan? Jest już w niebie,
bo pani tak chciała
przepiękną część ciała
mu skradła schowała:))))
No to pa;)))
Lubię wygłupy, żarty itepe, itede. (Byle nie przekraczac pewnych granic) |
dnia 24.07.2016 06:27
Uśmiechnąłem się, Milianno :) Pisz dalej i nie oglądaj się na panie Dulskie :)
Nie przyjmuję, że "kobiecie nie wypada". Takie stwierdzenia jest niedowartościujące panie. Przecież nie jesteście gorsze. Są tylko różnice w cechach biologicznych i to wszystko :)
Po drugie - nie należy kraść, okłąmywać. To jest złe. Natomiast wiele spraw związane z naturą, w tym seks, jest pięknych. Kto jest zaś durny, hipokryta, do tego daje się opętać różnym religijnym zakazom (mającym tylko na celu panowanie przez różnych "guru" nad człowiekiem i dojenie go) - ten traci. Jego strata.
Oczywiście kulturowe granice trzeba zachować. Jak we wszystkim, potrzebny umiar. Jestem, zwolennikiem złotego środka.
Także lubię często zażartować w utworach - krotochwile, fraszki, satyriady. Zresztą i w tym stylu - z przymrużeniem oka - napisałem już dwie książki beletrystyczne, oparte o wspomnienia ;)
PS. Poszukaj więc mój inny tekst "Piersi". Dodam, że do "Kaktusa" i do "Piersi" są tytułowe fotgrafie. Niestety, na PP nie mogę umieścić.
Pozdrawiam weekendowo :) |
dnia 24.07.2016 07:02
Tak też czynię:) ale powiem Ci, że usłyszałam juz kilkukrotnie, własnie od Pań, ze w moim wieku, itd. Mam lekko po 50tce:) ale nie mam najmniejszego zamiaru się zestarzeć:))
Też uważam że to są piękne sfery naszego żywota.
Co do mojego wierszyka, jest świadomie zaburzony rytm. Tzn. kilka strof ma 9 zgłosek. Bo to ma byc min. przykład grafomanii.
Ten wierszyk jest na Mi.... sia:))))
Nie śmiałam napisać dedykacji, Miś pewnie zajarzy, albo i nie;) |
dnia 24.07.2016 15:46
Ok :)
Wiesz, nawet Miś jest dwuznaczny. Można przecież "na Misia" i "na misia" ;) |