dnia 16.07.2016 14:30
Zachwycona :)))
skromna ab
:))) |
dnia 16.07.2016 14:40
Mi się spodobała tylko ostatnia strofa... ale to pewnie dla tego bo się nie znam.
Pozdrawiam i zazdroszczę umiejetności grania, szczegulnie takiego intymnego w plenerze:)
P.S. Gdybyście potrzebowali kiedyś jakiegoś wokalistę i chcieli byście zakończyć karierę tak żeby juz nikt Was nigdzie nie zaprosił to pisz. :P |
dnia 16.07.2016 14:55
To jest to.
W wierszu są same piękne dźwięki.
Jest Black Sabbath, Pink Floyd i Bach. Słyszę jeszcze Chopina.
I jak tu cicho o brzasku, bo nie ma discoplowych rymowanych pierdół.
Pozdrawiam Autora. :) |
dnia 16.07.2016 14:57
Bardzo lubię wiersze o muzyce - Twój też świetnie oddaje atmosferę koncertu...A echo sama chciałabym odnaleźć...i wierna publiczność, dla której najważniejsza jest muzyka, dobrze świadczy o artystach :-)
Pozdrawiam balladowo :-) |
dnia 16.07.2016 14:57
Powiem krótko piękne obrazowanie, jestem bardzo na TAK.
Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 16.07.2016 15:41
Zasłuchałam się w muzykę Twojego wiersza...pięknie zagrałeś :)) pozdrawiam z uśmiechem |
dnia 16.07.2016 16:23
https://www.youtube.com/watch?v=nLgM1QJ3S_I |
dnia 16.07.2016 16:49
Bach odbity echem w lesie :-) to prawie jak Motorhead na zlocie papy Rydzyka ;-) |
dnia 16.07.2016 17:18
Malutki helikopterek tatusia siada, wysiada przy Jumbo Jet Iron Maiden :) |
dnia 16.07.2016 17:39
Lubię słowa które brzmią. |
dnia 16.07.2016 17:57
Pani Anielo, czuję się zachwycony Pani zachwytem :)
Pozdrawiam okrutnie :)
kkb , dobre i to... :) Możesz mi przysłać nagranie Twojego wokalu? Nie wykluczone, że skorzystam :)
Pozdrawiam.
Pani Edyto, Pani spostrzeżenie jest trafne, z tym, że najwięcej jest Chopina. A co do discopolowych rymowanych pierdół typu Przedwieczorna szelestnica, nie mogę obiecać, że się znowu nie pojawią... :(
Pozdrawiam mile.
kasandra, dzięki za kom. Nie wiem czy zauważyłaś, że tą wierną publicznością jest leśna zwierzyna :)
Moc pozdrowień
Niepoprawna optymistko, dziękuję za TAK i również serdecznie pozdrawiam
sibon, cała przyjemność po mojej stronie :)
Pozdrawiam - również z uśmiechem :)
Mithotyn, byłem kedyś na Nocy Walpurgii, ale z przyjemnością oglądnąłem ten sabat czarownic. Coś w tym jest... :)
Pozdrawiam
Jacom jacam, myślę, że jednak Bachi jego religijna muzyka bardziej pasuje do lasu. Bo las to prawdziwa świątynia - w nim jest więcej Boga, niż w tych z marmurów i złota :)
Pozdrawiam
Pani Edyta ponownie - o co chodzi, bo nie mam pojęcia? Co Żelazna Dziewica ma wspólnego z moim wierszem? |
dnia 16.07.2016 18:00
Januszu, to masz tak, jak ja :) Dzięki.
Pozdrawiam |
dnia 16.07.2016 18:03
Janusz, to odniesienie do Jacom Jacam. |
dnia 16.07.2016 18:06
Aha, teraz rozumiem :) |
dnia 16.07.2016 18:47
Długie i nudne i brak drugiej strony widowiska, gdyż tam srają, leją piją jabole, ćpają i w tym szambie kopulują o zgrozo. Może peel zamiast na drzewie sobie na klacie czy też na czole wyrzeźbi te nuty?
Pozdrawiam |
dnia 16.07.2016 18:55
Axeman, dzięki za oryginalny komentarz - czysta poezja podwórkowa :)))
Po zdrówko. |
dnia 16.07.2016 19:28
Nie wszyscy czują bluesa. :( |
dnia 16.07.2016 19:43
wszystko tu jest kojące - i treść i piękny język |
dnia 16.07.2016 20:19
Zazdroszczę tym, którzy potrafią grać, pisać wiersze o muzyce. Wsłuchana w ten cudny wiersz pozdrawiam. |
dnia 16.07.2016 20:47
INTUNA, dzięki, rozpieszczasz mnie :)
Dobrej nocki.
koma17, wcale nie trzeba grać, wystarczy kochać muzykę i interesować się nią. Wtedy właściwe słowa same przyjdą - jak w miłości :)
Dobrej nocy życzę. |
dnia 17.07.2016 01:40
Właśnie wróciłam z wesela i nie mogłam sobie odmówić lektury, piękne tony wywiedzione z przyrody, pogłębione o skargę Hioba, Bach w leśnej katedrze, jaka ulga po tych tanecznych nowościach... Pozdrawiam. |
dnia 17.07.2016 04:52
A...złośliwy.
Wszyscy ludzie średnio rozgarnięci
wiedzą, że muzyka łagodzi i nęci.
Więc może być nawet krótko :
to od kompozytora zależy,
czy słuchaczowi należy
dać obszerny repertuar,
czy tylko kilka gam
i iść na trotuar.
B...prawdziwy i sprawiedliwy.
ŚLICZNIE oddany sens istnienia muzyki,
nastrój, jaki ONA wywołuje poprzez nuty,
także podczas zakłócania naturalnej ciszy
leśnej ; każdej jej (muzyki) trwania minuty.
Gdy muzycy i słuchacze(muzycy),
Jedność przeżyć muzycznych mają
i jak to poeta/ poeci swoim talentem
podać nawet przygłuchym umieją.
C...na marginesie obu komentarzy.
Bardzo mi na co dzień brakuje Jej;
nieznanej z widzenia wrażliwości
muzycznej pisanej nutami bez rymu,
i cytowanej, jako odtwarzanej
nie na leśnej polanie o brzasku
lecz w domowym potrzasku.
Autora pozdrawiam
jak umiem najgoręcej
i uprzejmie proszę
o jeszcze więcej. |
dnia 17.07.2016 05:49
Mnie aż tak strasznie nie zachwycił. Pozdrawiam. |
dnia 17.07.2016 10:50
Panie Januszu, idę do swojego archiwum i może coś dla Pana jeszcze znajdę z mojej "Eine kleine Nachtmusik"?
Rilkego też tłumaczyłam "do celów badawczo-dydaktycznych" ;) Podobno "mistrzowsko" :p
Owo "mistrzowsko" z kolei wzięło się z tego, że i Rilke, i ja mamy podobne usposobienia [bo ponad sferą języka, narodowości i pochodzenia]. Dodatkowo: posiadam bardzo bogaty zasób ojczystego słownictwa oraz jestem - w miarę dobrze - zorientowana w różnorakich realiach... ;)
:serce: decznie :-))) |
dnia 17.07.2016 14:03
Jeśli słowa zatańczą na strunach
i powracać dzięcznym będą echem
jako pieśni ongiś Jedutuna
smutnym sercom przyniosą pociechę
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 17.07.2016 17:07
kurtad41
A. Złośliwy.
Wiem, wiem, do czego pijesz, złośliwcze :-)
B. Prawdziwy i sprawiedliwy.
Dzięki za miłe słowa :)
C. Na marginesie obu kom.
I mnie brakuje muzyki na co dzień - tej, co powinna być w każdym ludzkim słowie, a niestety nie jest... :-(
Serdeczności również |
dnia 17.07.2016 17:10
zdzisławis, mnie też... :-) Bo wszystko może być jeszcze lepsze.
Pozdrawiam |
dnia 17.07.2016 17:15
Pani Anielo, jest Pani dla mnie niezwykle szczodra :)
Cieszy mnie, że docenia Pani poezję J.M. Rilkego. To jeden z moich ulubionych autorów, podpieram nim niektóre moje teksty, jak choćby ten.
Serdeczności moc |
dnia 17.07.2016 17:22
silva,, miło mi, że stan poweselny nie przeszkodził Ci w lekturze mojego wiersza :) Serdeczne dzięki!...
Pozdrawiam dźwiękami Księżycowej Sonaty Beethovena :) |
dnia 17.07.2016 17:24
Alfredzie, dobrze że jesteś, bo się już martwiłem :( I dziękuję za ten piękny dowiersz :)
Pozdrawiam pięknie. |
dnia 17.07.2016 17:36
"się" po niemartwy, i jeszcze kilka błędów, ale piękne, bo pisane duszą ! |
dnia 17.07.2016 17:58
stanley, masz rację, niepotrzebnie użyłem tu kolokwializmu :(
Pozdrawiam. |
dnia 17.07.2016 21:41
Wiersz śpiewny aż kręci się w głowie od artykulacji.
Przywołanych form muzycznych nawet Gałczyński by się nie powstydził.
Dzięcioły do Lipska na renowację organów, niech rzeźbią toccaty w korze drzewa.
Co mówi echo w oniemiałym borze?
I co Rilke napisałby po II wojnie światowej? |
dnia 17.07.2016 22:43
Ooo, dobry pomysł z tymi dzięciołami :)
Co mówi echo? Wsłuchaj się w śpiew ptaków, szelest liści, szum wiatru, a dowiesz się.. Bo to tak, jak u Mickiwicza:
.........
Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało,
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.
Wysłuchawszy rogowej arcydzieło sztuki,
Powtarzały go dęby dębom, bukom buki.
.........
Co Rlke napisałby? Nie jestem jasnowidzem, ale obawiam się, że miałby po II wojnie kłopoty, bo III Rzesza go hołubiła, a jego popiersie, w 11 lat po śmierci, zamówił sam Adolf...
Pozdrawiam |
dnia 19.07.2016 10:14
o ciemne stroje się nie martwmy bo przyczerni je noc - fajne to.
Przez chwilę wyobrażałam sobie, że to mówią świerszcze. |
dnia 19.07.2016 10:40
:)) dzięki za tę dygresję :)
Pozdrawiam. |
dnia 19.07.2016 11:29
Ładny wiersz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 19.07.2016 15:20
Dzięki. Miło mi, że wpadłaś :)
Miłego dnia. |
dnia 22.07.2016 20:15
daję znak że przeczytałem, jednak nie mogę się na tym skupić na tyle by wyrobić sobie jakąś opinię ;) |
dnia 25.07.2016 12:01
Dzięki za przeczytanie - to już coś :)
Pozdrawiam |