poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMSobota, 11.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
"Na początku było sł...
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
Kubelwagen
"Kawalerskie życie n...
WRACAJCIE
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Zagadka, wciąż zagadka
MATKO
" Poszukiwany, poszu...
Na pocieszenie
Wiersz - tytuł: Zapisane w krajobrazie
Zapisane w krajobrazie


Wiosną interior ożywa, ale jadowite węże jeszcze śpią.
Ziemia Johna, pełna czerwonego piasku i białych drzew,
bezpieczna i otwarta dla gości, ujawnia swoje sekrety.

Dwa wzniesienia, za nimi duża góra. Matka z dziećmi.
Wypatrują wody. Jedno z dzieci gubi się w ciemnościach.
Przypadkiem trafia na strumyk, ale tam porywa je Waran.
Wtem nadlatuje olbrzymi Kruk - toczy zwycięską bitwę
i oddaje zgubę odchodzącej od zmysłów matce.

A tą drogą wędrował z dwiema żonami Stwórca Deszczu.
Poczuł głód, poprosił, żeby przyniosły mu trochę pokrzynu.
Idą i zbierają, ale zjadają same. Patrzy ze szczytu wzgórza -
zagniewany, wysyła deszcz. Uciekają, ale topią się w bagnie.
Z rozpaczy wciela się w eukaliptus. Obok wytryska źródlo.
Kiedy księżyc w pełni, żony przychodzą i ofiarują mu siebie.
On wciąż odmawia. Samotne drzewo - święte miejsce.

Są opowieści, których nie wolno wyjawiać obcym.
Chciałem je poznać, ale usłyszałem jedynie smętną pieśń,
trzy wyższe nuty i cztery niższe. Wołanie i odpowiedź.
Skarga i ukojenie. Zostałem przeniesiony w Czas Snu,
kiedy świat dopiero powstawał - z Tęsknoty i Marzenia.

Niechciani we własnym kraju. Wierni pradawnym mitom,
zapisanym w krajobrazie, niezmienionym od pokoleń.
John Kemarre z plemienia Arrandów wie, co jest słuszne.
Mówi: przecież nad nami świeci ciągle to samo Słońce.
Dodane przez Janusz dnia 08.07.2016 18:54 ˇ 27 Komentarzy · 906 Czytań · Drukuj
Komentarze
Janusz Gierucki dnia 08.07.2016 19:16
Czuje się spokój w tej opowieści. Bo są takie tajemnice które każdy musi sam w sobie poznać.
silva dnia 08.07.2016 19:27
Przeczytałam z przyjemnością, bo wiele tu dla mnie nowości na ziemi Johna. Eukaliptus odsyła na antypody. Za to Wiki odsyła Arrandów do Gwiezdnych Wojem i bądź tu mądra... Podoba mi się święte drzewo, każda mitologia ma takie, także słowiańska. Żal mi tych potopionych, czy zjedzenie pok(ch)rzynu było dostatecznym powodem? Piękna puenta, ucząca tolerancji. Pozdrawiam.
Janusz dnia 08.07.2016 20:07
Januszu, Twoja uwaga bardzo celna, wychodząca zresztą poza wiersz :) Swoje tajemnice mają różne grupy i środowiska, mają je też pojedynczy ludzie. I tak jak Aborygeni, niechętnie ujawniają je obcym.

Silva, nazwa plemienia jest autentyczna, jak i wszystko, co ten wiersz zawiera - nic tu nie zostało zmyślone. To jakiś przypadkowy zbieg okoliczności z tą nazwą z Gwiezdnych Wojen.

Pozdrowienia dla obojga
bit24 dnia 08.07.2016 20:08
Interesująca historia.Szczególną uwagę zwróciłam na czwartą zwrotkę - czasami chcemy czegoś, co jest dla nas niedostępne - i tak musi zostać:-) Pozdrawiam
Janusz dnia 08.07.2016 20:37
Kasandra, wcale nie musi tak zostać! Trzeba walczyć, żeby jak najmniej było niedostępnego. Nawet jeśli się nie wszystko uda - bo często ciekawsza jest sama walka, niż jej wynik.

Pozdrawiam
sibon dnia 08.07.2016 21:08
Odwiedziłeś Australię i z stamtąd Twoja historia? Ciekawa i ciekawie podana.Zwieńczeniem super puenta. Przeczytałam z przyjemnością, pozdrawiam
bit24 dnia 08.07.2016 21:15
Hej, zgadzam się z Tobą, tylko wydaje mi się, że trzeba też uszanować prawo do tajemnicy :-)
Janusz dnia 08.07.2016 21:36
Sibon, byłem tam kilka lat temu na zaproszenie przyjaciela, który mieszka w Sydney, ale urządził mi wycieczkę w głąb interioru. Nic tu nie ma zmyślonego.

Kasandra, jasne że tak, żadnej przemocy :)

Pozdrawiam pólnocnie
Niepoprawna optymistka dnia 08.07.2016 22:58
Bardzo ciekawy wiersz, obrazowy, nie byłam w Australii, choć nie powiem, że mi się nie marzy, poza kosztami podróży i samą długością podróży, która jest msz baardzo długa, co do treści najbardziej mnie zainteresowały dwie ostatnie strofki,
tak, to prawda odnośnie tajemnic,
które powinny być strzeżone, tak jak tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie, nie słyszałam o Arranadach, muszę zerknąć do Wiki, Australia kojarzy mi się z Aborygenami i tym, iż zostali podporządkowani białym, m.in i tym, którzy przybyli tu jako skazańcy:)
W ostatniej strofce odnajduję nuty nietolerancji i niesprawiedliwości, która ma się dobrze nie tylko australijskiej ziemi,niestety...

Pozdrawiam serdecznie:)
Janusz dnia 09.07.2016 00:36
Niepoprawna optymistka

Aborygeni przekazywali z pokolenia na pokolenie legendy, pieśni i tradycje. Ich kultura przetrwała dzięki corroborees, ceremoniom towarzyszącym zgromadzeniom plemiennym, podczas których pieśniami, muzyką i tańcem odtwarza się pradawne opowieści o przeszłości Australii. Obecnie żyją głównie w rezerwatach, choć wielu z nich włączyło się w życie australijskiego społeczeństwa i pracują jako rolnicy albo hodowcy, a tylko kilkadziesiąt tysięcy rdzennych mieszkańców Australii kontynuuje tradycje swoich przodków.

Pozdrawiam
zdzislawis dnia 09.07.2016 06:25
Zgadzam się, iż obrazy są pięknie namalowane , mimo wszystko zbyt nasiąknięty jest prozą. Pozdrawiam.
Ola Cichy dnia 09.07.2016 07:02
Pierwsze 3 reportażowe. Ale fajne.
Najbardziej dla mnie 2 ostatnie.
Pozdrawiam ciepło.Ola.
Irena Michalska dnia 09.07.2016 10:12
Lubię, gdy prozę poetycką porządkuje wersyfikacja i logiczny układ zwrotek. Płynnie opowiedziana, ciekawa historia, przypominająca ludziom żyjącym w zuniformizowanym świecie, że powinniśmy szanować kultury zapisane w krajobrazie , które wyprzedzały naszą epokę, a pozostały dzisiaj w formie szczątkowej. To przecież my jesteśmy słoniami w składzie porcelany. Pozdrawiam.
Janusz dnia 09.07.2016 10:16
zdzisławis, wiem, że to raczej miniproza poetycka niż wiersz, ale na PP nie ma wydzielonego miejsca na tego typu teksty. A szkoda...

Ola Cichy, tak, to jest poetycki reportaż, ale myślę, że nie ma w tym nic złego :)

Moc pozdrowień dla Obojga
Janusz dnia 09.07.2016 10:21
Irena Michalska
Dzięki za interesującą wypowiedź. A szczególnie za ostatnie zdanie, niezwykle celne :)

Pozdrawiam
veles dnia 09.07.2016 16:03
rzeczem że ładnie ;)
mgnienie dnia 09.07.2016 16:25
Bardzo ciekawa relacja, trochę jak reportaż ale taki poetycki, przyznaję mało wiem o tym starym lądzie i ich mieszkańcach.
Najbardziej spodobały mi się dwie ostatnie cząstki a szczególnie myśl "Są opowieści, których nie wolna wyjawiać obcym" , skojarzyło mi się z porzekadłem "nie mów nikomu co dzieje się w domu"
Serdecznie pozdrawiam:)
zorianna dnia 09.07.2016 17:13
Ciekawie. Przeczytałam z przyjemnością :)
Irena Kliche dnia 09.07.2016 17:25
Pierwszy raz przeczytalm cichutko, drugi raz glosno!! Bardzo piekny tekst,
pozazdroscic lekkiego piora i wiedzy! Pozdrawiam
Janusz dnia 09.07.2016 20:32
Ładnie rzeczesz, veles :-)

Mgnienie, właśnie tak - udało mi się poznać tylko niektóre z ich tajemnic, na moje pytania odpowiadali uśmiechem, tańcem i muzyką. Było to piękne, ale mało konkretne. Bardzo ciekawa jest ich religia - silnie związana z naturą i ziemią. Rdzenni mieszkańcy Australii czcili ziemię, wierząc, że duchy przodków nadały jej właściwy kształt w dalekiej przeszłości, zwanej Czasem Snu i ten kształt trzeba kultywować i utrwalać.

zorianna, to miłe, że mogłem sprawić Ci przyjemność :-)

Irena Kliche, akurat Ty nie masz czego zazdrościć :) A co do wiedzy, każdy ma swój ogródek, który uprawia i pielęgnuje :-)

Moc pozdrowień Wszystkim
Niepoprawna optymistka dnia 09.07.2016 21:04
Re: Janusz, no właśnie miałam na myśli te rezerwaty i to, że to nie oni dzierżą tam wysolkie stanowiska, a co do niechlubnej karty to w XVIII wysyłano do Australii Anglików, bywało, że i za drobne przewinienia, nie tylko ciężkie pt kradzież chustki do nosa:)
Dobrze, ze ich kultura mimo wszystko przetrwała,
dzięki za poszerzenie horyzontów, lubię poznawać etniczne ciekawostki, pozdrawiam serdecznie:)
Milianna dnia 09.07.2016 21:49
Zatrzymała mnie czwarta strofa - świetna.

reszta taka sobie - bardziej pod prozę?:)
Janusz dnia 09.07.2016 22:30
Milianna, dzięki za odwiedziny. Tak, to jest proza - mam nadzieję, że poetycka. Szkoda, że na PP nie ma osobnego działu dla takich tekstów :(
Pozdrawiam
Milianna dnia 09.07.2016 22:45
Jako proza podoba mi się.
Czwarta - poezja:)
kkb dnia 10.07.2016 06:22
TAk jak Miliana
Pozdraiwam :)
Janusz dnia 10.07.2016 09:47
kkb, a ja tak, jak Ty :-)
Pozdrawiam również.
Axeman dnia 15.07.2016 19:07
Nudne długie i szare jak wszystkim znany z wc papier. Po co to publikować?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 55
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 125
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88719727 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005