dnia 20.05.2016 06:42
Pierwszy! "zderzacz andronów", jest świetny, fajnie poszybowałeś, pozdrawiam, Zyga |
dnia 20.05.2016 06:49
...z pierwszą odnoszę wrażenie, że odautorsko trzeba było jakoś "zacząć"
- potem
pogrubiona czcionka odchudza
(...) największy ze zderzaczy andronów
rozbija powagę (...)
(...) a mnie cicho unosi
ponad miny statystów (...)
(...) z foremek (...)
jest czytanie - acz "sobie" odchodziłem nadsłowie. w obliczu tajemnicy lub domniemywań często występuje poczucie sztuczności, absurdu, niełaski... bezradność wobec sacrum rodzi czasem profanum z ulokowaniem (zaobserwowanym) sztancy spod której wynikają współplemieńcy. jasne, tu już mogę sobie pofantazjować. pobawić się semantyką - zmieszać emocje z treścią i czekać na efekt.
i nawet, jeżeli mnie poniosło, to i tak warto było o 08:49 rano |
dnia 20.05.2016 07:01
zyga66 - dzięki, za wpisik :) pozdrawiam, |
dnia 20.05.2016 07:08
jakoś ciężko mi i nieporadnie po przeczytaniu, może to tylko ja taka niezgrabna...pozdrawiam:) |
dnia 20.05.2016 07:11
Mithotyn - dzięki za pochylenie się, kto mnie szerzej zna wie, ze jestem otwarty nawet na daleko idące zmiany, ten wiersz ulegał już wielu modyfikacją, zmianą, również pod wpływem sugestii. W PP poprawiam jedynie przegapione literówki i interpunkcje, chociaż zauważam sporo racji w twoich spostrzeżeniach, :) pozdrawiam, |
dnia 20.05.2016 07:21
Od tytułu do kropki na końcu mi pasuje. Androny mało kto pamięta. Szkoda. Bardzo ciekawie tego słowa użyłeś. Świetny wiersz. Miłego dnia :-) |
dnia 20.05.2016 07:24
...i o to chodzi - a "poprawianie"(?) hmm, ja wychodzę z założenia, że sugestie czytelnika mogą być cennym pyłem lub podwaliną do kolejnych tekstów
ech - wreszcie ciepło!!! |
dnia 20.05.2016 08:27
on-the-hill - trochę więcej luzu ;) pozdrawiam cieplutko, |
dnia 20.05.2016 08:28
koma17 - kiedyś pleciono androny, dzisiaj jak widać potrzebna jest cięższa maszyneria pozdrawiam, |
dnia 20.05.2016 09:01
Nie tym razem, sorry... |
dnia 20.05.2016 09:41
Mithotyn - zawsze z uwagą czytam wszystkie sugestie - nie ze wszystkimi się zgadzam, ale przecież i komentującym nie o to chodzi. W moim tekście zaistniał swoisty piaskowo-fizczyny dualizm i jest on prowadzony dość konsekwentnie, rozdzielenie tych dwóch wątków zepsuło by moją foremkę, zburzyło babkę, :) pozdrawiam, |
dnia 20.05.2016 09:42
frogiszcze - samo życie, :) pozdrawiam, |
dnia 20.05.2016 10:13
Bardzo ciekawy wiersz do czytania na kilka razy,msz, a mnie czas obecnie goni, wg mnie jest to swoiste przesłanie, aby umieć rozdzielać
ziarna od plew, aby nie rozdzielać niepotrzebnie uśmiechów na drobne w poszukiwaniu nic nie wartych "babek z piasku",
czyli tego, co nietrwałe, ale to szybki odczyt,
jeszcze skojarzył mi się, iż co co prawią największe androny mają się zawsze dobrze i czasem te ich foremki z nadętym ego warto rozbić, tak mi się przeczytało, może błędnie.
Przeczytam raz jeszcze wieczorem, jak coś zinterpretowałam nie tak, to z góry przepraszam.
Pozdrawiam serdecznie, jak zawsze z podziwem:) |
dnia 20.05.2016 10:14
Errata - ci, co prawią, no o gruba czcionka budzi jeszcze skojarzenia polityczne...:) |
dnia 20.05.2016 10:17
P.S Tak, te babki z pewnością nie będą trwałe, one mogą się zawalić,
a wiersz myślę, że można czytać w szerokim kontekście...
Miłego dnia życzę. |
dnia 20.05.2016 10:41
Dużo dobrego wyszło z tej zabawy w piaskownicy, Nietzsche napisał: "Pustynia rośnie", więc sobie to czytam przez ten pryzmat. Zderzacze andronów najlepsze. Niepotrzebny przecinek po unosi.Pozdrawiam. |
dnia 20.05.2016 10:49
przepraszam, to tylko późno poranne niestrawności były:) teraz na spokojnie, hmm coraz bardziej od samego dzieła podobają mi się pod nim komentarze...jakaś całość powoli się wyłania, pozdro |
dnia 20.05.2016 11:05
Niepoprawna optymistka - dziękuję za ślad, mój wiersz jest otwarty na wielość interpretacji, wszelkie refleksje są dla mnie cenne, pozdrawiam :) |
dnia 20.05.2016 11:08
silva - skoro piaskownica to i zabawa, byle nie sypać sobie piaskiem w oczy, dzięki za przecinek, pozdrawiam, |
dnia 20.05.2016 11:18
on-the-hill - niezmiernie się cieszę i pozdrawiam, |
dnia 20.05.2016 13:06
Z przyjemnością :)) |
dnia 20.05.2016 13:23
Zgodnie z życzeniem Autora usunąłem przecinek po słowie "unosi".
Pozdrawiam. |
dnia 20.05.2016 22:51
Życie się drobiazgami
jak piach przesypuje
bywa że uśmiechem
losu zaskakuje
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 21.05.2016 06:34
Dobry wiersz. Pozdrawiam. |
dnia 21.05.2016 07:37
sibon - miło :) pozdrawiam cieplutko, |
dnia 21.05.2016 07:38
moderator4 - dziękuję i pozdrawiam, |
dnia 21.05.2016 07:40
Alfred - uśmiechajmy się więc więcej, uśmiech wędruje daleko, pozdr, |
dnia 21.05.2016 07:54
Babki z foremek są kruche, tak jak pozorne przyjaźnie - rozsypują się gdy dokładniej się przyjrzeć - tak czytam, pewnie daleko od intencji Autora:)
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 21.05.2016 09:05
zdzislawis - dzięki, pozdrawiam, |
dnia 21.05.2016 09:09
mgnienie - odczyt jest zupełnie zgodny z zamysłem autora, podmiot liryczny musiał się wznieść ponad aby dostrzec istotę prawdy, w końcu na początku sam te sztancowe produkty, uznawał za godne pogrubionej czcionki. Niemniej trzeba przyznać, ze prawdziwym pięknem skutecznie konkuruje to iluzoryczne, :) pozdrawiam cieplutko, |
dnia 21.05.2016 09:10
* z prawdziwym, |
dnia 21.05.2016 15:06
Tez dopiero po kilku czytaniach się ze mną zderzył :) Pozdrawiam |
dnia 25.05.2016 21:05
spoko hehe |