poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMSobota, 11.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
"Na początku było sł...
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
O nowym dudku na drz...
WIĘZI RODZINNE
W WENDALI
Kubelwagen
"Kawalerskie życie n...
WRACAJCIE
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Zagadka, wciąż zagadka
Wiersz - tytuł: Anna Kamieńska „Wiersze przemilczane”
Jutro - oby nie padało! -
nasączę reeboki dezodorantem
do butów, założę plecak, wyjdę
z domu i przed furtką, jak zwykle
podglądany przez sąsiadkę

przypnę do nadgarstków paski
od kijków. Pójdę. Poczuję pracę
mięśni klatki piersiowej i brzusznych
fragment Ewangelii, który
czytałem przed nasączeniem reeboków

dezodorantem do butów będzie
kołatał mi się po głowie jak kulka
w bilardzie... Ktoś jeszcze pamięta bilard?
I że nie było teleranka?
Pomyślę też o przemijaniu.
Dodane przez adaszewski dnia 11.05.2016 04:51 ˇ 26 Komentarzy · 1121 Czytań · Drukuj
Komentarze
winyl dnia 11.05.2016 05:49
Piszesz Pan wiersze tak, że aż korci by się przyczepić, ale no nie sposób...podoba mi się motyw z bilardem i telerankiem.
abirecka dnia 11.05.2016 06:33
To nie jest moja "Anna Kamieńska" ;)
Alfred dnia 11.05.2016 06:42
wyszły mi włosy zmarszczki na twarzy
i zębów wszystkich nie mam na stanie
przeszłości czasem wracają głosy
starość to czy tylko rzeczy przemijanie

a reeboki dobrze się pierze w pralce automatycznej, oczywiście w wersji skróconej.

Miej się dobrze Rafale. Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊.
silva dnia 11.05.2016 07:16
Niestety, nie tym razem, a tyle sobie obiecywałam po tytule... Pozdrawiam.
potrzaskane zwierciadło dnia 11.05.2016 07:55
trzecia strofa dwa początkowe wersy coś chyba nie tak
reszta jak dla mnie świetna znakomite obrazowanie rzeczywistości
Roman Rzucidło dnia 11.05.2016 10:21
co do dwóch pierwszych zwrotek, zgadzam się z przedmówcą: dobry, klarowny opis rzeczywistości, który wchodzi bezproblemowo czytającemu. Ale trzecia strofka nieco mnie zaskoczyła; puenta przekręca wiersz trochę na drugą stronę.
koma17 dnia 11.05.2016 10:50
Wiersz napisany bardzo inteligentnie, pod każdym wersem jest ukryta druga warstwa, która prześwituje w wersach końcowych. A może się mylę? Moje myśli myśl wędrują ku pierwszej połowie lat osiemdziesiątych. Pozdrawiam
PaULA dnia 11.05.2016 11:10
Tak zwyczajnie, codziennie, wspomnieniowo. A kulka i brak teleranku kojarzy się jednoznacznie. Pozdrawiam:)
koma17 dnia 11.05.2016 13:43
*Moje myśli wędrują ku pierwszej połowie lat osiemdziesiątych. :-) powtórzyłam słowo, chyba za dużo myślę :-)
Milianna dnia 11.05.2016 13:46
A mnie wszystko pasuje:)
Koma17 ma całkowitą rację, a na dodatek w odniesieniu do Anny Kamieńskiej, dla mnie gites po prostu:)

Bardzo mi pasuje:)
joan dnia 11.05.2016 15:32
W moim przekonaniu ostatnia strofa wymaga liftingu.

Pozdrawiam
Ola Cichy dnia 11.05.2016 15:43
O... zrobiłeś mix.
No bo w sumie jest mieszanka.
Inna ta Kamieńska niż "na pierwszy rzut" kojarzymy.
Ale to Twoja Kamieńska... profanum dezodorantu,kawałek Ewangelii i ...teleranek.Można.
Przepływają przerzutnie wężykiem, przepływają... jak spacerujące myśli.
Miło było zajrzeć.O.
Whitewolf dnia 11.05.2016 16:11
Te reeboki i dezodorant do butów najważniejsze w w wierszu, bo o nich tu dużo, dobrze że autor zaznaczył, że dezodorantu do butów używał, a nie intymnego na przykład.
Trochę z podręcznika kulturystyki chyba, bo dość dokładnie nazwy niektórych partii mięśni opisane.
Całość ogólnie jak trawnik źle skoszony i wygrabiony byle jak.

Mnie niestety korciło, by się przyczepić. Pozdrawiam.
adaszewski dnia 11.05.2016 17:10
frogiszcze - w jednym zdaniu ujął Pan moje ambicje co do formy wiersza, jakże się więc nie cieszyć?

abirecka - czasami przeczytana książka "stawia mi zadanie", zazwyczaj jest ono przeintelektualizowane, czyli po prostu: głupie, ta książką postawiła mi zadanie proste, więc warte podjęcia: opisz swoją duchowość

Al - uczysz mnie dystansu do samego siebie, to jeden z najcenniejszych podarunków, wielkie i szczere dzięki

silva - kategorycznie nie chciałem, aby wiersz spełniał oczekiwania, które wywołuje tytuł, a że wywoła, było dla mnie jasne

potrzaskane zwierciadło - "będzie" z trzeciej odnosi się do "fragmentu Ewangelii", rzadko się odzywasz, ale tym razem odezwałeś się, co dla mnie bardzo ważne

Romek - czekałem na Twoja recenzję części opisowej wiersza... co ja gadam, czekałem na Twoją recenzję całości, ale szczególnie części opisowej... no i się zakręciłem, wpadłem we własne sidła, więc po prostu:dzięki

koma17 - wiesz wszystko, tak mi miło, obyś miała rację, dziękuję... zauważyłaś, że trochę bark mi słów? Lata '80 + nording walking

PaUla - mam nadzieję, że się podobało

Milianna - lubię krótko, jasno i do rzeczy, bardzo i szczerze dziękuję

joan - przemyślę sprawę, dzięki za sugestię

Ola - i Ty wiesz wszystko!, miło Cie gościć
RokGemino dnia 11.05.2016 20:09
odniosę do trzeciej:
bilard pamiętam, szczególnie z powodu systematycznego przegrywania. za to w cymbergaja to mi szło, ze ho ho.
jak teleranka pozbawili, byłem już pełnoletni znacznie, więc poranna frustracja mnie nie dopadła. kobrę zwinęli, ooo a jakże wkurzyłem się.
ale wszystko przeminęło, nowego nawiało, no i gitara.
Alfred dnia 11.05.2016 20:15
Myślę że trzecia zwrotka jest najlepsza zatrzymuje, rozbudza wyobraźnię i skłania do refleksji, jest panoramiczna i przypomniała mi ostatnią partie bilarda z moim synem,
na imię miał Jan.

Miej się dobrze Rafale.

Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊.
Niepoprawna optymistka dnia 11.05.2016 21:07
Ciekawie, z ładnymi przerzutniami i zaskakującą msz puentą,
ale to dobrze.
Pozdrawiam.
tomnasz dnia 11.05.2016 21:22
pewnie to wstyd, obym tylko takie musiał znosić, ale postać Anny Kamieńskiej była mi nie znana.
do tej pory. teraz już coś tam wiem, bo wygooglałem.
i dla takiego neofity jak ja, połączenie turystyki pieszej, której jestem fanem, z wspomnianą postacią, jest mocno nieczytelne.
w odmienności do stanu satysfakcji, który się odczuwa, gdy zaczynają pracować mięśnie, klata pompuje rytmicznie, serce wchodzi na wyższe obroty, i całym sobą się czuje, że ta wyrafinowana konstrukcja, jaką stanowimy, pracuje bez zarzutu. przynajmniej fizycznego.
wszystko przez te endorfiny, które zalewają gałę. jako, że jak każda przyjemność, to i ta, prowadzi na nałogu. ów nazywa się "syndromem sprintera" i na całe szczęście, nie ma na niego lekarstwa.
ten stan fizycznej ekstazy, doskonale się komponuje z rozważaniami o przemijaniu, i to może mieć już jakiś związek z osobą wymienioną w tytule wiersza, ale jest to już tak szerokie uogólnienie, że może nawet podchodzić pod naciąganie.
ja, że lubię po górach, to wybrałem salevy, za to jeśli chodzi o kijki, to nie ma nad BLACK DIAMOND, o trójkątnym przekroju. nie zdarzyło mi się mieć stabilniejszych.
adaszewski dnia 12.05.2016 04:06
Panie Juliuszu - że zwinęli kobrę, nie pamiętałem. Świnie!

Al - dziękuję za pochwałę, mniejsza o nią... pozdrawiam Rafał

Niepoprawna optymistka - cieszę się, że (chyba) nie zawiodłem

tomnasz
- dlaczegóż to ten wiersz do tego tekstu, czy odwrotnie, napisałem w odpowiedzi dla abireckiej. Tak na marginesie, Twoje komentarze (niekoniecznie pod moimi wierszami, zresztą: ten chyba jest pierwszy) czytam z przyjemnością
helutta dnia 12.05.2016 05:28
Czytam wiersz niezależnie od Anny Kamieńskiej, której wiersze słabo znam. Podobają mi się najbardziej dwie pierwsze zwrotki, bo czuć w nich stan, który przypomina radość z wyjścia na podwórko z domu w dzieciństwie, przyjemność ruchu w otwartej przestrzeni.Lubię ten stan.A potem pojawia się skojarzenie przypominające nie tylko dzieciństwo, ale i to, że ono przeminęło.I to nie jest refleksja tylko takie ukłucie w sercu i w świadomości. Czyli w sumie cały wiersz do mnie przemówił! :)Dobrego dnia.M
mgnienie dnia 12.05.2016 10:37
Podoba mi się plastyczny opis codziennych, rytualnych czynności z wplatanymi w nie "zmyśleniami" - cytat z ewangelii , świadomość upływu czasu... :) Pozdrawiam:)
zorianna dnia 12.05.2016 11:49
Ciekawie, choć ta trzecia strofka zastanawia, "wybija z rytmu" :)
kkb dnia 12.05.2016 15:16
Mi też się wydaje, że ostatnia zwrotka nie tylko najlepsza ale niezbedna. Dzięki niej i razem z nią ta nie fajna forma dwóch pierwszych tworzy fajną, interesująca całość.

Pozdrawiam.

P.S. Trochę nie rozumiem. Myślałem, że publikujesz czyjeś teksty. Czy je troche modyfikujesz? Czy może coś pomieszałem...
adaszewski dnia 12.05.2016 18:07
helutta - fajnie było podążać śladem Twojego odczytywania wiersza, zwłaszcza gdy ścieżka nie wiedzie na manowce

mgnienie - cieszę się, miało być szczerze

zorianna - bardzo lubie "od zmierzchu do świtu"

kkb - ważna pochwała, zrozumienie trzeciej to zrozumienie całości. Nie publikuję cudzych wierszy. czytam i piszę. Zajrzyj proszę do mojego wątku na forum "mini traktat o czytaniu", a wszystko powinno być jasne.
veles dnia 17.05.2016 08:35
ja bym powiedział tak: zaje... ale z reguły tak nie mówię ;)
adaszewski dnia 17.05.2016 15:52
zajefajne?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 13
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 125
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88743744 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005