|
Człowiek i jego wszystkie pożegnania;
torby z wotami za cudowne uleczenia;
ciężar przedwieczornej chandry;
anioł zagład opatrzony opaską na ramieniu.
- Oto rzeczy, których boję się najbardziej.
Więc znikam w deszczu, przemoczonymi
kieszeniami ściskając dziury na wylot ulic.
Nieoznaczonych w planach na najbliższe stulecie.
Chociaż zapewne składam się z powtórzeń,
nic nie znaczących słówek,
to jednak szkoda minionych i przyszłych światów.
Beze mnie lub dla mnie nieistniejących.
Dodane przez Wierszopis
dnia 14.04.2016 10:05 ˇ
11 Komentarzy ·
435 Czytań ·
|