dnia 08.04.2016 16:39
apokalipsa się powtarza :-) albo my ją odgrywamy |
dnia 08.04.2016 16:47
Wstrząsające obrazy, zwłaszcza
stolarzom drzazgi utkwiły w źrenicach, Pozdrawiam. |
dnia 08.04.2016 17:42
Przytłaczająco... a Barabasz uniknął gwoździ na krzyżu,
wiersz, jak zwykle u Poety, dobry:)
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 08.04.2016 19:12
Jacom Jacam - może każdy przeżywa swoją :) dla siebie, |
dnia 08.04.2016 19:13
silva - dzięki za zwłaszcza, odpozdrawiam równie ciepło, |
dnia 08.04.2016 19:32
Robert Furs jeżeli poprawisz pan błąd w pierwszym wersie tzn. po potopowym na popotopowym, to może skomentuję ten tekst, nie wiem jeszcze, czy na plus, najpierw błąd, potem komentarz. Pozdrawiam. |
dnia 08.04.2016 19:59
Dzisiaj poeta
w kuźni serca kuje
gwoździe oddechów
w miechu adoptuje
jako prorocy
trwogę jutra czuje
wierszem nadziei
drogę utoruje
Robercie poetą znamienitym jesteś.
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 08.04.2016 20:12
silva - cieszy, że się spodobał :) pozdrawiam, |
dnia 08.04.2016 20:22
Whitewolf - słówko popotopowy jest neologizmem i słowniki, przynajmniej te które posiadam, nie określają zasad jego pisowni, zastanawiam się teraz na logikę, i sądzę, że może mieć pan rację, a ponieważ rzeczywiście spawa jest ciekawa więc ją jeszcze skonsultuję, zanim dokonam ewentualnych zmian, |
dnia 08.04.2016 20:23
*sprawa, |
dnia 08.04.2016 20:33
Whitewolf - w każdym razie na pewno nie należę do ludzi nieomylnych i do błędu chętnie się przyznam, przynajmniej ja jeszcze ciągle się uczę, szukam i czytam, :) |
dnia 08.04.2016 21:10
Robercie, Whitewolf ma rację, jak popowstaniowy, popołudniowy, przeoczyłam, bo mi się wydało, ze to taka maniera, ale łącznie będzie lepiej. Pozdrawiam. |
dnia 08.04.2016 21:15
Albert - dzięki za wpisik :) równie serdecznie, |
dnia 08.04.2016 21:18
silva - dzięki za konsultację, zgłaszam poprawkę do moderatora :) pozdrawiam cieplutko, |
dnia 08.04.2016 21:37
Milknący dźwięk z kowadła, drzazgi w źrenicach, kradzież zardzewiałych gwoździ, zastyganie miechów kowalskich, zapatrzenie w Barabasza można odczytać jak odroczenie wyroku i związanego z nim cierpienia. Popotopowy świat mógłby być także czasem współczesnym, w którym natłok słów (tłocznie pracują w słowie) prowadzi postać w wierszu do wiary, także tej dotyczącej własnego życia. Pozdrawiam. |
dnia 08.04.2016 22:02
Pisownia wyrazu "popotopowym" została poprawiona.
Pozdrawiam. |
dnia 08.04.2016 22:09
Niepoprawna optymistka - dziękuję Grażynko za refleksję i komplement, cieszę się, że wiersz Ci się spodobał, pozdrawiam, |
dnia 08.04.2016 22:14
Irena Michalska - dzięki za ciekawą refleksję, również pozdrawiam, |
dnia 08.04.2016 23:01
oddech z Oddechu...i nawet drzazgi w źrenicach zdołamy udźwignąć...bardzo fajnie :-) |
dnia 08.04.2016 23:26
moderator4 - dziękuję za szybką reakcję :) pozdrawiam, |
dnia 08.04.2016 23:27
benlach - cieszy :) |
dnia 08.04.2016 23:35
Panie Robercie Furs przepraszam pana za zamieszanie, jakie na pańskim profilu, nie wiem, czy chcący, czy może niechcący zrobiłem, tak jakoś wyszło, może dlatego, że zauważyłem, że nie za bardzo mnie pan lubi (poważa?), nie moja to wina, że błąd panu wyskoczył, ale będąc tyloma słownikami obłożony, o których pan powyżej piszesz, to nie wiadomo, który dobrze podpowie. Język polski jest jednym z najtrudniejszych języków świata i może dlatego wyszło jak wyszło.
Jeżeli to pana usatysfakcjonuje, to przepraszam i pozdrawiam serdecznie. Roman |
dnia 09.04.2016 15:30
Dobry wiersz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 09.04.2016 16:13
Smutny obraz...przemijanie zawsze jest smutne, pozdrawiam |
dnia 09.04.2016 19:12
IRGA - dzięki :) również pozdrawiam, |
dnia 09.04.2016 19:14
sibon - przemijanie nieraz ratuje życie :) dzięki za czytanie, |
dnia 09.04.2016 21:42
..z jajem(jeszcze w klimacie Wielkanocnym). |
dnia 09.04.2016 22:12
Tak więc dla dobrych wierszy kręci się kogiel - kosmos :)
A reszta przy okazji. Pozdrawiam:) |
dnia 09.04.2016 22:22
mikesz111 - słuszne spostrzeżenie :) |
dnia 09.04.2016 22:23
Rosa - witam serdecznie w moim tyglu :) równie serdecznie, |
dnia 10.04.2016 12:05
Świetny! Powiedziałabym nawet więcej. Bardzo, bardzo dobry moim skromnym, grafomańskim wyczuciem.
Jeszcze nie teraz, jeszcze stolarz nie musi szykować. Jeszcze pompa pracuje, tylko...oczy zamknięte i nie widzimy iskier...
To jest dla mnie wiersz z tych, które 'bolą', które dotykają. Czytając, czuję.
Dziękuję bardzo za doznania. |
dnia 13.04.2016 10:29
Kiedyś panowało takie przekonanie, iż śmierć przychodząc po starego kowala anonsuje się zawsze delikatnym dźwiękiem kowadła :)))
Kowal? Kto pamięta to rzemiosło? Chyba nazwiska odeń pochodne :)))
Bardzo serdecznie :))) |
dnia 14.04.2016 12:39
Milianna - cieszy, pozdrawiam, |
dnia 14.04.2016 12:42
abirecka - osobiście pamiętam kuźnie i myślę, że jako metafora jeszcze długo będą się pojawiać, :) pozdr, |