dnia 28.03.2016 17:47
Oby nie. ;) |
dnia 28.03.2016 18:31
Pomniki, to faktycznie sprawa niepewna.
Stawiają, zrzucają i znów na cokoły wznoszą.
A kamień wszystko przyjmie, jak by twarz nie była.
pozdrawiam świątecznie:) |
dnia 28.03.2016 19:06
Hej cokoły wolę od was
ziemianek padoły
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 28.03.2016 19:14
Kkb - "oby nie"? To pewne, że tak. Ziemia się obraca, cokoły też wymieniają figury na sobie :) |
dnia 28.03.2016 19:18
Milianno, w jednym z państw afrykańskich w ramach oszczędności tylko głowy strącali i nowe zakładali. Co najlepsze - zostały pomniki kolonizatorów europejskich. Po "Roku Afryki" (1960, większość państw w Afryce ogłosiła wtedy niepodległość i uwolnienie się od kolonizatorów) w tym państwie wykorzystano te stare pomniki. Osadzono głowę nowego władcy, już murzyńskiego. Fajnie wyglądał w postaci Europejczyka-zdobywcy ;) Ponieważ były tam dość częste zamachy stanu, głowy też często zmieniano... ;) |
dnia 28.03.2016 19:19
Alfredzie -
na tym padole łez
ziemiankę znajdzie się też ;) |
dnia 28.03.2016 19:33
Ciekawy temat, rzeczywiście historia odwzorowuje się w kolejnych pomnikach. Gałczyński jeszcze wspomniał ten ze śniegu... Pozdrawiam. |
dnia 28.03.2016 19:40
Pomniki to przysłowiowy kij w mrowisko. Pozdrawiam |
dnia 28.03.2016 19:53
Silva, Koma17 - Chińczycy mają powiedzenie-przekleństwo "Obyś żył w ciekawych czasach". Wolałbym już jednak pożyć w tak nudnych, jak Szwajcarzy. Osiem wieków bez wojen i gwałtownych zawirowań politycznych...
Również pozdrawiam. |
dnia 28.03.2016 22:26
Faktycznie tak jest, raz kogoś historia wynosi na cokół, a później
go z niego zrzuca, bardzo trafna puenta, bardzo...
Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 29.03.2016 06:17
Niezachwycający formą tekst zbudowany w oparciu o znaną myśl Stanisława Jerzego Leca "Burząc pomniki, oszczędzajcie cokoły. Zawsze mogą się przydać". |
dnia 29.03.2016 07:23
Mariolu - specjalnie skonstruowałem taką "niedopracowaną" formę utworu. Oczywiście, nie wszystkim musi się podobać.
Akurat tej myśli Leca nie znałem. Nie wzorowałem się na nim, ani na nikim innym. Współcześnie chyba do każdej nowej myśli, zawartej w utworze, można znaleźć odniesienie w dawniej zapisanych.
Pzdr. |
dnia 29.03.2016 10:48
No tak... "...swiat sie zmienia, świat sie zmiania. Nie chciałem tego nie a on zmienił się". Oby w zyciu narodów przechodzily łagodnie. :)trocthe bym podyskutował o zasadności krytykowania ostatnich zmian i ich celowość. Ale... dużo by pisac ;) |
dnia 29.03.2016 18:02
Bo świat się zmienia
a świat się zmienia
czy tego chcesz czy nie świat zmieni się
Tak to dokladnei bylo ;) Poprzekrecalem jak sobie w glowie spiewalem :P
Fisz Emade Tworzywo: Wróć (ft. Justyna Święs) |
dnia 29.03.2016 19:30
Ot, i prawda - niezależnie od nas świat się zmienia. :) Chociaż... mamy czasem wpływ na kierunek zmian. Pzdr. :) |
dnia 30.03.2016 04:42
Jako jednostka wpływ mamy niewielki, a jednoczyć się boimy, bo obecnie nie mamy pod kim i nie wiem czy jeszcze kiedyś tak podzielony naród jednej myśli będzie.
Pozdrawiam :) |
dnia 30.03.2016 05:17
Whitewolf, "naród jednej myśli" to tylko pod dyktaturą. Oczywiście - formalnie, pod przmusem zjednoczony.
Grupy obywateli w demokracji mają rozliczne interesy, często sprzeczne. Ale mają też cele wspólne. Aby nie dochodziło do gwałtownych wybuchów, muszą działać w ramach norm prawnych i zasad państwa demokratycznego. Dotyczy to również, a zwłaszcza aktualnie rządzących...
Ups! Znowu się rozpisuję. Koniec. Pozdrawiam również :) |