 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Framugi z życia |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 25.03.2016 11:33
w drzwiach jak to w drzwiach, przeciąg rozdaje karty :-) |
dnia 25.03.2016 12:06
Dobrze było przeczytać i się zamyślić... Pozdrawiam. |
dnia 25.03.2016 12:08
Jacom Jacam - i nie zawsze są to atuty, |
dnia 25.03.2016 12:10
silva - przeczytać i zamyślić się to już coś :) dzięki również pozdrawiam, |
dnia 25.03.2016 13:25
też nie lubię domokrążców, a świeża farba to jest to, pozdrawiam świątecznie, Zyga |
dnia 25.03.2016 13:39
Do przeczytania i zamyślenia. Pozdrawiam. |
dnia 25.03.2016 13:46
Wczytałem się, wczytałem,
bardzo dobry.
Ze światłem. |
dnia 25.03.2016 13:49
zyga66 - odpozdrawiam również świątecznie, |
dnia 25.03.2016 13:49
zdzislawis - dzięki, pozdr, |
dnia 25.03.2016 16:09
Życie... życie po życiu...intrygujący przekaz, chociaż nie do końca dla mnie zrozumiały...czytam kolejny raz...pozdrawiam świątecznie |
dnia 25.03.2016 16:40
cóż, najpierw jest pięknie i dobrze, w miarę upływu czasu bywa - oględnie mówiąc - różnie. Samo życie. Wielce mnie zaintrygowało to dziecko pilnujące dzwonu, zważywszy na symbolikę dzwonu: głos prawdy, wyznacza upływ czasu, ostrzega przez niebezpieczeństwem, ogłasza śmierć. A dziecko - kiedyś dorośnie...Do zamyślenia, Robercie. Pozdrawiam ciepło, świątecznie, Ewa |
dnia 25.03.2016 16:43
Kot - dzięki, że zajrzałeś i poczytałeś, |
dnia 25.03.2016 16:45
sibon - komercja to też, swego rodzaju życie, czy śmiertelne? raczej nie, :) równie świątecznie pozdrawiam |
dnia 25.03.2016 18:50
Super przewrotne :-)))
:))) |
dnia 25.03.2016 19:08
Ewa Włodek - dziecko wyczekuje, pamiętam jak mierzyłem swój wzrost znacząc kreseczki na framudze, chciałem być dorosłym, chciałem... :))) dzięki za czytanie, równie ciepło pozdrawiam, |
dnia 25.03.2016 19:10
abirecka - przewrotność zwykle jest odporna, życie niestety nie :))) |
dnia 25.03.2016 20:39
Odnoszę wrażenie, jakbym patrzyła na człowieka, który błądzi między dwiema framugami, okienną, która jest okiem na świat i niebo, oraz tę przy drzwiach, która stanowi wyjście na zewnątrz. Z wiersza bije smutek: wygaszanie ognia, zamarzanie wody, dziecko pilnujące dzwonu. Wers Z nieba najpierw wystaje głowa odczytuję jak tęsknotę za kimś, kogo już nie ma i kto nie naciśnie klamki u drzwi. Może to uczynić co najwyżej komercja, czyli mało ważny świat pukający do prywatnego świata. Pozdrawiam. |
dnia 25.03.2016 21:56
Bardzo dobry, intrygujący przekaz, myślę, że odczyt może być różny,
mnie się wydaje iż traktuje o tym, iż na początku jesteśmy jak tabula rasa, stąd ten biały płatek, no i nasze grzeszki też na początku małe,
później psujemy się niczym ta ryba od głowy, a dla umarłych niewidoczne, czyli moim zdaniem nie mające dla nich czasu, bo pochłonięte prozą życia, tym by zdobywać, ulegając komercji,
tak bywa, że i w święta ta komercja wygrywa...
Tak to sobie odczytuję, ale może nie do końca jakby sobie Autor życzył, za co z góry przepraszam
Grażyna. |
dnia 25.03.2016 22:29
Irena Michalska - dzięki za ciekawe spostrzeżenia, refleksje - pozdrawiam ciepło i świątecznie, |
dnia 25.03.2016 22:33
Grażynko - nie ma za co przepraszać, Twoja interpretacja jest bardzo cenna, :) dziękuję i pozdrawiam, |
dnia 25.03.2016 22:40
To fajnie, że celna.
Dobranoc Robercie:) |
dnia 26.03.2016 09:35
Ograniczenia wszyscy mamy
błądzimy w życiu zwanym tańcem
mądrych prawideł wciąż szukamy
między przepaścią a kagańce
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 26.03.2016 09:36
Kagańcem. Miłego dnia życzę. Pozdrawiam.😊. |
dnia 26.03.2016 16:22
Niepoprawna optymistka - to dobranoc przełożyło się na dzisiejszą krótszą o godzinę noc, w każdym razie dziękuję pięknie :) i świątecznie pozdrawiam, |
dnia 26.03.2016 16:23
Alfred - dzięki, również pozdrawiam, |
dnia 26.03.2016 22:54
Idealne wyobrażenia, postanowienia i postępowanie często życie weryfikuje, stają się zbyt drogie, za dużo kosztują.
Ale też żar w nas, ta dziecięca chęć poznawania i czystość... nie chcemy tego utracić.
To dziecko w nas, pilnuje, aby podnieść alarm w razie czego:)
A jesli woda zamarznie, ogień zgaśnie - wtedy jesteśmy jak umarli i czas nie jest już tym, co wcześniej. Żyjemy, ale tylko połowicznie, niby niebo, bo może dobrobyt i niby pragniemy czegoś więcej, ale komercja wygrywa.
trudny wiersz - więc być może na manowce poszłam z interpretacją
pozdrawiam Autora Świątecznie:) |
dnia 29.03.2016 09:58
najpierw cukierek później pusty papierek...lśniąca obietnicą pokusa grzechu - śmierci... |
dnia 29.03.2016 10:24
Milianna - dzięki że refleksje i pozdrowienia. równie ciepło pozdrawiam, |
dnia 29.03.2016 10:25
benlach - samo życie, :) |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 33
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 126
Najnowszy Użytkownik: chimi
|
 |
 |
 |
 |
|