 |
dnia 25.03.2016 00:34
wszystko co się wymyka |
dnia 25.03.2016 07:56
Wiersz pod prąd, buntowniczy, odważnie mówiący w imieniu tych, którzy nie chcą ulegać religijnym naciskom. Choć tytuł jest jasny, pomijając go, można słowa wiersza odnieść do każdej innej wiary:
ubierają w kaftan wszystko co się wymyka drugim stronom gwiazd. Utratę tożsamości opisują te trzy wersy:można cięciem żyletki
jak za ciasne ubranie zdjąć siebie z siebie. Bohater wiersza, domagając się słusznie tolerancji w nietolerancyjnym religijnym świecie, sam przekracza jej granice, pisząc o łechtaczkach, napletkach, pętach i kajdanach. Cóż, bunt nie może być słodki. |
dnia 25.03.2016 09:25
człowiek jednak woli zakładać wciąż nowe maski, nie tylko na twarz, |
dnia 25.03.2016 10:19
zadumał...
ale chyba takie było jego przeznaczenie
pozdrawiam M |
dnia 25.03.2016 17:00
zdjąć siebie z siebie? No, może i można. Ale - co się nam odkryje po tym zdjęciu?...Taka mi się refleksja nasunęła przy lekturze. No, i teraz się będę zastanawiać, J.J...Samo serdeczne posyłam Tobie i świąteczne życzenia, Ewa |
dnia 25.03.2016 21:20
Dobry, intrygujący wiersz...
Mam podobne odczucia do Ireny Michalskiej, myślę jednak
że nie każdy tak łatwo ulega presjom, poza tym można nie wierzyć, albo być wyznawcą innej religii i szanować innowierców, tak w każdym razie być powinno. Ja np jestem wierząca, ale nie jestem zbyt dobrą katoliczką, bo nie chodzę co niedzielę do kościoła,
nie lubię też dewocji, uważam też że jeśli Bóg istnieje to jest wszędzie, bywam osobą wątpiącą niestety, gdy widzę okrucieństwa, ale nadal się modlę,
jednakże jeśli ktoś np narzuca mi, że mam modlić się bo on tego chce, to mnie denerwuje, dając wiersz o Papieżu też nikogo nie mam zamiaru przekonywać do jego świętości, w moim odczuciu jest taką osobą, ale nie musi być dla kogoś innego, w każdym razie ja Go cenię za to kim był, ktoś inny nie musi, ale jeśli by przyszedł z niego szydzić i pisać, że to wiara w krasnoludka, to niestety by mnie zdenerwował, bo w jakim celu takie działanie?
Może w nic nie wierzyć, jego prawo, ale przecież nie musi się szyderczo odnosić do tych co wierzą.
To zdjęcie siebie się nic nie da, ale człowiek czasem ewoluuje, bo jak mawiał Kołakowski "tylko krowa nie zmienia poglądów", bywa, że pod wpływem przeżyć osobistych nasza wiara jest mniejsza, buntujemy się, jesteśmy obrażeni na Pana Boga, uważam to za stan naturalny...
Bywa nawet, że ktoś zmienia wiarę, tak było np ze śp M.Braunek, która przeszła na buddyzm.
Sorry, zbyt osobiście napisałam, ale szczerze,
pozdrawiam, życząc miłych Świąt lub może dni wolnych. |
dnia 26.03.2016 08:49
zdjąć siebie z siebie - zmartwychwstanie to zdejmowanie z siebie własnego egoizmu... |
dnia 26.03.2016 08:53
Przezorny człowiek
jak pory roku
sam sobie w życiu
dotrzymuje kroku
a może by tak rozwalić ambony
uwolnić ptaki które wpadły w sidła
pozwolić sercu bić po nieboskłony
i kajdan duszy w proch zetrzeć prawidła
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 26.03.2016 16:59
...intrygująco, pozdr. |
|
 |