 |
dnia 24.05.2014 22:52
rozumiem co autor chciał powiedzieć, tylko nie rozumiem po co wierszem. |
dnia 25.05.2014 11:01
Do inteligencji.
Co dajesz umysłowi sobą pomiatać
ty bezrozumna głupia kwoko,
nie drzem, zarządzaj nim i ciałem,
na wiedzę otwórz się szeroko,
wiedz, że umysł cielesnej budowli
największym jest wrogiem,
podporządkuj go więc sobie,
niech dusza pojedna się z Bogiem,
od ciebie filozofko zależy
dla duszy wyzwolenia amnestia,
tylko kim kto tak naprawdę jest,
przez ciebie musi rozpatrzona być ta kwestia,
wy subtelne twory, razem z umysłem
ciałem porządnie zawiadujcie obie,
stańcie się przyjaciółmi uwarunkowanej duszy,
to, jako organowi wiedzy, mówię szczerze tobie,
spójrz na Jezusa, opluwano Go,
policzkowano, lżono Go i bito,
nawet wtedy, gdy członki Jego
gwoździami do drzewa przybito,
On wiedział, że duszą jest
i zasiądzie po Bożej prawicy,
inteligencjo nie bądź głupia,
nie trzymaj duszy na smyczy,
gdy bez emocji rozważysz wszystkie
tutaj przedstawiane tobie zależności,
wiedziała będziesz, że dusza osobą jest,
a ciało worem jest na śluz, kał i kości,
tedy uznasz też, iż jeden jest Bóg,
a jedno z Jego imion, to Govinda,
wtedy do nieba będzie ci promocja mglista,
bo spotka cię, radosna duchowa uczta pyszna. |
dnia 25.05.2014 11:05
Słoneczko ty moje, jakoś nie chce mi się prozą tego zagadnienia filozoficznego wyszczególniać. |
|
 |