 |
dnia 26.09.2012 08:04
Autentyczny, przeżyty dramat. Wiersz przekonuje i porusza. Pozdrowienia z Nysy. Romek |
dnia 26.09.2012 09:34
Bez Ewy? Wiatr wiał zygzakiem, wężykiem, a nawet - wężem.
Jestem, obecny. |
dnia 26.09.2012 10:29
Oswojone (szarpnął za włosy), a jeśli szarpnął, to wzięła ze wszystkim, zdarzyło się więc i najgorsze- spadło, roztrzaskało się, a życie wsiąkło w ziemię. Tak mi się przeczytało. Fajne, pozdrowienia, |
dnia 26.09.2012 10:56
skoro pamięci Marii:
nie wszystko jest jednak tak że: " ..... w proch się obrócisz"
Tak myślę
Każdy, i to chyba już od poczęcia ma tu do wykonania jakieś zadanie, jakąś powinność, jakieś 'COŚ' do spełnienia, i bywa też tak, że z różnych powodów może 'TO' się nie udać,
Przytoczę taką historię: umierające kilkuletnie dziecko narysowało obrazek -"rodziców z czwórką dzieci"
według tego rysunku rodzice zaadoptowali czworo rodzeństwa z domu dziecka i ...
okazało się że tak właśnie MIAŁO BYĆ.
*
pozdrawiam. |
dnia 26.09.2012 11:59
Pożegnanie z Marią? Ujmujące, prawdziwe. Serdeczności. |
dnia 26.09.2012 12:10
Cóż, jest to mini a może makro dramat, i ten klimat jest absolutnie wyczuwalny. Sugestywny. I utracony Eden tam jest, i memento mori. Ostatnia zwrotka bardzo ekspresyjna. Choć minimalistyczna, co lubię. Głodna ziemia czeka... Pozdrawiam, Andrzej |
dnia 26.09.2012 13:32
...piękny, wzruszający wiersz. |
dnia 26.09.2012 14:04
jest dramat. Czy matki, która straciła dziecko? Oszczędnie w słowie, "rozrzutnie" w przekazie niewerbalnym. Przekonał mnie. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 26.09.2012 16:31
:-) |
dnia 26.09.2012 18:24
ładna prosta metafora życia
i naszej niedoskonałośći
naszych intecji
;) |
dnia 26.09.2012 18:34
nie, nie...
ach, nie
no nie zdążyłam.... |
dnia 26.09.2012 19:10
Bolesna, autentyczna liryka, zwłaszcza in memoriam... odwołanie do arkadyjskiego mitu, motyw jabłka.Porusza bardzo.
,Pozdrawiam serdecznie! |
dnia 26.09.2012 19:25
Przeczucie, strzępy ostatniej rozmowy, zdumienie, brak zgody na to co się stało w potrójnym zaprzeczeniu. Symbolika i dosłowność spadającego jabłka, które roztrzaskało się jest bardzo przejmująca. Prawdziwość uczuć, które nie krzyczą, choć przygniatają. Wiem, że P. Maria kochała jabłka i chętnie się nimi dzieliła, chociaż nie to podnosi wartość wiersza. Jest po prostu bardzo osobisty i prawdziwy. Bardzo na tak Irgo. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 26.09.2012 19:50
Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli przeczytać wiersz. Dzisiaj odbył się pogrzeb Marii Rutkowskiej - Nienartowicz, wspaniałej malarki, cudownej, życzliwej światu i ludziom Osoby, mojej Przyjaciółki. Miałyśmy się spotkać. Zadzwoniła, że ma dla mnie szare renety, które w tym roku nadspodziewanie obrodziły w Jej zaczarowanym ogrodzie. Następnego dnia odeszła. Nie zdążyłam przyjść... Jeszcze raz DZIĘKUJĘ.
Pozdrawiam Wszystkich. Irga |
dnia 27.09.2012 05:07
pięknie lirycznie nostalgicznie. |
dnia 27.09.2012 10:33
Głodna ziemia czeka na nas tak niecierpliwie. I ściąga nieoczekiwanie, w jednym momencie. Za sprawą czasem jednego tylko podmuchu wiatru. W jesieni strąceni lecimy do niej przeważnie nie jak liście, ale jak jabłka właśnie - błyskawicznie, jakby na skróty. To jak grom z nieba dla tych, którzy widzą i nie mają szans zdążyć w porę nadstawić dłoni. Piękny wiersz IRGO. Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam. |
dnia 27.09.2012 16:38
IRGO, piękny wiersz, ale i poruszający. od wczoraj któryś raz czytam.
pozdrawiam :) |
dnia 28.09.2012 06:10
stanley'u, nitjerze, kropku, dziękuję. Irga |
dnia 29.09.2012 18:43
Super. I ile emocji i wzruszenia...
Pozdrawiam, B. |
dnia 02.10.2012 08:14
Dziękuję, bernadetko. Pozdrawiam. Irga |
dnia 05.10.2012 18:56
Mimo,że " z prochu powstałeś ...", to nie wszystko w proch się obróci.
To , co najważniejsze zostaje; pamięć o kimś , kto był z nami , śmiał się , smucił , jego - czy jej słowa towarzyszą nam i stopniowo oswajamy się z myślą , że koniec , a może ...następne przejście na inną stronę (któż to wie ?) jest sprawą naturalną i nieuniknioną i spotka nas wszystkich , tylko nie wiadomo gdzie i o jakiej porze .
Dlatego szanujmy każdą chwilkę , wypełniajmy ją ciepłem ,miłością , wielką nawet po śmierci .
Takie mnie naszły refleksje po przeczytaniu tego wiersza , który porusza do głębi .
Pozdrawiam serdecznie |
|
 |