 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Lacrimosa |
 |
 |
Nie płacz nad umarłym,
płacz nad tym
kto przed rozczarowaniem
po kręgu ślepo ucieka w wiarę,
nad tym kto ukarany miłością
bez miłości kamienieje,
nad oczekującym zbawienia
w śmierci - samobójcą
znieruchomiałym na mgnienie
istnienia w odwrotnym locie
ku niebu,
płacz nad bezimiennym, zapomnianym,
nad wyrzuconym psem błąkającym się
po wymarłych ulicach, nad krową
wleczoną w Sądny Dzień na rzeź,
płacz nad niechcianym.
Płacz nade mną gdy w pozie embriona
zziębnięty czekam na kolejny świt,
płacz nad żywym, dla którego
twa rozpacz jest ostatnią nadzieją.
Dodane przez Magrygał
dnia 28.05.2012 07:47 ˇ
13 Komentarzy ·
679 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 28.05.2012 10:49
Ach, zapłaczę, rozpaczą Cię utulę, lecz nadziei nie oczekuje wcale... Ja nie rozumiem cierpienia, przed nim mogę tylko się ukłonić i próbować pomóc... Tutaj jakby przegadane to wszystko i te porównania, krowy, psy i niechciani, to prawie jak etyka Singera, a nie wołanie o łzę już Płaczącej. |
dnia 28.05.2012 11:32
zajrzałam z ciekawością i odpowiada mnie oszczędność stylistyki w tekście,
dzisiaj najczęściej autorzy przepakowują swoje wiersze wyszukanymi figurami, ozdobnikami a tu oszczędnie z tym,
podniosły nastrój mszy żałobnej , dotarło,
pozdrawiam E. |
dnia 28.05.2012 11:35
jak westchnienie intencyjne? Wiersz ma nastrój modlitwy...Do mnie - przemawia, szczególnie - druga cząstka i dwa dwuwersy. Zamyśliłam się, czytając...Pozdrawiam Cię serdecznie, z uśmiechami, Ewa |
dnia 28.05.2012 15:12
Piękny, poruszający wiersz. Celna pointa. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 28.05.2012 15:34
No prosze! Bardzo madry utwor, ktorego szybko nie zapomne. Kawal dobrej roboty! Gratulacje! |
dnia 28.05.2012 18:00
Dla mnie bez drugiej zwrotki. Nie dlatego, że pies i krowa, ale dlatego, że cała natura to jest wzajemne zjadanie się i tu ze łzami nie ma co wyskakiwać, bo należałoby opłakiwać każdą muchę zjedzoną przez jaskółkę. Bo niby dlaczego nie?
Bez drugiej zwrotki - mądry tekst.
Pozdrawiam. |
dnia 28.05.2012 19:53
Mnie ten wiersz podoba się w całości. Druga strofa jak najbardziej dla mnie. Coraz częściej dowiaduję się o wynikach badań naukowych mówiących o zaskakująco dużych podobieństwach braci mniejszych do nas - ludzi. One też przecież myślą, czują, porozumiewają się pomiędzy sobą, przeżywają emocje i jak my - cierpią. Ich krzywda również potrafi niejednago wrażliwego człowieka mocno poruszyć. Pies to jednak nie mucha.
Pozdrawiam. |
dnia 29.05.2012 08:44
Podobnie jak Ewa, mam wrażenie,ze jest to wiersz-modlitwa.Jest w nim woń kadzidła i nastrój świątyni. Bardzo poruszające, naprawdę do łez... |
dnia 29.05.2012 09:38
Moi drodzy, w piątek byłem na pogrzebie, a ze był to pogrzeb osoby publicznej i to na wschodzie, bo we Lwowie, to zetknąłem się z cała ceremonialnością (nieco bizantyjską) tego wydarzenia. I tak stałem sobie w tłumie, a tłum był gęsty, przede mną stał młody kleryk, chłopaczek w sutannie, nad nami rozpalnoe słońce, woń kadzidła itd. I gdy tak sobie stałem, rozgladajac się na boki, to w pewnym momencie poczułem ciężar niemalże walący sie na mnie, co sprawiło, że o mało sam nie upadłem. A to był zemdlony kleryk, którego w jakiś odruchu złapałem pod pachy, potem za głowę, nie dając mu spaść bezwładnie na ziemie. I co było potem ? A potem ten okrążający nas tłumek, nieco ogłupiały od słońca, woni kadzideł i nadmiaru słów, stał sobie dalej przyglądając się nam zdziwionym wzokiem, że stało się coś, co nie było ujęte w ceremoniale. Wtedy wydarłem się na nich: chłopaki, no ruszcie się i przynieście mi wody. Ocuciliśmy nieszczęsnego, po czym kazałem im wyprowadzić go z cmentarza i napoić czymś słodkim. Potem, nieco sam zdenerwowany sytuacją, stałem sobie dalej, a przed moimi oczami pojawiła się figura Piety, następnie zaś moi pamięć przywołała melodię lacrimosy. I pomyślałem sobie, że może w tym momencie ktoś naprawdę potrzebuje pomocy, naszej, gdy my spełniamy ceremoniał tak naprawdę już niepotrzebny z punktu widzenia umarłego. a potem przyszła mi do głowy ta modlitwa. Bardzo dziękuję, że zajrzeliście, dziękuję za ciepłe słowa, które są mi potrzen=bne, jak i nam wszystkim. Ewo, Irgo - uściski i ułony, Pawle - dzięki. A |
dnia 29.05.2012 17:22
Bardzo z serca, wzruszające.Pozdrawiam Monika |
dnia 05.06.2012 15:01
Cześć, Magrygał. Twoja opowieść dużo lepsza od wiersza. Moim zdaniem, coś Cię w nim spięło. Dużo tego, co znamy - wymarłe ulice, niechciany, zziębniety itp. Tylko ta krowa na rzeź - genialna.
Wybacz, że tak chłodno witam po rozłące :))
u. |
dnia 11.06.2012 06:29
Cześć Uncja, ok. Witam serdecznie, A |
dnia 15.12.2015 14:31
"Nie płacz nad umarłym,
płacz nad tym
kto przed rozczarowaniem
po kręgu ślepo ucieka w wiarę,
nad tym kto ukarany miłością
bez miłości kamienieje,
nad oczekującym zbawienia
w śmierci - samobójcą
znieruchomiałym na mgnienie
istnienia w odwrotnym locie
ku niebu," - genialne! |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 14
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 457
Nieaktywowani Użytkownicy: 4
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|