dnia 02.09.2010 13:37
ach, Baudelaire -francuski impresjonalosta - to juz klasyka
a jesli chodzi o wiersz -naprawde dobry- brawo :))) |
dnia 02.09.2010 13:50
Dzięki.
Co do Baudelaira to bluff, nie łaziłem z nim w kieszeni. Wyciągnąłem ten cytat bo mi pasował z "Melancholii" Marka Bieńczyka, pozdrawiam |
dnia 02.09.2010 13:59
Dobry wiersz:) We Lwowie jednak lepiej miast bedekera nosic w kieszeni tomk Zagajewskiego: "Podróż do Lwowa":):)
Pozdrawiam:) |
dnia 02.09.2010 14:03
Jarosław: z prawniczym pozdrowieniem, dziękuję :) |
dnia 02.09.2010 14:11
dla ciekawych, proszę porównać: "Płynąc na Sutton Island" Barańczaka (dostępny w sieci) |
dnia 02.09.2010 14:35
Wielkie brawa za temat i bogatą treść. Bardzo udany debiut na PP.
Po pisaniu sądzę, że autor ma już dorobek? Pozdrawiam.
JBZ. |
dnia 02.09.2010 14:51
bluff nie bluff, ale wrazenie robi :)) |
dnia 02.09.2010 16:47
Dobry wiersz. Nie mam zastrzeżeń. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 02.09.2010 20:41
J.B.Zimny: "poetyckiego" nie mam, prócz kilku wierszy z czasów przed i licealnych. Ten jest pierwszym tego rodzaju tekstem od ponad 10 lat. Dziękuję, pozdrawiam |
dnia 02.09.2010 20:41
IRGA: dziękuję za komentarz, pozdrawiam serdecznie |
dnia 03.09.2010 06:03
Wiersz zaskakuje bogactwem treści, pięknie poprowadzony od początku do końca. I ta wielowątkowość.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 03.09.2010 08:33
Idzi: miło mi, że Cię nie znudził. pozdrawiam |
dnia 03.09.2010 11:15
Zrobił na mnie duże wrażenie, jakbym tam była:) Bardzo dobry wiersz.
Chylę czoło i witam na PP. Pozdrawiam. |
dnia 03.09.2010 12:25
Witam,
nie zachwyca do końca. zmieniłabym obrazowanie w końcówce, np tak:
"by stamtąd, skąd przyszli, ocalić grudkę
soli. Ten smak na języku, przykuć. Kowadło
dudni
- Jesteś
- Byłeś
- Jesteś
- Będziesz
- Jesteś
jej podkową w przełyku.
Na szczęście."
ale być może nie mam racji.
Pozdrawiam :) |
dnia 03.09.2010 13:07
Oh, od razu zachwyca :) To zbyt duże słowo..
Przy proponowanej zmianie tekst delikatnie (ale znacząco) zmienia pointe. I nie bardzo wiem, co (kto) mi to mówi (to kowadło): sumienie? Bardzo dziękuję za zaangażowanie i własną myśl. pozdrawiam |
dnia 03.09.2010 13:08
Wiersz jest zasadzony na samoświadomości pewnych trudów, mimo wszystko, więc mogę kowadło brać tylko jako auto-kowadło. Ale to tylko ja..:) |
dnia 03.09.2010 13:35
lulubajka: Skoro Pani się chciało zaproponować przeróbkę, proszę zobaczyć na "Płynąc na Sutton Island" Stanisława Barańczaka, ciekaw byłbym Pani opinii... |
dnia 03.09.2010 15:05
Panie Marat,
Pan się tak bulwersuje moim zapuszczeniem się w końcówkę, a gdzieś po kabelkach znajduję:
"skąd przyszli ocalić grudkę
soli, ten smak na języku.
Przykuć do niego kowadło i to jego brzmienie:
- Jesteś
- Byłeś
- Jesteś
- Będziesz
- Jesteś. Wykuł.
A Ona się śmieje z podkową w przełyku.
Na szczęście.
ewidentnie ma Pan problem z wersją.
przerzutnia z solą konieczna. szczerze mówiąc wersja skądśtam bardziej mi się podoba :)
Pozdrawiam
/ lulka grzebulka ;) |
dnia 03.09.2010 18:14
Ja się nie bulwersuję, ja się raduję!! Że odbiór jest. pozdrawiam |
dnia 04.09.2010 17:13
zaintrygowało. |
dnia 05.09.2010 15:06
cicho: to chyba dobrze :) pozdrawiam |
dnia 06.09.2010 09:24
odbiór jest, że hej !! :))
cieszę się, że tu zawitałeś i miałam okazję Cię poznać. czerpiesz z niezłych wzorców. pamiętam, jak pierwszy raz przeczytałam "jednym tchem" - porywa jednym tchem :)
Pozdrawiam |
dnia 06.09.2010 19:18
lulabajka: pozdrawiam. Zapraszam też na liternet.pl i nieszufladę, tam toczymy boje :) pzdr |
dnia 08.09.2010 19:13
przeczytalam, jestem pod wrazeniem! |
dnia 11.09.2010 22:36
Fajnie :) Wklejać tu coś jeszcze? |
dnia 17.09.2010 06:27
WKLEJAĆ!!!! Obowiązkowo :)). Pozdrawiam. Irga |
dnia 18.09.2010 13:25
Problem w tym, że w zasadzie nie napisałem żadnego innego "wiersza", a tu jest portal stricte poetycki.. |