poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"środa, 21.02.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
playlista- niezapomn...
Monodramy
,, limeryki"
HAIKU
poezja,org
Chimeryków c.d.
Ksiądz Jan Twardowski
"Na początku było sł...
Co to jest poezja?
Związek Literatów Po...
Ostatnio dodane Wiersze
Po tym
na styku
Medal
las
Symetria
baśń z tysiąca i wię...
z góry
Pylenia
Przyciąganie ziemski...
Widoki
Wiersz - tytuł: SEZONE
I

pustostany ducha, kilkaset dziur w głowie miasta. ślady
po wojnie z myślami. pole widzenia zasiewane ciszą - zastygłe oczy,
w które czasami z rozsądku zagląda nieestetyczna śmierć.
rozkłada się na materacu i patrzy w sufit. później dla zabawy ogląda
pozostałości: pluskwy i tłuste prusaki. kruche faktury dawnych snów
pękają jak balonowe chmury, kiedy nadzieją się tyłkiem na komin.

spójrz, idzie z całą pewnością. zdrapuje zębami rdzę z kaloryfera.


II

zgubiony krok - nowe dziury. wietrzna ospa na starej skórze
stworzenia. wypustki, blizny. ślady przebycia. budynki wywieszają
swoje jęzory. z każdym dniem zbliża się zmęczenie materiałów
budulcowych. szczury dawno zajęły się resztą. miasto nie je witamin,
ale łyka prochy: przeciwbóle, przeciwciała. mieszanie podskórne,
drinki z kruszonym lodem w kanałach, wciągnięte ścieżki kurzu.

patrz, kartka nad bramą. gołębie zacierają ślady na parapetach.


Dodane przez Michał Murowaniecki dnia 10.04.2007 22:35 ˇ 15 Komentarzy · 1433 Czytań · Drukuj
Komentarze
emba dnia 10.04.2007 23:39
pustostany ducha, kilkaset dziur w głowie miasta. ślady
po wojnie z myślami. pole widzenia zasiewane ciszą - zastygłe oczy,
w które czasami z rozsądku zagląda nieestetyczna śmierć.

to szczególnie

¤¤¤¤¤¤¤¤
serdeczności z mojego przybrzegu
emba
piotr kuśmirek dnia 11.04.2007 09:48
hmm, to tak jak teściowa spadnie w przepaść w twoim nowym audi:
sprawne, ale ciężko się wchodzi, zapychają na poczatek dwa dopełniacze w pierwszym wersie. momentami bardzo fajnie w języku i brzmieniach, chropowatości, ale z drugiej odrzucają obrazy, bo ja wiem, że w tej warstwie miało być brzydko, może nawet odrażająco, ale to już było - poeci sląscy zamknęli ten temat, więc się zastanawiam, dlaczego tak?
Michał Murowaniecki dnia 11.04.2007 11:36
hm, to najwyraźniej z powodu braków w lekturze śląskich poetów. skoro zamknęli, to chyba sam sobie przytrzasnąłem palce w futrynie. no, ale teraz to już po ptakach. o dopełniaczach pomyślę. dzięki za opinię (i metaforę). :]

emba, dzięki.
Rafał Gawin dnia 11.04.2007 11:45
udany tekst, mam jednak kilka uwag:

I:
nie dla "pustostanów ducha"; rozumiem - miejski "koncept", ale takie sformułowanie jest tu co najmniej pretensjonalne. dalej kadry miejskiego obrazka przekonywająco i konsekwentnie, chociaż "tłuste" raczej w charakterze ozdobnika (no, brzmieniowego ozdobnika), "faktury snów" znane, ale w porządku, "wsparte" przez nowatorskie "balonowe chmury"; w każdym razie wyrzuciłbym "tyłkiem" (jak dla mnie efekciarski, nieistotny z punktu widzenia całości szczegół), niech się po prostu nadziewają;)

II:
wymieniłbym "krok". może "zgubiony trop"?
następnie wystarczy samo "zmęczenie materiałów", bez dopowiedzeń; tym bardziej, że wers wyżej pojawiają się budynki nazwane wprost.
i muszę pogratulować "wciągającego" końcowego fragmentu, od miasto nie je witamin; ale zrezygnowałbym z "wciągniętych" - znowu dopowiedzenie, zawarte już we wcześniejszym "mieszaniu podskórnym".

pozdrawiam.
Traveller dnia 11.04.2007 17:06
nie trafia do mnie ten język.
ellena dnia 11.04.2007 22:06
co do pierwszej strofy to jak wierszofil, w ogóle do oczu nie do końca mnie przekonuje, zasiewanie ciszą też takie za proste

i jeszcze te drinki z kruszonym lodem - nie umiem się do nich ustosunkować,
za to:
spójrz, idzie z całą pewnością. zdrapuje zębami rdzę z kaloryfera

szczury dawno zajęły się resztą. miasto nie je witamin,
ale łyka prochy: przeciwbóle, przeciwciała. mieszanie podskórne

wciągnięte ścieżki kurzu. - i ostatni wers- świetne

całość ma klimat jaki lubię, jezyk jaki lubię, podoba się
pozdrawiam ciepło:)
ellena
boz dnia 11.04.2007 23:15
niepotrzebne <oczy> w I
bardzo mrocznie, jak czarno-biała pocztówka fantasty
nie zachęca do odwiedzenia tego miasta
pozdrawiam
Michał Murowaniecki dnia 12.04.2007 20:58
fil, dzięki. Ja wiem, że tu trzeba jeszcze coś przemyśleć. Częścią uwag pewnie się zasugeruję. Za skrupulatne oko - dzięki.

traveller, spoko.

ellena, biorę minusy do serca, pewnie przejdzie jeszcze przez myjnie. dzięki.

boz, kurde, to chyba dobrze. znaczy się względnie. biorę to za impakt. na przewodnika się nie nadaję. ;)


pozdrawiam zwiedzających.
boz dnia 12.04.2007 23:20
jak najbardziej:)
wbiło i przygwoździlo
la-winda dnia 13.04.2007 19:42
mnie się zdaje że do takiego mocnego obrazowania, to zmniejszyć trza by ilość słów. nadmiar żelastwa przestaje grozić. zaczyna być zwartą masą a chciałabym poczuć poszarpane brzegi płyt gotowe przeciąć skórę jesli się nieostrożnie przejdzie. a jest mnóstwo swietnych fraz w środku i giną jakoś pod gruzem.
lel to moje tylko
czułkiem i jedno dymowe kółko
Michał Murowaniecki dnia 14.04.2007 19:44
boz, ;)

la, rozumiem, fair play. na pewno będę jeszcze wynosił na taczkach. dzięki.
promyczek dnia 14.04.2007 22:15
Nie wiem co tytuł oznacza, cieżko mi się wryźć dlatego:( Może jakaś podpowiedź?
Wiersz jak obrazek, czarno biały film, krótkometrażowy, z dzieciństwa.
promyczek dnia 14.04.2007 22:19
...a może młodości:(
"spójrz, idzie z całą pewnością..." ciągle mi się kojarzy z piosenką " idzie księżyc ciemną nocą..."
hm...nie wiem czemu.
Michał Murowaniecki dnia 15.04.2007 00:14
ze złączenia sezonu i 'zone' - miejsce jednego sezonu, czy jak tam to sobie przetłumaczyć...

dzięki za lojalną wizytę. :)
KalisKalis dnia 03.07.2007 22:04
Chciałam być złośliwa, lecz odpuściłam - wiersz jest oki. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
U mnie leczenie szpi...
XXIX OKL Twórczości ...
Użytkownicy
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 432
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Wicja

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

66541596 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005