Każdy styk kaleczy stopy. Głowią się
fiolety, kłębią w kowadła. Kompozytor
zaczyna od linii basu. Wszędzie rżysko,
słoma poszła na kosze. Czerp ze mnie,
skraplaj, karm głodną ziemię. Powieś
w szafie żółć, koszulę blue. Wszystko płynie,
mętne i zimne. Głowa nie mieści snu,
sen głowy. Powtarzam na klęczkach: jesteśmy
instrumentem, smyczek nas nie przepołowi.
--------
Wiersz inspirowany obrazem Natalii Talarek "Wiolonczela":
http://www.tinyurl.pl?bdYfctIP
Zdjęcia z Warsztatów w ŁDK, gdzie powstał wiersz:
http://www.tinyurl.pl?h5Qoihs4
|