poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Czwartek, 29.02.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
playlista- niezapomn...
Monodramy
,, limeryki"
HAIKU
poezja,org
Chimeryków c.d.
Ksiądz Jan Twardowski
"Na początku było sł...
Co to jest poezja?
Związek Literatów Po...
Ostatnio dodane Wiersze
Relata refero
Reminiscencja zapoznana
za tor
Złote sny
Ta jedna samotność
inemuri*
On
śmierć nic więcej
Gitarzysta (Roman Kr...
bieszczadzkie anioły
Zobacz Temat
poezja polska - serwis internetowy | POEZJA I OKOLICE | RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW
Strona 3 z 3 < 1 2 3
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
Madoo
Użytkownik

Postów: 158
Miejscowość: daleko
Data rejestracji: 03.03.09
Dodane dnia 16.10.2009 22:16
Szkoda, ze nie moge byc na takich wieczorach poetyckich..., bo za daleko :(
Chialabym przeczytac wiersze, ale musze kogos poprosic aby mi zakupil ksiazke :))
Doroto, zycze weny i dalej takich wspanialych sukcesow :)))


We are all something, but none of us are everything.
Blaise Pascal
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
Dorota Bachmann
Użytkownik

Postów: 258
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 12.10.08
Dodane dnia 16.10.2009 20:39
No, gorąco było mi trochę, Beato :)
Dziękuję, że i tu wyraziłaś miłą dla mnie opinię.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
bols
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 335
Miejscowość: wrocław
Data rejestracji: 26.10.08
Dodane dnia 16.10.2009 17:19
Autor recenzji potrafi krzesać iskry, inną sprawą jest to, że miał czym;

też podobają mi się wiersze Doroty Bachmann.


bols
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
Dorota Bachmann
Użytkownik

Postów: 258
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 12.10.08
Dodane dnia 15.10.2009 20:10
haiker, jeśli pytanie o Kalpę jest w recenzji zadane serio, chętnie odpowiem, wolę je od tego o strażaka :)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
haiker
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 268
Data rejestracji: 12.09.08
Dodane dnia 15.10.2009 19:54
Christos Kargas, tzn. Watsonie. Z tego także rozumiesz, że ty się odezwałeś!
Więc naprawdę wiemy o sobie wszystko a Sherlock Holmes domyśliłby się, że nie mogę za bardzo zostawać, bo pociąg do Wawy odjeżdża według planu.

Wojciech Roszkowski
tak, zdecydowanie; od czasu gdy bodaj jedna z osób swego czasu obecnych obecnych na pp, gdy porównałem ją - przez podobieństwo - do Angeliny Jolie, mówiąc jej, że ona jest podobna do aktorki delikatnie zestrofowała mnie, że chyba aktorka jest podobna do niej.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
Wojciech Roszkowski
Użytkownik

Postów: 466
Miejscowość: Tykocin
Data rejestracji: 22.12.07
Dodane dnia 15.10.2009 19:26
Podoba mi się ta recenzja. Żywa, barwna i w moim odczuciu naprawę zachęca, aby zajrzeć do tomiku.

Uśmiechnęła mnie także w kilku miejscach. Na przykład to:

Samej autorce podoba się wyjątek z Emily Dickinson, która także była poetką

Efekt zamierzony? :))
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
Christos Kargas
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 295
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 11.09.07
Dodane dnia 15.10.2009 19:06
Może i tak, ale nic o tym nie wiem, rozumiem z tego, że się tam odezwałeś. Hmmm...
OK. Rozumiem z tego, że komuś po prostu nie zależało. W porządku :)


All power corrupts, but we need the electricity.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
Dorota Bachmann
Użytkownik

Postów: 258
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 12.10.08
Dodane dnia 15.10.2009 18:32
To już wiem! :)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
haiker
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 268
Data rejestracji: 12.09.08
Dodane dnia 15.10.2009 18:31
Christos Kargas
Ależ poznaliśmy się - ty mnie widziałeś i słyszałeś, a ja widziałem i słyszałem ciebie. Co więcej potrzeba?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
haiker
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 268
Data rejestracji: 12.09.08
Dodane dnia 15.10.2009 18:29
Oczywiście kalpa (i miriada) oznacza dziesięć tysięcy lat, a tomik rzeczywiście jest w sklepiku pp. Nie odświeżyłem strony i dlatego go nie było!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
Christos Kargas
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 295
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 11.09.07
Dodane dnia 15.10.2009 18:21
Nie prawda, jest w sklepiku ;) Wystarczy napisać w wyszukiwarce Bachmann ;)

Też byłem na wieczorku, szkoda, że się nie poznaliśmy, ale cóż ;)



All power corrupts, but we need the electricity.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
Dorota Bachmann
Użytkownik

Postów: 258
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 12.10.08
Dodane dnia 15.10.2009 18:18
Miło mi, że zechciał Pan być na tym spotkaniu i podzielić się wrażeniami. Bardzo dziękuję.
Jedno tylko sprostowanie: na tym wieczorku nie było dedykanta tomiku JDPSN Andrzeja Piotrowskiego, przygaszone oblicze miał nauczyciel Dharmy z łódzkiego Ośrodka Zen Dariusz Krajewski :D
PS. Tomik mój jest w sklepiku PP :)
Edytowane przez Dorota Bachmann dnia 15.10.2009 18:26
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor Opatrunek z piasku Doroty Bachmann
haiker
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 268
Data rejestracji: 12.09.08
Dodane dnia 15.10.2009 17:55
W pierwszy weekend października odwiedziłem Łódzki Dom Kultury, ponieważ odbywał się tam festiwal komiksów i gier. Festiwal znajduję jako udany; przy jego okazji zobaczyłem ogłoszenie o wieczorze autorskim Doroty Bachmann. Zawitałem więc także na ten wieczór, który był poświęcony promocji jej tomiku "Opatrunek z piasku", który jest jej wydawniczym debiutem, z mniej więcej czerwca 2009.

Goście wypełniali szczelnie salkę, która była przygotowana na ten wieczór i z marszu autorka, nieco forsowana przez przedstawiciela wydawnictwa i zagajacza w jednej osobie, odczytała dowolnie wybrane wiersze z pierwszej części tomiku. Dowolnie oznaczało, że są to wiersze czytane do woli prowadzącego. Przyznać muszę, że taki wieczór jest wielką szansą dla mnie, który na podstawie tytułów poszczególnych części tomiku (Ja, Mnie, Moje) nie odczytałby związku tych pod tytułów z jakąś filozofią. Moja ignorancja spowodowała, że zrozumiałem, że Autorka jest nudystką, by, przeanalizowawszy nieco przygaszone oblicze jej - jak sama wspomniała - mistrza obecnego na tym spotkaniu, zrozumiałem, że powiedziała, że jest buddystką. Te podtytuły bowiem oznaczają według buddyzmu trzy projekcje samego siebie.
Ten przydługi wstęp wydaje mi się konieczny, bo wskutek poznania tego, czego nie wiedziałem czytając wiersze Autorki na pp, odczyt niektórych wierszy możliwe, że staje się inny. Osobną sprawą jest czy autorka sama powinna czytać swoje wiersze, i nie chodzi o konkretnie tę autorkę (która nota bene czyta dość tradycyjnie i przewidywalnie, więc w sumie dobrze, bo pozwala skupić się na słowach) ale w ogóle.

Ale ad rem.

Tomik rozpoczyna myśl Schopenhauera "...od zewnątrz nigdy nie zdołamy dotrzeć do istoty rzeczy: jakkolwiek by badać, nie uzyska się niczego prócz obrazów i nazw". Bardzo zgrabna myśl, która właściwie oznacza tyle, że słowa to tylko słowa. Sama autorka deklaruje skromność użycia słów, jakkolwiek ze zdaje się innego powodu niż mówi motto - mianowicie słowa, nieliczne słowa, stają się fundamentem, punktem wyjścia dzięki przebogatemu zawieszeniu tych słów w odniesieniach i tropach. Każde słowo ma znaczenie i podobno użycie kursywy w tomiku, dość mocno obecne, jest szczątkowe (na skutek ingerencji wydawcy) w porównaniu z pierwotną wersją wierszy. Myślę, że ten tomik autorka traktuje jako swoiste katharsis czy swoiste pożegnanie ze słowami.

Przyjrzyjmy się jednemu z początkowych (z części Ja) wierszy pt. Rozszczepienie:

Góra wrzuca kamienie w ziemię.
Póki mają ostre krawędzie, pamiętają
pękanie i urwisko. W glinę

wdeptują je ci, którzy zbierają żniwa
w lesie i polują na uprawnych polach.
Tutaj od pokoleń

zabija się zające - Ojciec
widzi moją wargę.


To jest scena, używająca raczej klasycznych środków i symboli, by pod koniec dojść do konkluzji, która, przynajmniej mnie, pewnie z powodu tych zajęcy, pobudza do mniej więcej śmiechu. Pewnie autorka lepiej wyjaśniłaby tę końcówkę, dla mnie pachnie karmą. Karmą w sensie filozoficznym, nie jedzonka dla zwierząt.


Samej autorce podoba się wyjątek z Emily Dickinson, która także była poetką: "Podoba mi się w Agonii to - że jest zawsze prawdziwa" i uczyniła go mottem wiersza Demonstracje, w którym znajdziemy taki fragment:

Tylko z bólem

nie mam kłopotu - finał prezentacji jasny.
Czy powiesz mi dziś: tam będziesz,
ze mną?
Sznurujemy usta, trzeba ciszy.


W części Mnie wiersz Frozen frame (nie bardzo zrozumiałem, dlaczego autorka używa angielskich wtrętów, czy raczej amerykanizmów). Enyłej;-), ten wiersz ślicznie się kończy:

Macham stopą, uważaj,

huśtasz diabła - powiedziałaby mama.
Macham, póki nie spojrzysz jak wtedy,
gdy powiedziałam, że mam tatuaż.


Właściwie nic, prawda? Prawie banalna sytuacja, jak, trzymając wszystkie proporcje, rozmowa na trzepaku. I tutaj jest urok tego wiersza - w tej nibynicnieznaczącej sytuacji znalezienie drobnej, niemal niezauważonej i głęboko prawdziwej prawdy.

A taki wiersz jak Tylko gościnnie?

http://poezja-polska.pl/fusion/readarticle.php?article_id=14297

Koniec pierwszej zwrotki, ci "zdobiciele frontu" niosą nienadąsany sarkazm. Końcówka wiersza dryfuje do wytartej puenty, choć podanej w poprawnym otoczeniu.

Wiersz Kalpa, z części Moje, dzięki któremu dowiedziałem się, że kalpa oznacza w hinduizmie czy buddyzmie okres tysiąca lat. To jest coś na kształt greckiej miriady i jest to wystarczająco długo i dużo, aby móc uważać to za nieskończoność w obrębie jednej epoki. Zaczyna się ten wiersz tak:

Na puste pole chodźmy. Tam wiatr
suszy złe ziarna
, zawsze. Mam na ciele po nocy
znaki twoich palców,

może są już niebieskie.


Nie umiem powiedzieć na ile podświadomie autorka napisała niebieskie, bo morze jest niebieskie. Nie wiem czy autorka odpowiedziałaby na to pytanie.


Zakończę wierszem, dzięki któremu zwróciłem na Dorotę Bachmann uwagę na pp:

http://poezja-polska.pl/fusion/readarticle.php?article_id=12887

Zastanawiam się czy to zupełny przypadek, że klimat tego wiersza, świeży jak schłodzone półsłodkie włoskie wino do obiadu, jest bardzo podobny do opowiadania Symultanka innej pani o nazwisku Bachmann, Ingeborg Bachmann.

Tomik ukazał się w Wydawnictwie Kwadratura, w 2009. http://www.ldk.lodz.pl/kwadratura.html
a w sklepiku pp go nie ma, o!


PS. zdaję sobie sprawę, że pojawił się już wątek w recenzjach dotyczący tego tomiku, ale w tamtym wątku http://www.poezja-polska.pl/fusion/forum/viewthread.php?forum_id=31&thread_id=877 pierwsza recenzja jest nieobecna.
Edytowane przez haiker dnia 15.10.2009 18:08
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 3 z 3 < 1 2 3
Skocz do Forum:
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
U mnie leczenie szpi...
XXIX OKL Twórczości ...
Użytkownicy
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 432
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: JacobT

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

66712932 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005