poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPoniedziałek, 22.07.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
slam?
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
,, limeryki"
Chimeryki 2
FRASZKI
Poezja dla dzieci
Chimeryków c.d.
Limeryki
Ostatnio dodane Wiersze
Biała dziura
...ja się wcale nie ...
i co z tego że stwar...
Nowy gatunek
BEZ KOŃCA WIERZĘ W M...
Babie lato
Nienawistna ósemka
granice
Bukiet i Błyszczący
z listów do siebie (5)
Wiersz - tytuł: klatka
wyją we mnie psy - czarne
przedpola zanurzone w skowycie
prowadzą w chłód nocy

jak długo tam zostanę

dopasowana do szorstkiego futra
głaszczę najeżone grzbiety -
są wszędzie dlatego

wymyślam siebie na nowo
na obraz zwierzęcia i rzeczy
która jego jest

jestem matką stada -

w nieugaszonym zmierzchu zimowy księżyc
topnieje w pyskach moich psów
Dodane przez marguerite dnia 01.06.2024 04:44 ˇ 7 Komentarzy · 292 Czytań · Drukuj
Komentarze
Ragna dnia 01.06.2024 09:19
marguerite,,, chyba Cię przywołałam telepatycznie, bo faktycznie w ostatnich dniach myślałam kiedy znów poczytam m. in Twoją poezję, zawsze mi estetycznie dość bliską, żeby nie powiedzieć - czasem wręcz pokrewną, zwłaszcza odkąd znajdowałam w niej motywy ze swoich wierszy,,,

tak jest też teraz; o ile prawie w każdym Twoim tekście występuje motyw księżyca, w moim przedostatnim wierszu na tym portalu ( publikuję poza Chimerykami - gdzie indziej) - wspomniane było obrastanie sierścią ,,, cieszę się z rezonansu :)

Obraz zaskakująco jednokierunkowy, ale dramatyczny; PL - ka wyraźnie utkwiła w matni, takie rzeczy bywają spowodowane wcześniejszą przemocą ; czy to fizyczną, czy mentalną - o TEJ się na szczęście (!) dzisiaj dużo mówi, a dobry psycholog od razu wychwyci destrukcyjne mechanizmy w historii pacjenta ; czy to jego własne - wrodzone, lub prowokowane, czy też nabyte wyniku oddziaływania toksycznych ludzi w otoczeniu.

Wiersz, zyskałby ciekawy przełom, gdyby go / posłać / w pewnym momencie usunąć wtręt o obrazie zwierzęcia i napisac / Jego / dużą literą, byłby to impuls dla nadziei, wyjście ze ślepej uliczki może drogą wiary (?),,, ale wówczas i tytuł wymagałby zmiany, ha, ja ( to TYLKO sugestia) ,ale kto wie, może zmierzysz się kiedyś z inną perspektywą jego rozwinięcia ;)?

Sama, mam własną filozofię odnośnie wszelkich klatek, matni - mam prywatnie niesamowitą wręcz umiejetność odnowy i osobistej siły , takie chyba są nabyte w dzieciństwie ;))

Natomiast też szykuję do tomiku parę wierszy o różnego rodzaju przemocy. Sprawcy ( bo dla mnie PL - ka jest tutaj ofiarą ontologicznego ZŁA) - nigdy nue szukają terapii, a jeśli są tam zaciągnięci siłą, to są niebywale trudnymi pacjentami ; wiele lat temu znajoma Polka ( terapeutka ), mówiła, że narcyzów nie terapetyzuje, bo to zaburzenie nierokujące ( jako trudnych wymieniła też Arabów / pacjentów),,,

Dziś, wiemy więcej - jeśli PL - ka jest chwilowo emocjonalnie / pusta /, działa jedynie w efekcie duchowego ( zjeżenia się) - czyli w oparciu o mechanizmy czysto obronne. , znaczy to, że jej siła została ,,, odessana🥹, tak, ktoś ją tej siły pozbawił - typuję, że toksyk. To niebezpieczne osoby, mijamy je na co dzień, są mistrzami kamuflażu własnej pustki, bo to osoby zakłócone , ciężko zakłócone, w wyniku odzdziaływania różnych faktorów ( złe dzieciństwo, obciążenia, okrucieństwo w otoczeniu, przemoc).
Te osoby, na tyle inteligentne i mistrzowie manipulacji - poszukują specjalnie osób do ŻEROWANIA, by wykarmić wewnętrzną pustkę.
Celem są najsilniejsze kobiety, uczuciowe, o dużym potencjale, często nietuzinkowe - TE mają niezbędne paliwo dla chorej jednostki z deficytami.

Efekt dla kobiety🥺? No niestety, chociażby jak u Twojej PL /ki, której tylko mogę pogratulować siły, którą miała.
Na niemieckich stronach, filmiki które kiedyś znajdowałam ba ten temat, były znacznie lepsze od polskich, tam kobiety są silniejsze i zdolne nazwać sprawy po imieniu i to JAK!😅, ha, ha,,,

Rozpisałam się, ale,,, w celach mniej poetyckich, a bardziej / społecznych/.
Warto śledzić / pasożytnicze mikroby / w otoczeniu, najbardziej boją się ,,, prawdy o sobie 😉,

Pozdrawiam 🍀;))

( z pięknych brandenburskich łąk ) 🌻🍀🎼
Robert Furs dnia 01.06.2024 12:56
bardzo ciekawy wiersz,
marguerite dnia 01.06.2024 18:02
Ojej, Ragna, dziękuję Ci bardzo za tak obszerny komentarz. Włożyłaś dużo paracy. Kiedyś też takie pisałam, ale dziś nie mam już na to ani siły, ani czasu. Dzięki temu, że się rozpisałaś widzę, że wiersz mimo wszystko można odczytać inaczej i bardzo dobrze. Czarne psy - taki był pierwszy tytuł, ale stwierdziłam, że po pierwsze: za dużo psa w psie, a po drugie troszkę mi to jednak zawężało pole. Klatka, co już widzę dała ciut szersze spojrzenie i masz rację peelka jest w pewien sposób uwięziona
ale bardziej chodziło mi o stan chorobowy, o to co siedzi w jej głowie, z czym się zmaga i jak sobie z tym (nie)radzi. Czarne psy, to metafora tegoż stanu. Cieszę się, że czytasz i że blisko Ci do moich wypocin. Pozdrawiam.

Robercie, dziękuję za wgląd i słowo pod. Serdeczności.
silva dnia 01.06.2024 20:14
Tytuł niepokojący, ale matka stada musi umieć sobie z czarnymi psami poradzić, nawet jeśli one z Fausta rodem... Pozdrawiam.
antydesperant dnia 01.06.2024 21:43
Czarnym psem lub życiem w cieniu czarnego psa określana jest depresja. Wyjście z niej to wymyślanie siebie na nowo na obraz zwierzęcia czyli począwszy od podstawowych instynktów, od fizjologii, od pracy z ciałem, od próby poczucia pierwotnej czystej przyjemności jaką dają proste odczucia zmysłowe- smak chleba, zapach bzu, widok nieba o poranku. Jednym z kluczowych objawów depresji jest anhedonia czyli niemożność odczuwania przyjemności i trzeba to powoli odbudować, żeby powrócić, a matka stada ma do kogo/dla kogo.
Przejmujący wiersz.
Pozdrawiam
marguerite dnia 02.06.2024 16:58
Silvo, dziękuję za wgląd i komentarz. Pozdrawiam.

Antydesperantko, w punkt, dziękuję. Miłego.
ela_zwolinska dnia 02.06.2024 23:11
tekst pełen dramatyzmu, chwyta za serce, bardzo mi się podoba, pozdrawiam :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Wyniki XLIV OKP "O L...
Informacja o blokadz...
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
Użytkownicy
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

68695352 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005