|
tylko cisza bardziej stłoczona
wokół ogrodowych foteli
na których bladolice myśli
głodne wspomnień
niekiedy majowy cień jabłoni
bezkształtem pochyla się nieśmiało
oswaja z rozgadanym milczeniem
raz po raz spada niebo
choć to już tyle lat
nie brakuje odwagi powrotom
nie brakuje pustym miejscom
chęci rozmawiania
...
wyuczeni kwestii na pamięć
przewidywalni w słowach i gestach
sami kładziemy głowy na szafot
zaklęci trwaniem po wieczność
śliniąc się niczym tasmańskie diabły
przełykaniem krawędzi świtu
przenicowane języki w zamian
nie oferują nic absolutnie
nawet zielonej róży z przylądka
nadziei przez lata obiecywanej
może jedynie milczącą miłość
złotych obrączek na dnie szuflady
wyrzeknij się mnie a będę
wracał z każdym otwarciem ust
z każdym uśmierceniem niepamięci
by dowodzić uparcie
że poezja nie jest dżunglą
lecz botanicznym ogrodem
Dodane przez kaem
dnia 04.02.2018 10:32 ˇ
13 Komentarzy ·
674 Czytań ·
|