|
już nie przyjdziesz to pewne jak amen w pacierzu
psy umilkły i tylko mgła walczy o życie
posklejane jak kartki w pożółkłym zeszycie
niczym słone paluszki na moim talerzu
wino wyszło z butelki nie wiadomo kiedy
świtu blask błyskawicznie tę noc przeprasował
jeszcze myśli się burzą przebierając w słowach
jakby również na ciebie traciły apetyt
niespotkane spotkania bez łez i uśmiechów
zagubione jak motyl pomiędzy oknami
są trwonieniem potrzebnych do życia oddechów
albo ich dopieszczaniem jak zgięć w origami
niczym bluszcz pną się zwidy i kwitnie intryga
byle jak byle kiedy dzień uczy zasypiać
...
gdy żarzy się serce i głowa
wokół rozchodzi się swąd
czy można spokojnie świętować
i życzyć Wesołych Świąt
choinka opłatek prezenty
w potrawy zdobiony stół
nie wzmacnia rozmowa ze świętym
byś trochę lepiej się czuł
bo przecież już wkrótce czar pryśnie
powrócą koszmarne dni
żar znów się pojawi w umyśle
a smutek pomarszczy brwi
ucichnie na długo kolęda
i w gardle ugrzęźnie głos
nie będzie się myśleć o świętach
za rękę trzymając los
Dodane przez kaem
dnia 24.12.2017 10:54 ˇ
10 Komentarzy ·
700 Czytań ·
|