|
Już tyle razy ognistym rydwanem
słońce przemknęło po moim niebie,
i tyleż samo tęsknoty spętane
spać nie dawały - bo nie ma ciebie.
Za każdym razem księżyc złocisty,
niby zwierciadło - ujrzeć pozwalał
wspomnienie ciebie... od jednej iskry
ogień tęsknoty w mym sercu zapalał.
A płomień różowy ogarniał je całe,
sycił do granic miłość zgłodniałą.
Jaśniały gwiazdy, które wybrałem
dla ciebie - spadały plejadą całą.
A każda z nich, to jedno marzenie
i wszystkie one o tobie i z tobą,
takie marzenia w najwyższej cenie...
Zapłacić za nie chcę całym sobą.
Już widzę cię w kwiatach, jak Venus z Milo,
gdy jesteś przy mnie, nim gwiazdy zbledną...
Ja jestem przy tobie i żyję tą chwilą,
bo ciebie kocham - ty jesteś tą jedną.
Niedługo zniknie znów księżyc złoty,
twa postać, jak mgła rozmyje się dalej...
Zostaną tylko te wielkie tęsknoty
i miłość, w której cały się spalę.
Gdy światła nocy gasną nad ranem,
me życie zatoczy krąg wokół ciebie...
Już tyle razy ognistym rydwanem
słońce przemknęło po moim niebie.
Dodane przez FUNTOM
dnia 30.11.2017 16:10 ˇ
5 Komentarzy ·
556 Czytań ·
|