|
dopóki pada deszcz wolno nam płakać...
                                               / N.N./
poeta po którym zaledwie wspomnienia
potrafią zakwitać światełkiem na grobie
jest winny wszystkiemu że świata nie zmieniał
a tylko odmieniał go w pierwszej osobie
i tamu jest winien że kąpiąc się w słowach
nie chwytał się wiatru lecz biegł po kamieniach
własnemu widzeniu jedynie hołdował
gdy wiosna szła przy nim z rękami w kieszeniach
...
nic nie staje się nagle nie dzieje z dnia na dzień
dochodzenie do wniosku jest tylko wyrokiem
sczytywanym za późno choć w swojej istocie
życie nadal się toczy lecz w innej obsadzie
nie ma sensu się żalić bo nie ma do kogo
w tym temacie brak świadków zazwyczaj jest normą
czas przesłuchań unika a płynąc tak wolno
wypłukuje doszczętnie pamięć dość ubogą
widać takie prawidło jak losu zrządzenie
dyskutować nie sposób gdy usta zamknięte
gdy do głosu dochodzi krzyczące milczenie
wtedy dar zasypiania prawdziwym jest świętem
jeszcze chwila i przyjdzie po prostu zwariować
rozmyślanie się kończy i kończą się słowa
Dodane przez kaem
dnia 26.11.2017 13:35 ˇ
9 Komentarzy ·
635 Czytań ·
|