poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPoniedziałek, 06.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
"Na początku było sł...
Bank wysokooprocento...
Ksiądz Jan Twardowski
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Zagadka, wciąż zagadka
MATKO
" Poszukiwany, poszu...
Na pocieszenie
20 Marca - Dzień Żab...
ANANAS
nawracająca noc
Wiersz - tytuł: Cholerne dychotomie
Patrzący moim oczyma
artyści dwudziestego wieku?
David Hochney i Felix González Torres.
Słyszę te wasze drwiny. Pedały

szczęśliwy i nieszczęśliwy.
Jakże to krępujące, nieprawdaż?
Tak dać się przyłapać. Byłeś w niedziele w kościele.
Widziałam z tramwaju! Ręce splecione

na wysokości jąder,
zadowolony jak Peter na skraju
basenu. Weź cukiereczka od pedała
i possij, ssąc zmów ze mną pacierz.

Dodane przez adaszewski dnia 20.11.2017 18:55 ˇ 23 Komentarzy · 897 Czytań · Drukuj
Komentarze
Konrad Koper dnia 20.11.2017 19:08
Prowokacjar30;
Ola Cichy dnia 20.11.2017 20:04
Cholerne.
Nie ma co.
Pozdro.
Ola.:)
koma17 dnia 20.11.2017 20:21
Rzucasz czytelnika na głęboką wodę. Albo się zachłyśnie i będzie pluł, albo zachwycony popłynie przed siebie odkrywając nowe lądy i morza, artystów i ich dzieła. Pozdrawiam
Alfred dnia 20.11.2017 21:25
zanim człek na dobre
zrozumie sens parcia
lewatywą sobie
łagodzi zaparcia

Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 .
jacekjozefczyk dnia 20.11.2017 21:29
Chyba chodzi o Davida Hockney'a - nie Hochney'a. Obejrzałem
przed chwilą jego prace. Jedne są genialne w moim odczuciu,
inne pachną "nikiforkami". Homoseksualizm według mnie jest
chorobą taką samą jak gościec, z tym, że dotyczy psychiki oraz
funkcji gruczołów i organów odpowiedzialnych za dystrybucję
hormonów. Ci ludzie mają prawo chodzić do kościoła i zadawać
Bogu pytania. Dychotomia - w tym wypadku myślowa - to reakcja
otoczenia, które chciałoby cieszyć jedno oko wytworami geniuszy,
a drugim zaglądać im w pościel. Ja ich toleruję, tylko na miłość
Boską niech nie adoptują dzieci, a szczególnie chłopców. Amen.
Milianna dnia 20.11.2017 22:06
No cóż, dla inności nie ma w wielu społeczeństwach tolerancji, zwłaszcza w naszym kraju. I tutaj mam na mysli wszelaką inność. Nietolerancja nagłaśniana jest w ostatnich latach przez środowiska gejowskie, ale w sumie znam ludzi o inności, nie mającej nic wspólnego z orientacją seksualną, ktorzy są bez porównania bardziej wykluczani.

Wiersz porusza ważny problem. Pozdrawiam serdecznie:)
Janusz dnia 20.11.2017 22:39
Człowiek "inny" nie jest niczemu winny, bo nie on siebie stworzył. Trzeba nauczyć się współegzystować z "innymi", tego wymaga zwykły humanitaryzm, a mówiąc bardziej uczenie, znana z socjologii zasada pozytywnej kooperacji :) Ale dotyczy to obu stron, a z tym bywa różnie...
Wiersz prowokuje, ale w sensie pozytywnym.
Moc pozdrowień
konto zabl na wniosek usera 8 dnia 20.11.2017 23:25
Jako literacka prowokacja przyswajalny z uwagi na odważne podjęcie tematu.
Jako liryczna próba, dla mnie, bez wartości.

pozdrawiam C.
Kazimiera Szczykutowicz dnia 21.11.2017 06:00
Wulgarne zezwierzęcenie. Chociaż... - zwierzęta mają instynkt, lecz nie są zboczone.
Robert Furs dnia 21.11.2017 07:22
świat jest taki jaki jest i tego nie da się ukryć, nawet w poezji :)
jacekjozefczyk dnia 21.11.2017 07:58
Wiem, że to nie jest forum dyskusyjne, ale polecam Pani
Kazimierze lekturę o zachowaniach "milusińskich" delfinów.
Szczególnie o orgiach i zabijaniu dla przyjemności.
Przepraszam Autora za nieplanowane wtargnięcie.
zdzislawis dnia 21.11.2017 08:32
Ja również doceniam wartość tematu, górującą nad liryczną. Pozdrawiam
Magrygał dnia 21.11.2017 09:07
wow,wow. Nie nowym jest, że pełni sprzeczności jesteśmy. Rozdzielam Twój wiersz na części :)) No i co, że homoseksualizm ? Miłość jak miłość, technika dawno opracowana.... Pozy też. Że nieszczęśliwy i szczęśliwy zarazem ? Bywa. Że hipokryta ? Tych nie brakuje w żadnej podgrupie seksualizmów. Powiedziałbym, że większościowo w większościowej. Że XX wieku ? Nieco modyfikujemy formę, przekaz w zasadzie pozostaje ten sam. Wiersz świetny. Uchylam rondo kapelusza i wracam do egzystencjonalistów, są mi najbliżsi. A
silva dnia 21.11.2017 09:45
Nie moje klimaty, ale na pewno intrygująco. Tylko chyba moimi, niedzielę i przecinek po ssąc. Pozdrawiam.
RokGemino dnia 21.11.2017 12:31
do kościoła każdy może chodzić i nie chodzić. ważne by przestrzegał pozytywnych zasad międzyludzkich. nie ważne kto tworzył dzieło, ważne by spowodowało ten szczególny impuls u odbiorcy który go zachwyci, uszlachetni.
lunatyk dnia 21.11.2017 13:24
Patrzy się swoimi oczyma, dlatego często trudno zrozumieć...
Pozdrawiam :-)
adaszewski dnia 21.11.2017 16:12
A gdyby tak nie dzielić na dwie strony?...
Jakkolwiek nie definiować by tych stron, w razie podziału każdy jest wykluczony.
(Pewnie dla niektórych to jest właśnie spełnienie marzeń.)
Wykluczony jest homoseksualista i katoli, równie kategorycznym wykluczeniem.
Mężczyzna i kobieta, obie strony (fuj!) równie wykluczone.
Szczęśliwy neoliberalny indywidualista i prekariusz - z tą samą mocą.
Cholerne, cholernie cholerne dychotomie.

Co do liryczności. Przyjmuję definicję z Krzyżanowskiego. To jest liryczne, co staje się dla czytelnika wtórem, a nawet wzorem jego własnego doświadczenia. Jeśli kwestionujący liryzm wiersza mieli doświadczenie wykluczenia lub doświadczenia sensownej koegzystencji rzeczy często ze sobą sprzecznych i nie odnajdują w wierszu choćby wtóru, to mają rację: brak mu liryzmu.

Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji, że się tak oficjalnie wyrażę.
Katowicki-Pierrot dnia 21.11.2017 22:18
Twardo boleśnie i ogółem paskudnie czyli tak jak lubię, dobra robota, pozdrawiam
abirecka dnia 23.11.2017 16:44
No, cholerne ;) Podobnie uważam, tylko jakoś nikt mnie nie chce o to zapytać :-D

:-)))
sibon dnia 23.11.2017 18:45
nie moje klimaty, ale wiersz nie pozwala, by minąć go obojętnie, pozdrawiam
Janusz Gierucki dnia 25.11.2017 02:54
Jest gniew z braku pewności siebie.
benlach dnia 25.11.2017 14:56
ostatnia zwrotka może budzić nawet niesmak...ukazałeś jednak pewną rzeczywistość relacji z jednej strony nietolerowanej, napiętnowanej czy nawet grzesznej, ale z drugiej strony przecież istniejącej z głośnym wołaniem - przecież my istniejemy...jako dla człowieka należy nam się szcunek...
veles dnia 25.11.2017 18:47
mi się podoba, a najbardziej ten motyw z kościołem i splecionymi rękami :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 29
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 124
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88594550 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005