dnia 12.11.2017 14:09
proszę o przecinki i przycinki, :) |
dnia 12.11.2017 16:42
człek na wydechach
jako ciuchcia stoi
gwizdnie popuści
załyczy wydoi
a gdy już ruszy
po szynach z kopyta
parska i dyszy
sztuczną szczęką zgrzyta
ściskając w ręku
lizak zielony...
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 12.11.2017 16:43
Uśmiecham się do tej ciuchci :) Z jej okien bowiem widać o ileż piękniejsze krajobrazy od tych samych oglądanych pieszo :-)
Bardzo serdecznie :))) |
dnia 12.11.2017 17:31
:) Pozdrawiam. Irga |
dnia 12.11.2017 17:51
I normalna ciuchcia potrafi demolować :-) Pozdrawiam ze spokojem :-) |
dnia 12.11.2017 17:59
jechałem przez wasz krakowski smog samochodem, nie ciuchcią, ale mimo to mam wrażenie, że doświadczyłem tego, o co w wierszu chodzi...
Nie, nie wiem, chodzi o dym z komina ciuchci... jak szkoda |
dnia 12.11.2017 18:32
bez huku dermolując biologiczne fakty
dziwię się, że w interpretacjach nie pojawił się jeszcze motych brzozy i pociągu z kacapskiego filmu
A ślad jest czytelny. Bolesny. |
dnia 12.11.2017 19:31
Wyczuwam tęsknotę peela za czasami, kiedy ciuchcie były stałym elementem komunikacyjnej rzeczywistości :) Teraz to już tylko atrakcja turystyczna, a to nie to samo :)
Moc pozdrowień |
dnia 12.11.2017 19:39
Tak ma się nam przedstawiać normalność. Walczyć z tym, czy uciekać? Nie wiem. Wiem, że pozdrowienia są sympatyczne, więc pozdrawiam. |
dnia 12.11.2017 20:31
Alfred - czyli Normalna ciuchchcia, prawie wcale nie różni się od Szalonej lokomotywy :) dzięki za serdeczny wiersz, |
dnia 12.11.2017 20:32
abirecka - z ruchomych okien ciuchci zapewne łatwiej jest dostrzec nie tylko przemijający czas ale i ludzi z ich problemami,
równie serdecznie pozdrawiam, |
dnia 12.11.2017 20:33
IRGA - :) dziękuję,, pozdrawiam równie ciepło, |
dnia 12.11.2017 20:40
IRGA - przepraszam za bak pogrubienia, chociaż to zapewne, cieniutki problem, :) |
dnia 12.11.2017 21:12
Ciuchcia rekordzistka osiągnęła prędkość ok. 200 km/h, co i dziś
jest imponującym rezultatem. Ja z kolei pamiętam, gdy mówiono
mi: uważaj na iskry (jeśli się stało przy otwartym oknie).
Patrząc w okno przy dużej prędkości, można też odnieść wrażenie
rozciągania mózgu. Pozdrawiam. |
dnia 13.11.2017 08:46
adaszewski - to już całe szczęście nie ten smog, który był kilkanaście lat temu, w każdym razie w wierszu też jest zadyma :)
aż iskry lecą, |
dnia 13.11.2017 08:51
Grain - które z dzieciaków nie fascynowało się tym olbrzymem,
dla mnie w tle, rzeczywiście kryją się bolesne wspomnienia, wyrażane nie w tym wierszu, dziękuję i pozdrawiam, |
dnia 13.11.2017 08:59
Janusz - niedaleko mojego domu była stacja kolejowa, często wbrew zakazom rodziców chodziliśmy oglądać z bliska te ciężkie maszyny:) dziękuję za wpisik, pozdrawiam, |
dnia 13.11.2017 10:00
gramy w pociąg :-) |
dnia 13.11.2017 10:43
Każda ciuchcia ma koła, których obwód oblicza się wg wzoru - Dwa pi er, gdzie pi jest liczbą równą trzy z hakiem. Ten hak stuka podczas poruszania się ciuchci, co jest dodatkową atrakcją. |
dnia 13.11.2017 13:50
... a pewien mieszkaniec bardzo dalekiej Syberii zobaczywszy pierwszy raz jadący parowóz - zakrzyknął ponoć, przerażony: "ich nada ubiwat' paka ani jiszczio maljeńkije!..." |
dnia 13.11.2017 15:27
koma17 - uśmiech nawet z okna ciuchci wędruje daleko, nie tylko w przeszłość :) pozdrawiam, |
dnia 13.11.2017 15:29
jacekjozefczyk - pamiętam doskonale sadze na nosie i charakterystyczny zapach, dzisiaj powiedzielibyśmy smogu, :) pozdrawiam, |
dnia 13.11.2017 15:30
Jacom Jacam - pociąg bywa różny i tym w dużej mierze jest mój wiersz, |
dnia 13.11.2017 15:32
Jacom Jacam - i o tym* sorry, |
dnia 14.11.2017 15:11
Stylizacja wiersza na Awangardę Krakowską, którą biła czołem maszynom, kult techniki. Pozdrawiam |
dnia 14.11.2017 17:03
Ruszyć jest trudno...trudno zacząć...wpaść na właściwy tor...tak jak wierszowej ciuchci...jak ruszy będzie już łatwiej :-) |
dnia 16.11.2017 07:43
Kazimiera Szczykutowicz - i to jest jedyny, prawdziwy hak w tym wierszu, :) |
dnia 16.11.2017 07:45
xliv - na dalekiej Syberii nie takie cuda się zdarzały :)))) |
dnia 16.11.2017 07:49
zdzislawis - Awangarda Krakowska jest mi na pewno bliska, kiedyś zaczytywałem się w przedrukach Zwrotnicy, ale to dawne czasy, pozdrawiam, |
dnia 16.11.2017 07:52
benlach - zawsze najtrudniejszy start i hamowanie, ale to najwięcej dzieje się w czasie jazdy :) |
dnia 16.11.2017 10:50
jakoś nie rozumiem, dlatego nie wyrażę opinii, jedynie poinformuję że przeczytałem ;) |
dnia 17.11.2017 09:25
veles - powiadają, że rozumienie nie jest obowiązkiem, liczą się jednak też chęci i intencje, :) |