|
lubimy się śmiać
nie sami z siebie
gdyż wyraz twarzy
czymś honorowym
grymas o którym
sam nawet nie wiesz
to tylko odruch
bezwarunkowy
wolimy wstydzić się
za tych innych
którym stan taki
może się zdarzyć
mamy alibi
dla własnych myśli
nie widząc swego
wyrazu twarzy
...
niedomalowany krzyk wygnanych dzieci
chowających ciszę w zaciśnięte dłonie
twarze to szkic jeszcze nawet nie portrecik
tak samo jak przyszłość której nie dogonię
deszcz listopadowy też jej nie zatrzyma
i spacer co pewnie będzie już ostatnim
być może się na nią połakomi zima
chociaż siódme mówi o tym że nie kradnij
jedyne co trzeba to szyby wymienić
by ci bez adresu przeszli na tę stronę
która wciąż pamięta łaskawość jesieni
wróble i gołębie oburącz karmione
nie wycieram pędzli nie chowam palety
za czas jakiś pewnie obraz ten dokończę
lecz dziś dziwny smutek rozmywa portrety
jak rok gdy oddycha ostatnim miesiącem
Dodane przez kaem
dnia 21.10.2017 10:31 ˇ
9 Komentarzy ·
656 Czytań ·
|