dnia 18.09.2017 18:59
dziwny jest ten świt. potrwało trochę, zanim przyszedłem do siebie po całoniecnej degustacji. teraz zabieram się do chomikowania. może nawet przeżyję zimę... |
dnia 18.09.2017 20:00
w tytule literówka, czy zamierzone przechernie?
zazdraszczam pomysła wykonania takoż. |
dnia 18.09.2017 20:10
Ciekawy pomysł z tym wizerunkiem chomika. Skąd takie fajne bierzesz? Literówki też się dopatruję, ale nie jestem pewna. :-) |
dnia 18.09.2017 20:20
Ba..
My z Lelową i Szybowcową (laski z Bieszczad) wtranżalałyśmy na studiach cebulę na smalcu. Dzieliłyśmy się ,a jak, z kolegami ze składu obok. Puszka ze szprotkami w pomidorach- był ci to rarytas.
Chomik nie degustował. Nie było zwierzaków.
Jeszcze żyjemy.
Pozdrówka.O :):):):) |
dnia 18.09.2017 22:36
A mój chomik zdechł. Udławił się skrawkami materiału z rzeczy, przyniesionych z pralni - przegryzł wszystko na wylot. Szkoda - chomika, nie rzeczy. Choć moja żona ma odmienne zdanie... :)
Moc pozdrowień |
dnia 19.09.2017 05:31
Fajnie pomyślany i napisany wiersz :)
Przy okazji uśmiechnęłam się do komentarza Oli - jakimi to rarytasami przyszło dzielić się z koleżeństwem na studiach - wszystko się zgadza.
Co do zwierzaków były w domu: żółwie, koszatniczki, chomik, i na koniec pies, który do dzisiaj z nami się ostał.
Pozdrawiam:) |
dnia 19.09.2017 07:06
a czy my aż tak bardzo różnimy się od chomika?
pozdrawiam |
dnia 19.09.2017 08:05
Jeśli z Tobą się dzielą, to już dobrze, a jeśli pytają,to znaczy że nie bez przyczyny biegałeś po swojej linijce (drodze, chodzniku, ścieżce). Ważne by godnie dojść (dotrzeć) do celu. Serdeczności, A |
dnia 19.09.2017 08:36
Wiersz mimo, iż napędzany ulubioną przez autora ironią, zatrzymuję ukrytą głębią. |
dnia 19.09.2017 08:37
Nie da się ukryć, że zwierzęce losy i nasze mają wiele wspólnego. Odwiedzając Monikę trzeba ująć w przecinki. Pozdrawiam. |
dnia 19.09.2017 08:38
Moje chomiki też żyły krutko. KIlku pierwszym jeszcze kopałem groby, potem już przestałem. Najtragiczniej zmarł jeden, który uciekł mi z piaskownicy i wpadł pod kosiarkę.
Ciekawie:) |
dnia 19.09.2017 10:40
Dobre. Pokazuje, że człowiek tez może znaleźć się w warunkach "zwierzęcych".
Pozdrawiam |
dnia 19.09.2017 13:28
zabijał pan Poetów, widać przyszedł czas na zwierzęta :) |
dnia 19.09.2017 18:40
Gdy się człekowi
rozhermetyzuje
chomika w biedzie
resztką poratuje
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 19.09.2017 21:32
"Potrwały" a co to takiego? Cała głupia jestem ;-)
A twaróg, najlepiej tłusty, kupiony u "baby", nie w mleczarni [oczywiście spleśniały] smaży się w rondelku [nie będzie łykowaty]: pokruszony, z garsteczką kminku, posolony, z wbitym doń jajkiem. Musi się roztopić na gładką masę [trzeba więc go stale mieszać drewnianą łyżką]. Doskonały z pieczywem posmarowanym masłem [uwaga! Lubi sparzyć buzię] lub - bardziej bezpieczny - na zimno. |
dnia 20.09.2017 09:37
Przepyszne. Wyszukana, subtelna autoironia. Lubię takie wierszeI Pozdrawiam |
dnia 20.09.2017 09:38
PS. A potrwały to chyba literówka? Może potrawy? |
dnia 20.09.2017 18:57
Bardzo dziękuję za tak liczne i życzliwe komentarze, przepraszam za literówkę w tytule. |
dnia 21.09.2017 13:24
Taka gra stylistyczna, to pomieszanie , w tym konkretnym tekście jak najbardziej na miejscu.
Wymowa i przesłanie dyskusyjne, ale to pewnikiem kwestia gustu.
pozdrawiam C. |
dnia 23.09.2017 20:50
Zatem w inkarnacji jest jakaś nadzieja. |