dnia 29.08.2017 07:43
Ładne. Oddaje klimat. Pozdrawiam, A |
dnia 29.08.2017 08:51
odnalazłeś "właściwe słowa", aż chce się tam być...
pozdrawiam |
dnia 29.08.2017 08:53
urzekający wiersz, z zadumą, przeczytałam z przyjemnością, serdeczności dla Ciebie Januszu :))) |
dnia 29.08.2017 10:26
Magrygał, dzięki za zatrzymanie się i miłe słowa :)
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 10:28
kaem, dzięki, cieszy mnie, że tak myślisz :)
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 10:30
Elu, cieszę się, że sprawiłem Ci przyjemność tym wierszem :)
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 10:59
Jest właściwy klimat. Pozdrawiam |
dnia 29.08.2017 11:50
zdzisławis, dzięki za odwiedziny i "właściwy klimat" :)
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 12:12
Panie Januszu,
w podobnym duchu i stylu pisywałam prawie 50 lat temu. Ale że - moim młodocianie autorskim zdaniem - tworzyć mógł tak każdy, więc na długi czas dałam sobie spokój z tzw. oryginalnym poezjowaniem.
Pana wiersz, Pana wrażenia; ja w nim jednak dokonałabym pewnych redukcji, gdyż - znowu - własnym, bardzo skromnym zdaniem - tekst wydaje mi się, powtarzam "mi", przegadany. I bardzo "szkolny", czyli napisany podług szablonu aktualnych ekspertów od dopełniaczówek oraz inwersji:
Gasną, słońcem przesycone, dnia wyobrażenia -
pędzel zmierzchu po zboczach się błąka.
Gra pochowana w trawach świerszczy kapela.
Odbijają w strumieniu gwiazd blade ogniki
i do snu pochylone znużone świerczyn gałęzie.
Na podpałce z melancholii rozniecone ognisko -
twarze namaszcza płomień cienistym migotem.
Syk słychać - nie bój się, to tylko kona iskra.
A tam wysoko, palce poezji zachłannie, po omacku
przeszukują góry - odnajdą być może odpowiednie słowa.
Tak ja bym napisała, gdybym otrzymała podobny "materiał". Ale na pewno bym nie napisała, ponieważ ów tatrzański temat zdaje mi się równie przenicowany jak zakupiona na Krupówkach ciupaga i - niby - oryginalne, madreporowe korale ;)
Wreszcie uwagi natury praktycznej:
a) Wiadomo, że zmierzch musi być "szary";
b) "kapela świerszczy" co rusz przez innych wierszopisów ewokowana [np. Adama Ziemianina];
c) trzeba także starać się szukać mniej używanych synonimów.
Bardzo serdecznie :))) |
dnia 29.08.2017 13:18
Pani Anielo, małe sprostowanie - nie mam zwyczaju pisać według jakichkolwiek "eksperckich" reguł - czegokolwiek by one dotyczyły. Piszę według własnego wyczucia, a jeśli zdarzy się, że jest ono zgodne z jakimiś regułami, to jest to wyłącznie kwestią przypadku.
Co do "przenicowanego" tatrzańskiego tematu - temat miłości jest też przenicowany, ale nie wydaje mi się, żeby miało to być powodem zaprzestania pisania o niej. Dokąd i przyroda, i miłość będą wzbudzać uczucia, dotąd będą o tym pisane wiersze.
Pani propozycja modyfikacji mojego tekstu jest interesująca, ale szczerze powiem, że wolę swój zapis. Każdy ma własną wrażliwość i przyzwyczajenia językowe i niech już tak zostanie - bo co by to było, gdyby wszyscy pisali tak samo? Nudnie by było...
Co do "uwag natury praktycznej" - dziękuję za nie, przemyślę.
Dziękuję też za poświęcony czas - moim nieskromnym zdaniem może to świadczyć o tym, że tekst był tego wart :)
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 13:50
jeszczze za wcześnie, żeby wracać do takiej poezji, przynajmniej dla mnie |
dnia 29.08.2017 13:56
Panie Januszu,
trudno, będę brzydko-szczera ;-)
Gdyby nie Pan był autorem tego wiersza, to w każdej innej sytuacji nawet bym się nie pofatygowała, żeby pod tego rodzaju tekstem postawić chociażby myślnik albo kropkę...
:-))) |
dnia 29.08.2017 14:28
Fajne miejsce, fajna atmosfera, fajny wiersz. Mówi do mnie i to mi wystarcza.
Pozdrawiam. |
dnia 29.08.2017 15:41
adaszewski, do niczego nie wracam - do żadnych wzorców i stylów. Piszę tak, jak dyktuje mi moja wrażliwość i znajomość podstaw poetyki. A jeśli ktoś ma jakieś dodatkowe, pozatreściowe skojarzenia, to mogę się tylko z tego cieszyć :)
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 15:47
Pani Anielo, bardzo sobie cenię szczerość, nawet tę brzydką :) Cóż mogę jeszcze dodać? Chyba tylko: de gustibus...
Ponownie pozdrawiam. |
dnia 29.08.2017 15:53
Romanie, jeśli wiersz "mówi" do czytelnika, to jest to dla autora najwyższa nagroda :) Dzięki Ci za nią.
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 19:17
Mimo wszystkich uwag, ów obrazek robi pewnie większe wrażenie, gdy się takie miejsce zna dogłębnie |
dnia 29.08.2017 19:55
Pierwsze dwa wersy i dwa ostatnie wystarczą z pozostałych można stworzyć inny wiersz. |
dnia 29.08.2017 19:56
Janku, zapewne tak jest, jak piszesz. Dzięki za odwiedziny.
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 19:56
Dobrze było przeczytać i powspominać... Pozdrawiam. |
dnia 29.08.2017 20:01
Saint Germaine, wszystko można zrobić inaczej, pewnie z tego drugiego dałoby się również wydzielić trzeci wiersz :)
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 20:03
silva, oby jak najwięcej takich wspomnień. I jak najmniej tych, o których chciałoby się jak najszybciej zapomnieć...
Moc pozdrowień |
dnia 29.08.2017 21:16
Cześć Januszu! Chciałby tam być z tobą. :) Może i ja bym odnalazł trochę słów? |
dnia 29.08.2017 21:31
Witaj Piotrze!.. Cieszę się, że znowu jesteś :) Szkoda, że Cię nie było, Małe Ciche jest bajkowe. Niestety, zaprzyjaźniony gazda Żegleń niedawno zmarł. Wraz z nim odeszły ciekawe opowieści...
Moc pozdrowień. |
dnia 30.08.2017 08:38
Pański tekst, Panie Januszu, jest poezją codzienności - poezją, bo jest w nim to, czym poezja powinna się kierować, np. metaforyka. Chociaż i ta pojawia się w prozie.
Poezja to tekst, który nie mówi wprost, który poprzez swoją nietypowo wyrażoną treść kłania się czytelnikowi mówiąc:"odczytaj mnie, poszukaj znaczeń i zachwyć się, przeżyj albo zbulwersuj."
Miłego dnia. |
dnia 30.08.2017 10:31
Bernadetta33, dzięki za ciekawą wypowiedź. Odpowiem tak:
Wszystko co wkoło
prześciga wyobraźnię
zwierzenia wrażliwej duszy
niezwykłe skojarzenia
tak są teraz potrzebne
jak worek soli wsypany
do oceanu
Dzisiejsza poezja
musi być przytomna
potrzebny jej nowy język
który potrafi naśladować
skrzypienie piasku na pustyni
szept ust łaknących wody
mękę umierania
Moc pozdrowień |
dnia 31.08.2017 10:51
konające iskry przypominają zmartwychwstanie idei,
jak ciemność która rodzi światło :) pozdrawiam, |
dnia 31.08.2017 19:05
Nagromadziłeś sporo nastrojowych rekwizytów.
:)
Takie momenty w górach są wyjątkowe.
Pozdrowioneczka.
O.:) |
dnia 31.08.2017 20:26
Poucztowałem przy Twoim urokliwym wierszu. Miej się dobrze. Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 31.08.2017 20:26
Robercie, dzięki za refleksyjną uwagę.
Moc pozdrowień |
dnia 31.08.2017 20:27
Olu, bo taki gwiazd rój tworzy nastrój :)
Moc pozdrowień |
dnia 31.08.2017 20:28
:):):) |
dnia 31.08.2017 20:29
Alfredzie, miło mi, że poucztowałeś, ale dlaczego tak prozaicznie? :)
Moc pozdrowień |
dnia 02.09.2017 15:51
Posiedziałoby się na szczytach pięknych gór...Pozdrawiam. |
dnia 02.09.2017 15:58
He he, teraz to już wolę doliny, nie trzeba się drapać :)
Moc pozdrowień |
dnia 02.09.2017 19:59
czuć kunszt autora ;) |
dnia 02.09.2017 20:13
veles, z tym kunsztem przesadziłeś, ale prawdą jest, że taka sceneria, jak tu opisana, wyzwala we mnie poetyckie doznania :)
Moc pozdrowień |
dnia 03.09.2017 08:51
Ładne. Lubię takie klimaty. Pozdrawiam. Irga |
dnia 03.09.2017 08:56
Irga, no to bardzo mi miło :) Dzięki za odwiedziny :)
Moc pozdrowień |