dnia 07.08.2017 23:51
Najgorzej podczas takiej imprezy ma ten kto nie pije procentów a z każdym spożytym promilem podnoszą się decybele dyskusji i każdy przekrzykuje poprzednik.Ból głowy murowany. |
dnia 08.08.2017 05:31
Takie stany wyobcowania zdarzają się coraz częściej, nie tylko z okazji spotkań przy ognisku czy grillu...
Pozdrawiam serdecznie :-) |
dnia 08.08.2017 05:59
Oj tam,oj tam. Chyba liczy się równowaga. Jest sobota,ale jest też niedziela i estety-niestety powiedziało-piątek.
Pozdrawiam |
dnia 08.08.2017 07:02
Saint Germaine, w samej rzeczy, tak właśnie jest. Trzeba pić z innymi - bo jak nie, to jesteś z kagiebe, jak mawiają nasi wschodni bracia :)
Moc pozdrowień |
dnia 08.08.2017 07:03
Warkoczyk, przykre to, ale tak jest, niestety...
Moc pozdrowień |
dnia 08.08.2017 07:07
kkb, równowaga totalna zapewne istnieje, ale w wymiarze lokalnym bywa zakłócana :)
Moc pozdrowień |
dnia 08.08.2017 07:16
Czy ja niedowidzę? Albo nie ten portal oglądam? Przecież tu zero poezji, nawet prozy poetyckiej... |
dnia 08.08.2017 07:17
Milianna, Twoja poruszająca opowieść przypomniała mi moją sytuację sprzed trzech lat, kiedy w kolejce na Izbie Przyjęć czekałem 10 godzin. I też wysłuchiwałem dramatycznych opowieści... Ech, nasza służba zdrowia... Kiedyś napiszę o moich przygodach z przyszpitalną przychodnią - było wesoło jak na pogrzebie...
Wspólczująco pozdrawiam |
dnia 08.08.2017 07:22
Powyższy post jest tu przez pomyłkę, dotyczy oczywiście tekstu Milianny, sorry... |
dnia 08.08.2017 07:31
mastermood, na tym portalu, na szczęście, nie zdefiniowano jeszcze obowiązującej definicji poezji - mimo długotrwałych prób w wątku "Co to jest poezja?" Na Forum... I bardzo dobrze, i tego trzeba się trzymać jak zbawiennej poręczy to cytat z Szymborskiej. I chwała Moderacji, że dopuszcza różnorodność literackiego przekazu.
Pozdrówka |
dnia 08.08.2017 10:30
-:)))
odświętne pozy odświętne mowy odświętne ubiory a szara rzeczywistość skrzeczy w każdym aspekcie niemal
wszystko na pokaz ale zawsze jest tak z narzucanymi odgórnie przedsięwzięciami
pozdrawiam -:))) |
dnia 08.08.2017 11:41
Aleksandrze, a jeśli te odświętne ubiory przykrywają bezmyślność, wzmocnioną jeszcze alkoholem, no to mamy żałosną groteskę nibyludzkich reakcji i zachowań... :
Moc pozdrowień |
dnia 08.08.2017 11:54
No cóż, kogo obchodzą opowieści o szczurach w kanale, gdy stygną kiełbaski ? Zresztą nie należy mieszać martyrologii z musztardą, a naiwne panienki z gitarą same się znajdą, w każdym pokoleniu. Pozdrawiam, A |
dnia 08.08.2017 11:57
Magrygał, dzięki za ironizujący strzał w samo sedno :)
Moc pozdrowień |
dnia 08.08.2017 14:09
Smutne, wszystko można obrócić w żart, ale często ktoś z tego powodu cierpi. Pozdrawiam. |
dnia 08.08.2017 14:12
Dobrze jest zapas mieć na długą drogę
żartów serdecznych, zadumań, kiełbasy
i naleweczki by odegnać trwogę
kiedy się zmienią nagle stare czasy
dobrze jest słuchać starych dębów granie
dłonie uścisnąc wędrowca na progu
poczuć bliźniego serca kłatanie
i za to wszystko podziękować Bogu
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 08.08.2017 14:29
silva, tak smutne - to tekst o głupocie... :( Dzięki, że wpadłaś :)
Moc pozdrowień |
dnia 08.08.2017 14:30
Alfredzie, dzięki za piękny, okołowierszny tekst :)
moc pozdrowień |
dnia 08.08.2017 14:48
smutna, acz prawdziwa informacja jest taka:
to jest sens obecności człowieka tutaj
mam wrażenie, że tylko ten, kto to zrozumie, znajdzie w sobie odwagę, aby zejść do kanału pełnego szczurów |
dnia 08.08.2017 15:00
...no bo daliśmy się skanalizować, od kiedy rozpętał się pokój...pozdr. |
dnia 08.08.2017 17:41
adaszewski, wielkie dzięki za tę, niezwykle interesującą, konstatację :)
Moc pozdrowień |
dnia 08.08.2017 17:46
mikesz111, "rozpetał się pokój". Dobre!.. :)
moc pozdrowien |
dnia 08.08.2017 17:48
Najważniejsze to mieć dobrych słuchaczy, a o tych coraz trudniej... Każdy chce mówić :-)
Pozdrawiam :-) |
dnia 08.08.2017 18:56
lunatyk. :))) Szczególnie po kilku głębszych :) i mówią, mówią, mówią... Dopóki nie padną :)
Moc pozdrowień |
dnia 08.08.2017 20:41
wszystko ma swój czas pod słońcem
jest czas dawania swiadectwa, jest czas śmichów chichów
jest czas bycia przymusowym herosem, jest czas gaworzenia o majteczkach
pozdrawiam. |
dnia 08.08.2017 21:20
Juliusz, niestety, jest też czas na bezmyślność, bezduszność, cynizm, pogardę dla tradycyjnych wartości, kult pieniądza i taniego blichtru... Czy ta droga nie prowadzi czasem w ślepy zaułek? :(
Moc pozdrowień |
dnia 09.08.2017 06:56
czy kiedy się spotykamy
musimy mówić o niczym
o snach o dupie Maryni
czy choćby o polityce
jaki jest sens takich spotkań
z natury rzeczy niezbędnych
gdy każde z nich przełomowe
nie różni się od poprzednich
różnice zdań i niesnaski
wódeczka ciepła rozmyje
a poróżnieni najbardziej
rzucą się sobie na szyje
pośród cmokanych przepraszań
popłyną łzy do kieliszków
i tak trwać będzie do rana
póki nie znajdą pomysłu
żeby się znów wkrótce spotkać
bo tyle do omówienia
następnym razem się zmieni
... ale się wciąż nic nie zmienia |
dnia 09.08.2017 07:46
Taa, dalej tym tropem, to i bilet tramwajowy do poezji można zaliczyć... Nie kupuję tego. |
dnia 09.08.2017 08:40
kaem, świetnie uzupełniłeś myśl mojego tekstu, dzięki!.. :)
Moc pozdrowień |
dnia 09.08.2017 08:45
mastermood, a żebyś wiedział!.. Zobacz stare teksty Piwnicy pod Baranami albo wiersze z tytułów gazet. Poezja nie znosi ograniczeń formalnych - sztywne reguły księgowości do niej nie pasują.
Pozdrówka |
dnia 09.08.2017 09:47
Oj , mastermood. W dzisiejszym świecie wydaje wiersze np. Kira Pietrek i są to często niemal prozaickie manifesty lewicowe, aniżeli liryka. Takie już mamy czasy. Natomiast tekst Janusza ja bym do poezji lub prozy poetyckiej zaliczył, bo pointa jest wystarczająco refleksyjna i wyszukana. Pozdrawiam |
dnia 09.08.2017 09:59
Janie, miło że wpadłeś i zaliczyłeś :)
Moc pozdrowień |
dnia 09.08.2017 10:35
Z ogniska - dobre jadło przytłoczyło wzniosłe tematy. W końcu człowiekowi należy się coś dobrego, a nie jakieś tam "dyrdymały". |
dnia 09.08.2017 10:49
Raczej łyso i smutno. Nie dla nas, Panie Januszu, takie spotkania...
Bardzo serdecznie :))) |
dnia 09.08.2017 10:56
Kazimiero, ironicznie ale celnie :) Dzięki za zatrzymanie się.
Moc pozdrowień |
dnia 09.08.2017 11:02
Pani Anielo, oj tak tak... Jesteśmy tam potrzebni, jak... No właśnie, jak co? :)
Moc pozdrowień |
dnia 09.08.2017 16:35
Czas przysypuje historię. To naturalne, jak przekrój geologiczny Ziemi, kolejna era zakrywa poprzednią i znów.
Pozdrawiam. |
dnia 09.08.2017 18:05
co było a nie jest - niemniej fajnie jest, gdy jest fajnie :) pozdrawiam. |
dnia 09.08.2017 21:20
Romanie, to prawda, tylko coś mi się wydaje, że oprócz naturalnego procesu "przysypywania" przeszłości mamy też do czynienia z niekorzystną zmianą mentalności ludzi - w kierunku społeczeństwa zatomizowanego, gdzie mamona i wyścig szczurów są wyżej cenione, niż szlachetność i bohaterstwo :(
Moc pozdrowień |
dnia 09.08.2017 21:25
Robercie, a byłoby jeszcze fajniej, gdyby powszechnie szanowano tych, dzięki którym egzystujemy tu i teraz jako naród. Niestety, bywa z tym różnie...
Moc pozdrowień |
dnia 09.08.2017 21:50
smutne zakończenie , pozdrawiam miło |
dnia 09.08.2017 21:57
Elu, bo nie mogło być inne, niestety... Dzięki za odwiedziny :)
Moc pozdrowień |
dnia 10.08.2017 00:45
Taa...,skoro wszystko może być poezją, to po co w ogóle jakieś podziały na rodzaje literatury? |
dnia 10.08.2017 06:09
Tak się dzieje niestety. Ale to też znak czasu. Obym się mylił, sądzę jednak, że bez bolesnego resetu niewiele się zmieni. |
dnia 10.08.2017 09:08
Wszysko jest poezja -rzekł kiedyś Sted. Dodam, że poezji, jak niektórzy sądzą, wcale nie są potrzebne słowa.
Nośnikiem poezji
nie musi być tylko
strona pełna słów
Może się objawić
jako przelatujący ptak,
albo noc pełna cieni.
Potrafi przybrać
kształt otwartych ust,
zastygłych w krzyku.
Bywa zamyśleniem,
troską i zachwytem,
spojrzeniem przez mgłę.
Może też zaistnieć
jako przeczucie,
bez formy i treści.
Pozdrowionka |
dnia 10.08.2017 10:36
Wszystko ma swój czas i miejsce...i modlitwa, i wspomnienia, i zabawa,...i chyba wszystko jest potrzebne - tak mi się nasunęło po lekturze.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 10.08.2017 11:12
mgnienie, oczywiście, pod warunkiem, że traumatyczne wspomnienia nie stają się przedmiotem zabawy, a modlitwa jest szczera :)
Moc pozdrowień. |
dnia 11.08.2017 12:23
zaskakujące rozwinięcie i zakończenie tego wiersza |
dnia 11.08.2017 12:50
veles - zaskakujące? Może i tak... Chociaż tego się spodziewałem, znając niektórych biesiadników...
Moc pozdrowień |
dnia 19.08.2017 09:11
Tam gdzie kiełbaski, tak to zwykle bywa.
Zakropione procentowo... i mamy komplet.
Rozumiem rozgoryczenie peela. Brak taktu lub zwykłe chamstwo, przykra sprawa.
Ale... jak sam pisze, można się było tego spodziewać.
Przy czym...
W takich okolicznościach lepiej nie poruszać tak wyjątkowych tematów..
Wiadomo.
Pozdrawiam ciepło.
Ola.:):):) |
dnia 01.09.2017 11:19
Olu, nie da się całkowicie wyizolować od chamstwa i bezmyślności, od czasu do czasu dopadnie Cię... :(
Moc pozdrowień |