dnia 25.07.2017 06:41
24 lipca 1979 r0ku już coś wisiało w powietrzu
pozdrawiam. |
dnia 25.07.2017 07:24
gdy się życie zapętli
jak na rondzie drynda
powieś smutek na haku
niech sobie podynda
a gdy sznurek zmurszeje
w ewolucji czasie
Polakowi zapętlić
znowu życie da się
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 25.07.2017 08:55
Juliusz, a no faktycznie, wisiało... Masz poczucie czarnego humoru, widzę :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 08:57
Alfredzie, gdybyż tak można było smutek powiesić bez jego nosiciela... Ale nie daje się, niestety.
Moc pozdrowien |
dnia 25.07.2017 09:31
Rozważania egzystencjalne, życie człowieka, to jazda bez trzymanki, pełne ryzyka, niespodzianek. Zastanawia mnie data, to czas narodzin, a może śmierci? Intrygujący wiersz, wciąga, pozdrawiam :) |
dnia 25.07.2017 10:11
Co ma wisieć, nie utonie - a my się pogrążamy. To pierwsze skojarzenie. Drugie - po 1979 był rok 1980 i ludzie jak zawsze życzyli sobie szczęśliwego Nowego Roku. Dobrego dnia, pozdrawiam. |
dnia 25.07.2017 11:07
24 lipca 1979? - pętla poetycka - rzecz punktu patrzenia na tę pętlę. Zapętlić się można kiedykolwiek i gdziekolwiek, więc należy być zawsze czujnym i mieć oczy dookoła głowy. |
dnia 25.07.2017 13:35
sibon, tak, takie właśnie było życie Poety, który marzył o cudnych manowcach i który był cały zbudowany z ran... i który tuż przed śmiercią napisał wstrząsający List do pozostałych .
Przeczytaj, proszę:
http://silesius.wroclaw.pl/2014/07/23/list-do-pozostalych-2/
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 14:03
koma17, przeczytaj mój kom dla sibon.
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 14:05
Kazimiero, dzięki za ciekawą interpretację. I Ciebie proszę o przeczytanie mojej odpowiedzi dla sibon.
Moc pozdrowien |
dnia 25.07.2017 14:30
To pięknie, ze oddajesz hołd Stedowi. Czytałam jego wstrząsające dzienniki. Z tekstów najbardziej lubię "Białą Lokomotywę". A wylansował Stachurę Mieczysław Czychowski, ostrołęcki i gdański poeta. Pozdrawiam. |
dnia 25.07.2017 14:40
dzięki za przypomnienie, myślę, że nie musiałeś "przy fontannie zmoczyć łba" żeby "przecudowny stworzyć wiersz", a przynajmniej podjąć próbę...
pozdrawiam |
dnia 25.07.2017 14:42
silva, to mój ulubiony poeta. Żył tak, jak tworzył. I niestety, pod koniec popadł w obłęd, nie wytrzymał ciężaru życia... :(
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 14:44
kaem, dzięki :) nie, nie musiałem - choć być może, że to by wierszowi pomogło :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 15:55
Czasami granica między życie a śmiercią jest niesamowicie płynna... Wystarczy jedno niepotrzebne słowo, jeden gest.
Trzeba pamiętać i dobrze, że pamiętasz...
Pozdrawiam serdecznie :-) |
dnia 25.07.2017 16:16
lunatyk, tak bywa, szczególnie, jak sytuację stresową wzmocni się używkami... Ale na ogół decyzje samobójcze nie są nagłe, narastają stopniowo, w wyniku długotrwałego, negatywnego bodźca. Tak czy inaczej, są to wielkie dramaty... Dzięki za odwiedziny.
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 17:55
-:)))
gdyby chcieć różne sytuacje odbrązowić to trzeba by powiedzieć że to wszystko chemia i elektryka dlatego chemią i elektryką jest leczona masa schorzeń nie tylko o podłożu psychicznym
generalnie na wyczucie stąd chyba pomyłki które zmieniają się zwykle w tragedie i nie ma winnych bo i jak
pozdrawiam -:))) |
dnia 25.07.2017 18:04
Naprawdę zawsze jesteśmy sami dyskutując z własnymi myślami. |
dnia 25.07.2017 18:20
Aleksandrze,możliwe, że masz troche racji, ale wydaje mi się jednak, że nie wszystko da się wyjaśnić na podłożu fizykalnym. Nie bardzo sobie wyobrażam, żeby pojęcia Dobra, Zła, Piękna, Miłości, Nienawiści były atrybutami złożonych struktur materialnych. Już Olga Lepieszyńska definiowała życie, jako formę istnienia białka - ale została wyśmiana przez naukowców. Wydaje mi się, że poza materią istnieje czynnik duchowy, który tę materię przenika.
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 18:22
Saint Ggermaine, zapewne masz rację. Szczególnie, jeśli są to myśli zdecydowanie inne od myśli innych :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 18:55
Drogi Januszu, widzę, że kochasz tego samego Poetę co ja:)
Wracam często do Jego tekstów, piosenek.
Kilka dni temu słuchałam na youtubie jak Olbrychski czyta "Całą jaskrawość". Jest tego 10 części, ale gorąco Ci polecam. Czyta cudnie(stare to dość, ale nie słyszałam wcześniej).
Od wczoraj w szczecińskiej Ksiąznicy jest cud wystawa "Gdziekolwiek jesteś..."
Gdy przeczytałam tytuł Twojego wiersza byłam pewna, że to będzie nawiązanie do Stachury:)
Czytam sobie bez Twój wiersz, bez dwóch ostatnich wersów:)
Pozdrawiam ciepło:) |
dnia 25.07.2017 19:09
Milianna, to miłe, że nie jestem na tym forum osamotniony :) Dla mnie Stachura jest niezwykły. Jego poemat Kropka nad ypsilonem jest niezwykły. No i jego piosenki, w tym Dwa teatry - coś wspaniałego!.. O reszcie nie będę pisał, za dużo by trzeba... a na you tube spojrzę, dzięki :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 19:14
Przeżywałam podobne tramwajowe przygody :-)))
:))) |
dnia 25.07.2017 19:22
abirecka. Ja też. Ale wygląda na to, że oboje nie dojechaliśmy do pętli :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.07.2017 19:25
Dojedziemy, Panie Januszu, dojedziemy... :))) |
dnia 25.07.2017 19:29
abirecka. :))) |
dnia 25.07.2017 20:18
Mogłabym gadać i gadać o Stachurze, O Jego prozie, wierszach, piosenkach.
Praktycznie słucham teraz (podczas urlopu)na okrągło:)))
Ty i ja teatry to są dwa...znam na pamięć i nie tylko to.
No to... ruszaj się Bruno, idziemy na piwo:)
Bardzo się cieszę, że podobnie odbieramy tego Poetę.
Dobrej Nocy:) |
dnia 25.07.2017 21:04
Milianna,a najbardziej wstrząsające są jego ostatnie zapiski w Dzienniku i oczywiście wiersz List do pozostałych, napisany kilka godzin przed śmiercią... Widać w tych zapisach, jak bardzo rozsypała mu się psychika... Poczułem się ukrzyżowany... Wygląda, że nic tu już po mnie... Bo wszystko mnie boli straszliwie... Bo duszę się w tej klatce... To jego ostatnie słowa...
Również dobrej nocy |
dnia 25.07.2017 21:07
PS. Mam ksero rękopisu tego wiersza - z plamą po rozlanej kawie na części tekstu... |
dnia 25.07.2017 22:35
Twój utwór przykuł moja uwagę, wiele dojrzałych przemyśleń o życiu, smutno mi, pozdrawiam serdecznie :)) |
dnia 25.07.2017 23:33
No cos Ty??? masz ksero???
List do pozostałych... ja durna jestem, ale zawsze płaczę, gdy to czytam,
I nie tylko to...
Cała Jego tworczość ma w sobie ten rys cierpienia, mimo zachwytu nad światem, w niektórych utworach, wszędzie prawie jest obecny ból.
Dzienniki słabo znam. Dzieki, poszukam. A jutro jadę na tę wystawę do biblioteki. Opowiem Ci jakie tam cuda były:)
Jeszcze teraz mi tak przyszło... mowili o Nim i chyba On sam o sobie tez, że to taki poeta "W drodze", bo zmieniał czesto miejsca pobytu, itd. Mnie się wydaje, że cała Jego twórczośc to "W drodze". Jakby szukanie siebie, w sobie... ciszy, ukojenia, pogodzenia, sensu. No po prostu SIEBIE. |
dnia 26.07.2017 07:27
Manowce od razu ukierunkowały odbiór. W latach osiemdziesiątych przez przypadek miałem okazję wziąć udział w Grochowickich Spotkaniach Przyjaciół. Niezapomniane wrażenia. Mała estrada na skraju Grochowic, pod lasem, wielu fantastycznych wykonawców. Płonące ognisko, wokół estrady na ziemi pozawijani w koce, bo noc zimna była, acz letnia, zasłuchani ludzie. Niepowtarzalny nastrój. Las przesiąknięty poezją. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Steda. Wracam do niej często.
Dobry wiersz, środkowa cząstka i pointa bardzo.
Pozdrawiam. |
dnia 26.07.2017 07:31
na końcowym przystanku czas zwykle mocno się zapętla,
czy staje się początkiem? Tego nie wiem, lecz pozdrawiam z optymizmem, |
dnia 26.07.2017 10:24
Elu, dzięki za zainteresowanie - ale nie smuć się, życie bywa też piękne :)
Moc pozdrowień |
dnia 26.07.2017 10:28
Milianna, szukałem w necie rękopisu, ale nie znalazłem. Jak chcesz, mogę zrobić skan i Ci przysłać - tylko musiałabyś mi podać adres na privie :) Pozdrawiam. |
dnia 26.07.2017 10:35
romanwosinski , no właśnie... i jeszcze "poraniony" - nawiązanie do cały jestem zbudowany z ran. Dużo jest wydarzeń artystycznych, poświęconych Stachurze, w wielu brałem udział, Jego osobowość i twórczość fascynuje mnie od dawna.
Moc pozdrowień |
dnia 26.07.2017 10:37
Romanie, dzięki za ciekawy, refleksyjny komentarz :)
Moc pozdrowień |
dnia 26.07.2017 13:54
To prawda, nie da się przejść obojętnie obok jego poezji. I ja pozdrawiam:) |
dnia 26.07.2017 15:22
Poruszające. Pozdrawiam. Irga. |
dnia 26.07.2017 20:16
IRGA,, dzięki za dobre słowo :)
Moc pozdrowień |
dnia 28.07.2017 15:39
przypomniała mi się piosenka Lao Che - życie jest jak tramwaj ;) |
dnia 28.07.2017 21:17
veles, nie znam, ale spróbuję poznać. Dzięki za odwiedziny :)
Moc pozdrowień |