dnia 11.07.2017 09:04
Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. Tyle Boy. Sny podobno projektujemy sobie sami, więc niech to Twój peel przemyśli, a los bohaterki poruszający. Pozdrawiam. |
dnia 11.07.2017 09:28
He he, solidarność kobieca... :) Czy można udawać miłość tylko dlatego, że ktoś tego oczekuje?
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 10:19
-:))))
filozofia metafizyka fantazja
pozdrawiam -:)))) |
dnia 11.07.2017 10:41
Aleksandrze, powiedzmy, że to tylko dotknięcie tegoż :) Dzięki za odwiedziny.
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 11:04
To nie był chyba miły sen. A wiersz tak. Pozdrawiam |
dnia 11.07.2017 11:14
Bardzo ładny wiersz. Pozdrawiam, A |
dnia 11.07.2017 12:40
koma17, no, dość męczący... Dzięki za danie słowa :)
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 12:41
Magrygał, cieszy mnie Twoja opinia, dzięki :)
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 12:50
Niestety, taki jest los niekochanych...Ciekawie to ująłeś. Pozdrawiam serdecznie :-) |
dnia 11.07.2017 12:53
Fajnie pomyślana trzecia cząstka - niespodziewane życzenie- niekochanej i łaskawa reakcja "nagabywanego".
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 11.07.2017 13:22
A kto mówi o udawaniu? Tak to bywa, najpierw jakiś pan rozkochuje w sobie kobietę, a później nawet we śnie nie chce jej widzieć. Pozwoli jej umrzeć... Łaskawca. Pozdrawiam. |
dnia 11.07.2017 14:12
"podpisuję" się pod komentarzem silvy. A wiersz ładny.
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 11.07.2017 15:50
piszesz bardzo konsekwentnie i w dodatku coraz lepsze wiersze, już nie mogę doczekac się nastepnego |
dnia 11.07.2017 19:04
Jeśli przyszła do snu, to i horyzont był blisko i ucieczka realna. Ale skoro nie pozwoliłeś jej umrzeć we śnie, to tylko udawałeś brak wzajemności. Pewnie chciałeś aby za tobą pobiegła. |
dnia 11.07.2017 19:36
Sen nie sen, ale podświadomość coś kombinuje... Jeśli to tylko sen to ciekawie zapisany, jakby rzeczywistość snem się stała. |
dnia 11.07.2017 19:55
lunatyk, niestety, miłość nieodwzajemniona to dołujący stan... Dla obu stron. Dzięki za "ciekawie" :)
Również serdecznie |
dnia 11.07.2017 19:58
mgnienie, ta "łaskawa reakcja" to skutek stresu i zmęczenia sytuacją. To nie jest miłe, lak ktoś narzuca Ci się z uczuciem a ty nie czujesz do niego nic... Wtedy łatwo o nerwową reakcję.
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 20:02
silva, różnie z tym bywa. bywa tak, jak napisałaś, ale też bywa i tak, że ktoś nieprowokowany narzuca się ze swoim uczuciem, a ty nie wiesz, co z tym zrobić. Wtedy łatwo o przesadne reakcje.
Ponowne pozdrowienia |
dnia 11.07.2017 20:05
Warkoczyk, jak tak, to przeczytaj komentarz pod silvą. A za "ładny" dziękuję :)
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 20:08
adaszewski, piszę jak potrafię i co mi w duszy w danej chwili gra. A jeśli czasami komuś się spodoba, to i dobrze :)
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 20:12
Kazimiero, zastanawiam się, czy aby nie masz trochę racji z tym udawaniem... To byłaby jednak perfidia ze strony peela. Chyba jednak nie jest aż tak wredny :) Dzięki za ciekawy kom.
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 20:23
bajtynka, dzięki za odwiedziny, okraszone ciekawym słowem :)
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 20:55
Zaborcza.
Ale...
Co z tym peelem, który "ucieka (?) za horyzont.
Rozdwojenie duszy i ciała *)
No i obiecał.
We śnie... w śnie.
Ciekawie czytało się.:)
Pozdróweczka.O. |
dnia 11.07.2017 21:09
niekochana jak Lea jednak płodną była
rozesłała po świecie lędźwi moich drganie
prokreacji z miłością ciągle walczy siła
wolisz żywy rozsądek czy martwe kochanie?
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 🍒. |
dnia 11.07.2017 21:29
To musiała być straszna zjawa skoro pl uciekł za horyzont:-)
Snami można sterować ale tę tajemnicę zabiorę do grobu. |
dnia 11.07.2017 21:39
Olu, zakochane kobiety bywają zaborcze. To był taki sen nie sen... Ucieczka za horyzont to metafora odrzucenia. A w ogóle to nie ma nic gorszego jak miłość bez wzajemności :( Miło mi, że "ciekawie" :)
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 21:43
Alfredzie, piękna ta Twoja glossa :) Tak myślę i myślę, co też peel woli - a może jednak żywe kochanie? :)
Moc pozdrowień |
dnia 11.07.2017 21:46
Saint Germaine, nie była straszna, ale była niekochana i tym samym nieakceptowana. Nie ma się co dziwić ucieczce...
Moc pozdrowień |
dnia 13.07.2017 15:47
gdy obiecuję staram się dotrzymać słowa,
gdy daję słowo staram się spełnić obiecankę :) pozdrawiam, |
dnia 13.07.2017 18:00
Hmmm?
Serdecznie :-))) |
dnia 13.07.2017 20:11
Robercie, kiedy grają rolę emocje, a nie chłodna kalkulacja, dotrzymywanie obietnic niekoniecznie musi być chwalebne. Czasem trzeba się wycofać z pochopnie rzuconego słowa...
Moc pozdrowień |
dnia 13.07.2017 20:18
abirecka, czyżby niechcący dotknąłem jakiejś nieznanej mi struny? Jeśli tak, to przepraszam... :(
Moc pozdrowień |
dnia 17.07.2017 23:07
Ktoś niekochany, domagający się uczucia jest żałosny, prawda. A jeśli prosi o śmierć? Straszne. To emocjonalny szantaż. Dobry wiersz, prawdziwy, skłania do przemyśleń. Pozdrawiam serdecznie |
dnia 18.07.2017 08:21
sibon, dzięki za podzielenie poglądu peela w tym temacie. Tu zgodnego z moim :)
Moc pozdrowień |