|
zaraz za oknem był las
drzewa chodziły od rana
kłaniając się wszystkim w pas
cieniem gałęzi na ścianach
gdy wieczór doganiał nas
starał się mrokiem oszukać
zaraz za oknem był las
dziś nie ma żywego ducha
zniknęły drzewa i nikt
nie czeka na powrót cieni
żyjemy z wiarą na styk
w zupełnie innej przestrzeni
gdzie trudno nadzieją żyć
choć świat otwarty na przestrzał
oddychać trudno wśród pni
pośród nadmiaru powietrza
...
pomoczymy nogi w Styksie
pogadamy o Hendrixie
jak mu było na imię chyba Jimi
nie bądź na mnie obrażona
nie możemy w kółko o nas
czasem trzeba pogadać z umarłymi
ciągłe życie w tym Matrixie
jeszcze długo będzie śnić się
mamy chwilkę więc pogadajmy z nimi
przypomnimy Morrisona
który swego czasu skonał
i na imię miał podobnie jak Jimi
zobacz kamyk jaki śliski
to cóż że w kolorze whisky
przez lat tyle procenty już wypłukał
poziom jest na tyle niski
nie nabierzesz ich do miski
zresztą gdzie ja tu miski ci poszukam
chociaż kiedy człek pomyśli
że skorośmy tutaj przyszli
to wystarczy chcieć w głowę się popukać
zostawimy zatem liścik
że w swym czasie tu byliśmy
na pamiątkę dla dzieci i dla wnuka
Dodane przez kaem
dnia 10.07.2017 12:15 ˇ
7 Komentarzy ·
806 Czytań ·
|