poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMśroda, 08.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
"Na początku było sł...
Bank wysokooprocento...
Ksiądz Jan Twardowski
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
WRACAJCIE
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Zagadka, wciąż zagadka
MATKO
" Poszukiwany, poszu...
Na pocieszenie
20 Marca - Dzień Żab...
ANANAS
Wiersz - tytuł: samadhi*

otulić się spokojem
zanurzyć w tym
co pierwotne i wieczne
stać się cząstką niezmiennego
nie dziwić się i nie pytać
jakie jest i dlaczego jest
zachwycać się tym że jest
bo mogłoby nie być

odrzucić wszystko
co zmienne i ulotne
chleb leżący na stole
wieczorny zapach maciejki
groźne piękno błyskawicy
głosy ptaków i świerszczy
zapaść się w siebie
i tak trwać tak trwać

wrócić do źródła


* W buddyjskiej filozofii Zen czwarty stan
świadomości, równoznaczny z nirwaną.


Dodane przez Janusz dnia 13.06.2017 03:21 ˇ 43 Komentarzy · 951 Czytań · Drukuj
Komentarze
Kazimiera Szczykutowicz dnia 13.06.2017 03:29
"otulić się spokojem" - "tak trwać tak trwać"
Warkoczyk dnia 13.06.2017 05:45
"otulić się spokojem"...jakie to trudne...
Ola Cichy dnia 13.06.2017 06:40
Januszu!
Nie odlatuj... zbyt długa medytacja nie jest bezpieczna.
:)

Chyba wolę jednak szarpać struny.
Amplituda to przekleństwo... ale i dar.

A zanurzyć się tylko... na "chwilę"...

Ba... ja upraszaczam... młodopolsko.... odrobinę; nirwana= niebyt= niesistnienie ....
świadomość odrębności... upaja pycha.

Pozdróweczka.
Mimo wszystko otuliłam się spokojem...
w wierszu.
O.:)
Ola Cichy dnia 13.06.2017 06:41
Klawiatura nawala, mimo literówek czytelne?
:)
Janusz dnia 13.06.2017 07:21
Kazimiero, niestety, osiągnięcie tego stanu nie jest proste, wymaga wielu lat treningu, a przede wszystkim przeniesienia się, choćby mentalnego, do innej strefy kulturowej.
Moc pozdrowień
Janusz dnia 13.06.2017 07:23
Warkoczyk, bardzo trudne, szczególnie dla nas, żyjących w kręgu kultury europejskiej...
Moc pozzdrowień
konto zabl na wniosek usera 8 dnia 13.06.2017 07:29
Piękne atrybuty przywołane w tekście. I stan oczekiwania tej alienacji zupełnej, w dalekiej i bliskiej drodze do źródła, które tak naiwnie i słodko próbujemy sobie roić.

pozdrawiam C.
Janusz dnia 13.06.2017 07:34
Olu, nie odlatuję, ani nikogo do tego nie namawiam :) Pokazuję tylko, że można inaczej podchodzić do życia. Nirwana to nie jest niebyt, to określony stan świadomości, możliwy do osiągnięcia po wieloletnim treningu. My tu w Europie mamy inne priorytety, niż "otulanie się spokojem": szarpanie strun, jak to ładnie ujęłaś... Dodam jeszcze - wyścigi szczurów, zdobywanie rzeczy, realizacja własnego ego... W tym ciągłym napięciu chciałoby się czasami pobyć tybetańskim mnichem, jak to w swoim czasie uczynił Leonardo Cohen :)

Pozdrawiam ślicznie
Janusz dnia 13.06.2017 07:36
Craonn, dzięki za poetycki komentarz :) Wiele spokoju Ci życzę :)
Moc pozdrowień
Magrygał dnia 13.06.2017 07:51
Nie da się. Zajmowałem się jogą i medytacją. Niektórzy wmawiają sobie, że coś osiągnęli, jak inni wmawiają sobie cuda i cudeńka. Warto zajrzeć wgłąb, ale nie spodziewajmy się, że zobaczymy tam nirwanę. Zresztą zawsze znajdzie się ktoś: mąż, żona, dziecko, kochanka, kochanek, sąsiad, domokrążca, koledzy, socjum znaczy, kto przyjdzie, da kuksańca i powie no rusz się wreszcie, stary...... Ukłony, A
mgnienie dnia 13.06.2017 07:53
"otulić się spokojem" - jakże ta fraza pasuje do dzisiejszego mojego nastroju, chyba wszyscy tęsknimy za takimi chwilami wytchnienia "od świata"...ale przynajmniej w tym życiu wydaje mi się to nie możliwe... "wyłączyć się" - to tak jakby nie żyć.
Przeczytałam z przyjemnością :) Pozdrawiam:)
Ola Cichy dnia 13.06.2017 08:42
Ja wiem,teoretycznie, czym jest nriwana.VChyba.
Młodopolskie dywagacje.... tak sobie nieco bokiem...
"odlatujesz"- nie było ironiczne, taki stan "świadomości" jest nieco ryzykowny"- chyba że to już nasz "finał"....
Nie było ironicznie.:):):)

Szarpanie strun- emocji. Nie wyścig szczurów.
Płacimy za to wysoka cenę.
Ekstazy i dna rozpaczy- a i ta bliska "uniesieniu".
"Falowanie" określa nasz byt. Przynajmniej mój.
Ale chyba wolę to... tak bardzo ludzkie.
Bycie człowiekiem, od tej strony jest frapujące.
Małość i wielkość... w jednym "domu".

Sorki. Rozpisałam się. To takie tam. Nawet nie przeczytam teraz, żeby ...
No właśnie.
Ciepełkowo.
O.
Janusz dnia 13.06.2017 08:44
Magrygał, nie da się - ale tu, w Europie. Niektórzy mnisi w Azji osiągają, ale to zupełnie inna mentalność i hierarchia wartości. Tu liczy się aktywność i współzawodnictwo. Czy to dobrze czy źle? Po prostu inaczej...
Moc pozdrowień
Janusz dnia 13.06.2017 08:49
mgnienie nie wiem, czy mam się cieszyć czy martwić, że Ci pasuje... Zakładam optymistycznie. że to nie wynika z jakejś traumy.
Dzięki za wpis.
Moc pozdrowień
silva dnia 13.06.2017 09:06
Pomogłeś mi zrozumieć to błogie ogołocenie. Pozdrawiam.
Janusz dnia 13.06.2017 09:23
Olu, nawet przez myśl mi nie przeszło, że było ironicznie, co najwyżej żartobliwie :) A nasz byt określają nasze priorytety, te indywidualne i te zbiorowe, wynikające z archetypów, funkcjonujących w naszej strefie kulturowej. Gdzie indziej może to wyglądać zupełnie inaczej... Dzięki za interesującą wymianę zdań :)
Pozdrówka ponowne
Janusz dnia 13.06.2017 09:26
silva, miło mi, że mogłem pomóc, ale nie wiem, o jakie ogołocenie chodzi...
Moc pozdrowień
Stefan Wiktor Hiacynt dnia 13.06.2017 10:44
trwać i trwać to fajna próba przedstawienia stanu medytacji i połączenia ze źródłem energii, ale wydaję mi się, że nie ma możliwości, że "mogłoby nie być", zawsze przecież jest... pozdrawiam swh
Janusz dnia 13.06.2017 11:18
Stefanie, to, że coś jest wydaje się oczywistością. Ale przecież wiele rzeczy, które były, przeszły do historii - w wyniku wygaśnięcia podtrzymującej je energii. Dlaczego zatem cała otaczająca nas natura miałaby być wieczna? To tylko kwestia skali...
Moc pozdrowień
zdzislawis dnia 13.06.2017 13:13
takie proste czynności bywają najtrudniejsze do realizacji. Pozdrawiam serdecznie
lunatyk dnia 13.06.2017 13:31
Powrót do źródła kojarzy mi się z powrotem do dzieciństwa - pierwotnego zachwytu światem i dostrzeganie tego, co w nim piękne...Spokój jak najbardziej, ale żyć bez pytań? Lubię pytać :-)
Pozdrawiam ciepło :-)
kaem dnia 13.06.2017 14:00
cytując klasyka "tak trwać to by chciał każdy, a robić nie ma komu"
serdecznie
Janusz dnia 13.06.2017 14:08
zdzisławis, uzyskanie stanu samadhi to kilka lat treningu mnichów - w buddyjskich klasztorach, oczywiście. A i to nie wszyscy potrafią...
Moc pozdrowień
Janusz dnia 13.06.2017 14:18
lunatyku, do dzieciństwa, a może nawet wcześniej... Niezbadane są możliwości ludzkiego umysłu, jeśli podlega odpowiedniemu treningowi. A trening ten w tym przypadku trwa lata.
Żyć bez pytań? Mnisi buddyjscy to potrafią. Samadhi czy nirwana polega na utożsamianiu się z naturą, która według nich jest wieczna i niezmienna. U nich nie ma pojęcia boga osobowego, ich bóg jest tożsamy z naturą, jest wszędzie, w każdym kwiecie cyprysu, jak zwykli mawiać. Czyli w stanie nadświadomości stają się częścią boga - a bóg sam sobie pytań nie zadaje...

Moc pozdrowień
Janusz dnia 13.06.2017 14:24
kaem - może by i chciał, na szczęście potrafią to tylko nieliczni mnisi z kręgów Zen :) A robota? Robota może poczekać do następnego wcielenia :)
Moc pozdrowień
kkb dnia 13.06.2017 15:21
https://m.youtube.com/watch?v=4LRtWYVWT1w

;)
Janusz dnia 13.06.2017 15:44
kkb, dzięki, w klimacie mojego tekstu. Oto fragment:

Wyczuć taką chwilę w której kocha się życie
I móc w niej być stale na wieczność w zachwycie.
W pełnym słońcu, dumnie, na własnych nogach.
Może wtedy będzie można ujrzeć uśmiech Boga.

Moc pozdrowień
adaszewski dnia 13.06.2017 15:56
coś w stylu Wujek Dobra Rada
Janusz dnia 13.06.2017 17:17
adaszewski, dzięki za dowcipny ślad :)
Pozdrówka
silva dnia 13.06.2017 19:29
Nirwana to pustka, stąd ogołocenie.
koma17 dnia 13.06.2017 20:04
Czy to nie jest rodzaj ucieczki? Wycofania się, rezygnacji ze wszystkiego? Przyjdzie mi się przyjrzeć buddyjskiej filozofii. Pozdrawiam
Janusz dnia 13.06.2017 20:39
silva, dla wyznawców Zen to nie jest pustka, ale najwyższa forma kontaktu ze swoim Bóstwem.
Ponownie pozdrawiam
Janusz dnia 13.06.2017 20:44
koma17, dla nich nie... To tylko nam, Europejczykom, tak się wydaje. Dla wyznawców Zen samadhi to najwyższa forma zespolenia z Bogiem i fizyczne poczucie bycia jego cząstką - czyli Natury. Nasze życiowe priorytety są im obce.
Moc pozdrowień
aleksanderulissestor dnia 14.06.2017 11:08
-:)
w jakimś klasztorze buddyjskim ma się rozumieć jest mnich który 200 lat temu doznał właśnie nirwany
jestem sceptyczny wobec wszystkich religii czy nie religii
w tym przypadku dążenie do nirwany prowadzi prędzej do śmierci niż do czegoś pożytecznego dla ogółu
ale jeśli nie przeszkadza to nikomu to niech sobie ludzie wierzą i dążą ich sprawa
pozdrawiam -:))
Janusz dnia 14.06.2017 12:59
Aleksandrze, świat ludzkiej psychiki, szczególnie w skali globalnej, jest tak wielowymiarowy, że jakakolwiek obiektywna ocena jest niemożliwa - szczególnie jeśli miałaby ona dotyczyć setek milionów ludzi.
Dla wyznawców Zen i ogólnie buddyzmu stan nirwany to szczyt doskonałości. Nam wydaje się to niezrozumiałe, ale im tak samo wydają się niezrozumiałe nasze wartości. Więc, tak jak napisałeś, niech każdy wierzy w to co chce, byle tylko nie przeszkadzać innym :)

Moc pozdrowień
Robert Furs dnia 14.06.2017 15:48
każda religia rządzi się nieokreślonymi bliżej prawami wiary,
wszystko w tej materii zależy od zaufania do ludzi mówiących w imieniu Boga/boga :) pozdrawiam mając umysł otwarty na wszelką wiedzę ale i głupotę,
Janusz dnia 14.06.2017 17:36
Robercie, dzięki za refleksję. Głupota, jak wiadomo, nie zna granic, granice ma natomiast wiedza i rozum :)
Moc pozdrowień
mikesz111 dnia 14.06.2017 21:15
...na dachu świata, łatwiej się lewituje. Pozdrawiam.
Janusz dnia 14.06.2017 21:22
mikesz111, jasne, grawitacja mniejsza :)
Moc pozdrowień
abirecka dnia 15.06.2017 19:27
Jestem, Panie Januszu ;-) W zapachu maciejki ;-)

Serdecznie :-)))
Janusz dnia 15.06.2017 20:59
abirecka. Witam, pani Anielo!.. Miło mi spotkać Panią w moim wątku :) Ale coś mało Pani na PP.... mam nadzieję, że to się zmieni :)
Serdecznie pozdrawiam.
Anastazya dnia 17.06.2017 19:57
Ładnie powiedziane: otulić się spokojem
... Twój wiersz mnie wyciszył, otulona spokojem trwam. Podoba mi się wiersz.
Pozdrawiam.
Janusz dnia 17.06.2017 20:44
Anastazya, takie wyciszenie bywa niezbędne dla zachowania psychicznej równowagi. Miło mi, że mnie odwiedziłaś :)
Moc pozdrowień
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 124
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88628898 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005