|
Skrzypek na dachu już nie miał grać siły
Dymy z kominów wciąż grajka męczyły
Niestety sprawa była nieco poważniejsza
Gołębia szajka zasrywała wciąż miejsca
Występ muzyka został kiedyś przerwany
Gdyż frak wszak Wirtuoza został mu obesrany
W skutek przykrego wydarzenia z koncertu
Postanowił już więcej nie pokazywać talentu
Lecz dach ten bliski był bardzo jego duszy
Zadecydował jednak ze pozostać nań musi
Nie wadzą mu teraz czadzące kominy
Gdy ptak obesra nie znajduję w nim winy
I oto właśnie na szczycie dachowej kariery
Gra Skrzypek szczęśliwy swe Beethoveny
Dodane przez Charyzma
dnia 23.05.2017 09:04 ˇ
10 Komentarzy ·
581 Czytań ·
|