dnia 23.05.2017 06:57
...jakbym tam była...
Twoje słowa, Januszu, tak pięknie prowadzą mnie na wspomnieniowe, tatrzańskie szlaki. Zostawiłam tam swoje "ślady", może echo też zachowało
moją radość.. -dziękuję. |
dnia 23.05.2017 07:20
A ja nabrałam ochoty, by wybrać się na kolejną wędrówkę w Tatry. Tak pięknie o nich piszesz. Zauroczona pozdrawiam |
dnia 23.05.2017 09:33
Januszu dzięki twoim wierszom nie muszę podejmować drogich i uciążliwych podróży w góry, te opisy są tak sugestywne, że nawet w domu czuję się ową atmosferę. Pozdrawiam |
dnia 23.05.2017 10:09
Warkoczyk, na pewno zachowało :) Dzięki za wspólne wspominanie :)
Moc pozdrowień |
dnia 23.05.2017 10:12
koma17, no to życzę wielu niezapomnianych wrażeń :) Tylko uważaj, bo tu i ówdzie jeszcze leżą płaty śniegu.
Moc pozdrowień |
dnia 23.05.2017 10:14
zdzisławis, cieszę się, że dzięki mnie zaoszczędziłeś trochę kasy :)
Moc pozdrowień |
dnia 23.05.2017 10:21
Przywołał dobre wspomnienia..., szczególnie druga zwrotka:)
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 23.05.2017 10:36
mgnienie, w takim razie witam w Dolinie Pięciu Stawów :)
Moc pozdrowień |
dnia 23.05.2017 11:06
Piękna kontemplacja, piękny obraz, piekne zdarzenia.
Pozdrawiam |
dnia 23.05.2017 11:10
Janku, miło mi, że tak to odebrałeś. Coś mi się wydaje, że też lubisz górskie eskapady - bo zrozumieć innych można wtedy, kiedy stoi za tym własne doświadczenie. Czy mylę się?
Moc pozdrowień |
dnia 23.05.2017 11:18
Miło powspominać. Ten krokus najbardziej. Pozdrawiam. |
dnia 23.05.2017 12:07
Lubię oczywiście, choć nie byłem kilka lat, ale w ogóle przyroda, przyrodę uwielbiam. |
dnia 23.05.2017 13:01
Silva, górom, szczególnie Wysokim Tatrom, poświęciłem wiele swoich dni. Były to moje najwspanialsze dni (zresztą i noce też). I nigdy tego nie wymarzę z pamięci... Dzięki za odwiedziny :)
Moc pozdrowień |
dnia 23.05.2017 14:12
Januszu, pakuję się:) Pojedziesz?
Pozdrawiam znad mapy TPN :-) |
dnia 23.05.2017 14:24
Jasne!... Dni będziemy spędzać na pokerku przy piwie w Murowaćcu, a noce na ścianie Kazalnicy, złączeni liną :) Odpowiada Ci?
Moc pozdrowień z Granatów :) |
dnia 23.05.2017 14:41
Zależy jaki "pokerek" :-) Przecież w nocy niewiele zobaczę - może zostańmy w Murowańcu? Taka delikatna sugestia... :-) |
dnia 23.05.2017 14:49
I o to chodzi, żebyś niewiele widziała. bo jakbyś widziała, to byś się wystraszyła - wszędzie przepaść i my, gotowi do lotu... :) |
dnia 23.05.2017 15:02
Już tak raz stałam - nie mogłam zrobić kroku do przodu, do tyłu też nie :-) Ale przezwyciężyłam to, więc liczę, że "nic dwa razy się nie zdarza...." :-)
Pozdrawiam z pociągu :-) |
dnia 23.05.2017 18:36
Kiedy po turniach halach i stokach
przemkyka taniec chocholi
na szczyt za owcą zbałamuconą
pasterz się z trudem gramoli
gdy ją odnalazł zawinął w poły
postrzępionego serdaka
ucichł na chwilę wiatr zwany halnym
gdy pasterz ze szczęścia płakał
Miej się dobrze. Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 23.05.2017 19:20
...przednie, pozdr. |
dnia 23.05.2017 19:43
wiersz sam w sobie tym razem misie podoba od strony "technicznej" jak i w treści.
osobiście nie przepadam za wspinaniem się wirsycek żeby wywioło do szpiku. lepiej zostać u "Leona" i degustować drink "góra cy"
pozdrawiam z nizin. |
dnia 23.05.2017 21:56
Januszu widać, że kochasz góry, tak pięknie o nich piszesz, a przemoknięty krokus brzmi bajkowo. Pozdrawiam😊 |
dnia 24.05.2017 06:27
Alfredzie, dzięki serdeczne za piękną glossę do mojego wiersza :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.05.2017 06:28
mikesz111, dzięki za odwiedziny i dobre słowo :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.05.2017 06:50
Juliusz, nallepiej degustowała mi się kiedyś herbata z rumem w Chacie pod Rysami w Słowackich Tatrach. Urosły mi wtedy skrzydła i żadne przepaście były mi nie straszne :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.05.2017 06:52
PaULA, to prawda, wyssałem tę miłość z mlekiem matki. Kiedyś była to miłość szalona, teraz już tylko platoniczna :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.05.2017 16:07
rozumiem TĘ wrażliwość
ale nie ten wiersz |
dnia 24.05.2017 19:48
Kochasz góry, można to wyczytać w wersach wiersza i...między wersami. Piękne te Twoje góry.
w szmerze spadającej wody
słyszę echo twojego śmiechu - zakończenie też :)) Pozdrawiam :)) |
dnia 24.05.2017 22:04
adaszewski, a ja nie rozumiem, co chciałeś powiedzieć. Cóż, zdarza się...
Pozdrawiam |
dnia 24.05.2017 22:05
sibon, dzięki za odwiedziny i miłe słowa :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.05.2017 06:27
nie ma to jak Tatry, a ja pozdrawiam ze Lwowa :) |
dnia 25.05.2017 06:46
Robert, ta joj, ta moi rodzice z parafii św. Mikołaja są :) A mój pradziadek prezydentem Lwowa był i na lawecie go wieźli na Łyczakowski cmentarz... Pozdrów Wysoki Zamek.
Moc pozdrowień |
dnia 28.05.2017 13:24
najbardziej mi się podoba w dolinie 5 stawów |
dnia 28.05.2017 13:57
pięknie kończysz ten wiersz i to mi podoba się w nim najbardziej:)
Aaa. to mój tata też był ze Lwowa. a ja mam wszystkie Jego cechy. Jestem tak samo porywcza i z otwartym serduchem:) Nawet przeklinam, jak Ojciec, czego moi bracie raczej nie czynią:))) Nigdy nie byłam we Lwowie, ale wciąz o tym marzę i jak zdrowie mnie nie opuści , pojadę:) |
dnia 28.05.2017 14:08
veles, nie dziwię się, jest tam cudownie, wręcz nieziemsko :)
Moc pozdrowień |
dnia 28.05.2017 14:14
Miilianna, dzięki. bo jak powiedział pewien klasyk, "nieważne jak się zaczyna, ważne, jak się kończy" :) A do Lwowa koniecznie się wybierz, piękne miasto, nawet teraz...
Moc pozdrowień |
dnia 28.05.2017 15:29
Pojadę:) Klasyk ma rację.
Miłego popołudnia:) |