dnia 21.05.2017 12:47
Byłoby wspaniale Robercie , gdyby pilarz miał taką świadomość. Pozdrawiam |
dnia 21.05.2017 16:27
las podchodzący do zbrodni
gałęzie biegnące do drewna
--- robią Wiersz |
dnia 21.05.2017 19:34
Kiedyś - kosa, dziś - piła...A śmierć ciągle ta sama...
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 21.05.2017 20:05
Fajne.
"każdą rysę można uszlachetnić"
i
"między trwaniem i śmiercią głuche pnie"- to zapamiętam najbardziej.
Pozdrówka u Cb zawsze ciekawie. |
dnia 21.05.2017 20:15
...godne uwagi, pozdr. |
dnia 21.05.2017 20:58
Ballada o drwalach - tak odebrałem ten intrygujący tekst.
wrażliwi drwale
niczym kochankowie
do ziemi wilgotnej
uszy przykładają
ostrzą ogniwa pił
rysują gałęzie
i słoje pachnące
które otworzyć kazano
znaczą z uśmiechem
drzewa nie do ścięcia
odpoczną w ich cieniu
po pracowitym dniu |
dnia 21.05.2017 20:58
Moc pozdrowień oczywiście!.. |
dnia 22.05.2017 05:42
Dobry i na czasie wiersz.
Temat poważny poruszyłeś, ale ja troszkę odniosę się z humorem do powyższego, otóż jak zetną wszystkie drzewa, to gdzie biedni ludzie, w pewnych regionach będą gonić księżycówkę?
Pozdrawiam:) |
dnia 22.05.2017 06:29
zdzislawis - pilarzy ktoś zatrudnia, a konieczność tworzy nam precedensy, :) |
dnia 22.05.2017 06:31
adaszewski - dramatyczne te wersy jak z Makbeta :) |
dnia 22.05.2017 06:33
lunatyk - a czas między piłą a śmiercią wypełnia niewesoła rzeczywistość, :) pozdrawiam cieplutko, |
dnia 22.05.2017 06:36
Ola Cichy - pamięć przedłuża wierszom życie, chociaż życia nie można nauczyć się na pamięć :) dzięki, pozdrawiam, |
dnia 22.05.2017 08:33
fakt, rozgadały nam się piły, pilarze, jak zresztą cała reszta ...milczą
pozdrawiam |
dnia 22.05.2017 12:51
mikesz111 - dziękuję więc za uwagę :) pozdrawiam, |
dnia 22.05.2017 12:54
Janusz - z tym drwalem kochankiem, może być jak w skeczu Monty Pytona :) pozdrawiam, |
dnia 22.05.2017 12:55
https://www.youtube.com/watch?v=41v_01_V1ic |
dnia 22.05.2017 12:57
Edyta Sorensen - są problemy których bez flachy się nie przeskoczy :) dzięki za wpisik, pozdrawiam, |
dnia 22.05.2017 18:54
za adaszewskim |
dnia 23.05.2017 11:24
Jak ad. Pozdrawiam. |
dnia 24.05.2017 20:04
Rozważania egzystencjalne przy akompaniamencie piły...
...Krzyczę... jak często chce się krzyczeć, bo tyle tylko można...
Pozdrawiam |
dnia 25.05.2017 06:21
kaem - milczenie nie jest tu zlotem, a wiersze są tu zapewne drzewnym wiórem, :) dzięki, pozdrawiam, |
dnia 25.05.2017 06:21
Roman Rzucidło - :) |
dnia 25.05.2017 06:23
silva - zrobił się całkiem ładny łańcuszek, :) pozdrawiam, |
dnia 25.05.2017 06:25
sibon - a może jest to sen marionetek, których sznurkami są pieniądze, dzięki za wpisik, pozdrawiam cieplutko, |
dnia 16.10.2017 07:56
Bardzo ciekawie, metafora z zabytkowym stołem genialna.
Robercie zazdroszczę Ci takiej łatwości żonglowania słowami, że wchodzą po skórę. :) |