|
Największy problem sprawiają małe przyjemności.
Żółć ta sama słońca i piasku, piasku i moczu
wymuszone wulgaryzmy w opisie morza.
Kręcisz głową, wzdychasz przeponowo, po czym
rzucasz zza moich pleców do niewidocznej publiki:
"Bądź sobie jedynym postminimalistą w poezji
tylko nie chlaj trzech piw codziennie!". Mała przyjemność.
Moi minimaliści trzy piwka wypijają
przed śniadaniem, przed pierwszą kupą, przed powrotem
z nocnych dyżurów żon pielęgniarek, mężów lekarzy.
Dodane przez adaszewski
dnia 14.05.2017 19:58 ˇ
7 Komentarzy ·
806 Czytań ·
|