dnia 14.05.2017 12:45
Zanim się człek nauczy chodzić
pojmie w czym sedno i układy
stawiać przeszkody świty grodzić
musi się uczyć tworzyć ślady
najlepsze są te wśród gęstwiny
na wiosnę kwieciem porastają
te które zamazują winy
słupami milowym stają
czas nas zniewala w garby stroi
ruchome schody szlaki znaczą
nowe konsorcjum portfel doi
media przesądy wciąż kulbaczą
i zanim człowiek się obejrzy
szczęśliwy gdy dożyje setki
w lustrze się ze zdziwieniem przejrzy
zobaczy postać marionetki
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 14.05.2017 17:56
Jesteśmy niestety marionetkami od urodzenia ktoś ciągle pociąga za sznurki, społeczeństwo, tradycja a nade wszystko religia, ona unieszczęśliwia zarówno wierzących jak i ateistów, powoduje lęk zarówno tu na ziemi, a jeszcze większy przed śmiercią. Pozdrawiam |
dnia 14.05.2017 18:05
"theatrum mundi"- swieźo podany.
Dobrze było zajrzeć.
Ciepelkowo.
O.:) |
dnia 14.05.2017 18:19
Wydaje nam się, że możemy decydować o własnym losie, mamy wpływ na przyszłość, a tak naprawdę z reguły jest to złudne stwierdzenie... Lepiej jednak nie myśleć o tym, tylko "robić swoje".
Pozdrawiam ciepło :-) |
dnia 14.05.2017 21:53
Rozmyślam nad wersami:powab ze sznurków jak ślimak namaszcza ścieżki z uciążliwym bełkotem. P o w a b. Więc życie marionetki, choć gorzkie, uciążliwie pozbawione prawdziwych słów (bo przecież nie jest nimi bełkot), kryje w sobie jakiś czar, jest atrakcyjne. Kukiełka rusza ku śliskim śladom, na ślizgawkę, bo właśnie taki ma pomysł na życie. Pozdrawiam. |
dnia 14.05.2017 22:48
Życie marionetki jest powabne. Nie musi myśleć, od konceptu jest kto inny, ona ma się tylko ślizgać. Przewrotnie, ale celnie :)
Moc pozdrowień |
dnia 16.05.2017 18:19
Przychylam się do zdania zdzislawisa - jesteśmy w pewnym sensie marionetkami, nie z wyboru, ale tez i z "decyzji" losu ; za sznurki ciągnie i wiara, i odpowiedzialność,i nawet miłość - to bardzo złożone...
A ślizgając się można niefortunnie upaść i zlamac kręgosłup, nawet jak się jest marionetką ...
Wiersz ciekawy, do namysłu ... |
dnia 16.05.2017 18:58
Filozofia nie jest zbyt szczęśliwa dla marionetki. Trudny wiersz. Pozdrawiam. |
dnia 16.05.2017 21:22
dziękuję za wpisy, wiersz jest swoistą interpretacją koncepcji bytu Heideggera w którym poezja zasadniczo związana jest z filozofią,
a w tych powiązaniach zapewne można odkryć istotę manipulowaną :) |
dnia 16.05.2017 22:19
william riker - szczęście to dość względne pojęcie, godne kolejnych wierszy :) pozdrawiam, |
dnia 16.05.2017 22:24
Warkoczyk - nawet marionetka nie jest bezwolna, konieczność i przypadek może być przyczyną nieoczekiwanego :) może też ratować życie, pozdrawiam, |
dnia 16.05.2017 22:30
Janusz - poślizg ma swoją tolerancję i jest przyczyną, może być początkiem zarówno złego i dobrego :) to jak raj utracony - pozdrawiam, |
dnia 16.05.2017 22:32
Irena Michalska - nawet to co namaszczone niekoniecznie jest święte, a to co święte nie musi być prawdziwe :) dziękuję za wpisik, pozdrawiam, |
dnia 18.05.2017 18:31
Życie człowieka, to pozorne wybory...Tak naprawdę, niewiele mamy do powiedzenia. Pozdrawiam |
dnia 18.05.2017 20:24
lunatyk - zakres naszych decyzji jest tak obwarowany prawami, moralnością, różnymi zasadami i regulaminami jak ruchy marionetki, nawet nasz sprzeciw czy bunt jest uwarunkowany :) pozdrawiam serdecznie, |
dnia 18.05.2017 20:30
Ola Cichy - można się odciąć od sznurków, ale wtedy skazani bylibyśmy na pusty teatr; bez aktorów, publiczności, krytyków klakierów - a człowiek jest istotą społeczną :) pozdrawiam, |
dnia 18.05.2017 20:33
zdzislawis - ale w sumie lubię teatr, dzięki Bogu swoich ról nie musimy się uczyć na pamięć :) dzięki za wpis, pozdrawiam, |
dnia 18.05.2017 20:34
Alfred - dzięki za wiersz, |
dnia 18.05.2017 20:36
marionetki to wdzięczny i pojemny temat, chociaż dzisiaj bardziej kojarzą się z władzą niż z teatrem :) pozdrawiam, |