dnia 02.05.2017 06:49
Ciepłe lecz banalne 3+ |
dnia 02.05.2017 08:14
Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam banalnie :) |
dnia 02.05.2017 08:45
ostatnia część faktycznie mniej udana. jednak początek ukazuje pewien dramatyzm w taki sposób iż łatwo się wczuć |
dnia 02.05.2017 09:00
veles, ten "pewien dramatyzm" dotyczy dziecka, które umarło na białaczkę. I prawdziwe jest zachowanie matki, która chciała mu zaoszczędzić lęku... Są sytuacje, kiedy kłamstwo bywa szlachetniejsze od prawdy - i o tym jest ten wiersz.
Pozdrawiam. |
dnia 02.05.2017 10:09
Samo życie, ja nazywam to szlachetnym kłamstwem. Najbardziej boli, gdy choruje dziecko, trudno to jakoś wytłumaczyć. Pozdrawiam. |
dnia 02.05.2017 10:29
silva, właśnie o to chodzi. Stereotypowy pogląd, że prawda jest cacy, a kłamstwo be, nie zawsze się sprawdza. Życie jest bardziej skomplikowane...
Moc pozdrowien |
dnia 02.05.2017 11:00
myślę, że to kłamstwo jak największym pragnieniem matki,
dziecka nie można okłamać, okłamujemy jedynie siebie samych,
pozdrawiam, |
dnia 02.05.2017 11:03
Przejmująca historia. Przypomniał mi się "Oskar i pani Róża" - chłopiec pragnął znać prawdę, "wiedział, że umrze, choć nikt mu o tym nie mówił"...
Czasami lekarze też się mylą, ale z Twojego komentarza wynika, że niestety, tym razem tak nie było...
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 02.05.2017 11:07
Lepsze by było jako fragment opowiadania. |
dnia 02.05.2017 11:20
Robercie, to nie tak, i dorosłemu nie zawsze mówi się bolesną prawdę. Matka może oczywiście siebie też okłamywać, ale w tym przypadku i na tym etapie choroby nie miała złudzeń. Chciała jedynie zaoszczędzić dziecku strachu przed śmiercią :(
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 11:22
lunatyk, przejmująca, to prawda, tym bardziej że prawdziwa... Są sytuacje gdzie kłamstwo jest słodsze od prawdy...
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 11:26
są takie sytuacje kiedy nam nie widzieć co lepsze, prawda która niesie utratę nadziei, czy kłamstwo które jest nadzieją. ot dylemat.
pozdrawiam jako niewiedzący. |
dnia 02.05.2017 11:28
Janie, nie wiem, czy byłoby lepsze. Przyjąłem konwencję wiersza, chociaż nie odpowiada on klasycznym regułom: metafory, paralele, kontrapunkty i takie tam... W dzisiejszych czasach zanikły reguły, ściśle rozgraniczające prozę i poezję. Przykładem tego jest choćby T. Różewicz.
Moc pozdrowien |
dnia 02.05.2017 11:32
Juliuszu, kłamstwo może nieść złudną nadzieję, ale może też uwalniać od strachu, jak tutaj. Czasem prawda może zabić...
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 11:53
I to, że reguły zanikły to mi się oczywiście bardzo podoba!
Pozdrówki |
dnia 02.05.2017 12:52
Jako historia to jest ciekawie napisana. Pozdrawiam |
dnia 02.05.2017 12:56
"Cierpienie jest ojcem, a miłość miłość matką mądrości " Pozdr. |
dnia 02.05.2017 12:58
...miłość...wybrzmiała w stereo.. |
dnia 02.05.2017 13:45
zdzisławis, historia, rozumiem... :)
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 13:47
mikesz111, celne porzekadło :) Dzięki za odwiedziny.
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 14:31
za zdzisławem pozdrawiam wiosennie :)) |
dnia 02.05.2017 14:41
Elu, miło mi że wpadłaś i wiosenny uśmiech przyniosłaś :)
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 15:13
... bywa, że musimy nie mówić do końca prawdy, to nie pozwala umrzeć nadziei.
Sam tekst, jak dla mnie, to zapis chwili bardziej jako proza niż wiersz.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 02.05.2017 15:43
przeczytałam, pozdrawiam :)) |
dnia 02.05.2017 16:01
Wiersz zbudowany na dwóch jasnych wypowiedziach, pierwszej rzeczowej, drugiej imaginacyjnej. Projekcji słów matki nie odbieram jako kłamstwa, lecz jak osobistą próbę przedłużenia dziecku życia. Z prawdy i kłamstwa powstałyby wtedy dwie prawdy. Pozdrawiam. |
dnia 02.05.2017 16:57
Milianna, Masz rację, to forma, powiedziałbym, mieszana, ale wydaje mi się, że w wypowiedzi literackiej najważniejsza jest treść i sens.
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 16:58
Elu, dzięki za powtórny kom :) |
dnia 02.05.2017 17:02
Irenko, to była sytuacja rzeczywista, matka w tym momencie nie miała złudzeń, chciała tylko oszczędzić dziecku strachu przed śmiercią. O czywiście taki motyw, o którym wspominasz, tez mógłby mieć miejsce.
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 17:40
To życiowe dylematy. Coś wiem o tym, zbyt często ostatnio bywam w szpitalu, więc wiersz przemawia. Pozdrawiam smutno. |
dnia 02.05.2017 17:54
Paulo,, smutny to powód dla 'przemawiania" wiersza... Ale cieszę się z Twoich odwiedzin :)
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 18:02
wiedzieć , nie wiedzieć
oto jest pytanie
rozpacz się snuje
gdy odpowiesz na nie
gdy nieuchronne
znienacka przybywa
czas leczy rany
rozpacz ból przyzywa
człek nieświadomy
nie trapi swej duszy
i nie przeżywa
czekając katuszy
człowiek świadomy
godzi los i bogi
smakuje chwile
zapomina trwogi
wiedza nadyma
i niepokój snuje
nie myśl o jutrze
gdy dziś cię całuje (jutro mieć będzie swoje zmartwienia) ew.wg. Mateusza 6 : 34 .
Ciekawy utwór, przywołał osobiste bolesne wspomnienia. Miej się dobrze.
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 |
dnia 02.05.2017 19:24
Gęba się cieszy, dziękuję bardzo:) utwór miły, ciepły, nie jestem fanem pozytywnych klimatów, ale nie doczepiam się do pierwszej części po intro, jest fajna! Później jest za słodko, chociaż abstrakcyjnie. Pozdrawiam |
dnia 02.05.2017 19:46
Alfredzie, jak zwykle pięknie spointowałeś mój wiersz :) Bardzo dziękuję!..
Moc pozdrowień |
dnia 02.05.2017 19:49
bartosz, czy Ty czasem nie pomyliłeś adresata??? Bo tu ani pozytywne klimaty, ani słodko, ani abstrakcyjnie :)
Moc pozdrowień |
dnia 03.05.2017 07:31
Smutny wiersz, smutne przesłanie - czasami kłamstwo daje nadzieję, której nie może dać prawda. I ta nadzieja usprawiedliwia posłużenie się nim.Nawet w najbardziej "w obiektywnej" beznadziejności oczekujemy na ...cud.. |
dnia 03.05.2017 07:58
Janusz, przeczytałem to jako komedię! |
dnia 03.05.2017 10:30
Warkoczyk, całkowicie zgadzam się. I właśnie to chciałem powiedzieć w wierszu - nie zawsze kłamstwo jest złem...
Moc pozdrowień |
dnia 03.05.2017 10:34
Bartosz. Hm... Masz specyiczny rodzaj wrażliwości :)
Pozdrawiam zdziwiony co nieco :) |
dnia 03.05.2017 18:15
Kolejna prawdziwa prawda o prawdzie, która zawiera w sobie kilka subiektywnych prawd okolicznościowych. A ta o matce jest najprawdziwsza, chociaż białaczka limfocytarna, to proliferacja limfocytów .(Google)
Moc pozdrowień. |
dnia 03.05.2017 21:32
kurtad41, nie znam się na odmianach białaczki, zresztą nie o to tu chodzi, a o konstatację, że nie każde kłamstwo jest złe i nie każda prawda dobra. Myślenie stereotypami w przestrzeni społecznej przynosi zawsze więcej szkody, niż pożytku. Dzięki za odwiedziny.
Moc prawdziwych i szczerych pozdrowień :) |
dnia 04.05.2017 18:44
Bardzo, bardzo smutny wiersz... pozdrawiam |
dnia 04.05.2017 21:50
sibon, no cóż... Dzięki za odwiedziny :)
Moc pozdrowień |