dnia 25.04.2017 07:22
Smutna, ładna opowieść. Pozdrawiam :-) |
dnia 25.04.2017 08:33
Piękny nastrój wiersza, tak jak czasy, kiedy oszczędzało się na wymarzoną walizkę, a nie kupowało jej na kartę kredytowa. |
dnia 25.04.2017 09:11
A więc to tak wyglada raj... Oto dwie stęsknione dusze spotykają się wreszcie, żeby móc razem i do woli spacerować po ulubionej galerii handlowej:) |
dnia 25.04.2017 09:17
Ciekawie i wzruszająco. W tekście kursywą brak przecinka po Samolot, ale może to zamierzone. Pozdrawiam. |
dnia 25.04.2017 09:36
Poruszająca historia. Przeczytałam z przyjemnością:)
Pozdrawiam:) |
dnia 25.04.2017 10:15
Przykro mi Janusz, nie gada do mnie ten tekst, taki miałki jakiś. |
dnia 25.04.2017 10:16
koma17, dzięki za odwiedziny, miło mi :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 10:18
Jędrzeju, dzięki za celną uwagę - i za "piękny nastrój" :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 10:20
Dla mnie zbyt prozatorskim stylem, gdybyś zastosował kontrapunkt. Pozdrawiam |
dnia 25.04.2017 10:24
Małgosiu, nie wiem, czy to raj, do raju chyba nie idzie się z niespełnionymi marzeniami. Ale może się mylę, kiedyś opowiem Ci, jak jest naprawdę, obiecuję :) Mnie to raczej wygląda na czyściec...
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 10:29
silva, brak przecinka zamierzony, dzięki za odwiedziny.
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 10:31
mgnienie, cieszy mnie, że "z przyjemnością", choć temat przyjemnym nie jest...
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 10:34
frogiszcze, nie musi do każdego "gadać", każdy ma swój gust... Miiło mi, że chciało Ci się przeczytać :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 10:40
zdzisławis, masz rację, to wierszowana opowieść, zwersyfikowana miniproza :) Taką przyjąłem koncepcję tego tekstu - kiedyś i o kontrapunkcie pomyślę :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 10:42
przedmioty nie zastąpią bliskich, mogę jednak uzupełniać o nich wspomnienia, a to właśnie pamięć staje się drugim życiem przeszłości, pozdrawiam, |
dnia 25.04.2017 10:47
Robercie, dziękuję za wnikliwe i celne słowa - świetnie uzupełniają temat wiersza :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 11:25
misie podoba i treść, jak tez użyte atrybuty. taki ludzki ci on, kiedy to dane przyrzeczenie jest respektowane na poważnie.
pozdrawiam. |
dnia 25.04.2017 13:22
Prosta i wzruszająca historia...Ale czy można inaczej mówić o prawdziwej miłości?
Pozdrawiam :-) |
dnia 25.04.2017 14:05
lunatyk, dzięki za ciekawą refleksję - nie można inaczej, każda prawda da się wyrazić prostymi słowami, prawda uczuć też... :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 14:12
Juliuszu, dzięki za empatyczny odbiór - zdarza się jeszcze respektowanie przyrzeczeń, mimo że nieraz bywa to niewygodne. To kwestia odpowiedzialności i dojrzałości.
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 15:22
No i romantycy nie umarli.
Prawdziwa miłość przecież wieczna.
Pozdróweczka.
O.:) |
dnia 25.04.2017 15:30
Olu, i bardzo dobrze!.. Bo romantyk dobrym i wrażliwym człekiem jest... :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 15:43
kto pamięta wiersz Herberta o pończochach? |
dnia 25.04.2017 16:01
Adaszewski. Znam, Jedwab duszy. Jedwabne pończochy - banalne marzenie, które herbertowego peela rozczarowało, bo spodziewał się czegoś bardziej wzniosłego. U mnie partner peelki nie marudził, tylko po prostu spełnił jej życzenie - bo kochał nie jej marzenia, a ją samą :)
Dzięki za interesującą dygresję.
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 16:05
Prosto i pięknie. |
dnia 25.04.2017 16:32
Yagoda, cieszy mnie, że sprawiłem CI przyjemność :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 16:41
Janusz, no, nie wiem, czyś dobrze zinterpretował Herberta
to jednak zależy od doświadczenia z kobietami
ci, którzy je kochają, wiedzą, że marzenia o pończochach jest dotarciem do istoty rzeczy, tylko my - samcy alfa, lubimy wszystko komplikować |
dnia 25.04.2017 16:57
Ładne, wzruszające,nastrojowe choć z odrobiną niepokoju... Bardzo podoba mi się taka bezpośredniość środków wyrazu. Pozdrawiam |
dnia 25.04.2017 18:24
Romanie, jest mi niezwykle miło, że trafiłem w Twój gust :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 18:46
adaszewski, mnie życie nauczyło, że wobec kobiet należy stosować filozofię wyznawców Zen:
nie dziwić się i nie pytać
jaka jest i czemu taka jest
zachwycać się tym że jest
bo mogłoby jej nie być
Pozdrówka :) |
dnia 25.04.2017 20:23
Lekko napisana smutna historia, ale z nadzieją na spotkanie najbliższych. Troszkę też zagadkowa. Pozdrawiam😊 |
dnia 25.04.2017 20:33
Polecam koleje, nie samoloty.
Zgrabny wiersz, czuły, choć walizka jest tylko rekwizytem, bardzo trafnym.
Podoba się bardzo ten wiersz.
Pozdrawiam:) |
dnia 25.04.2017 20:35
PaULA, wszyscy spotkamy się kiedyś z najbliższymi... I zagadki same się rozwiążą :) Dzięki aa poczytanie :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 20:39
Edytko, jest mi niezmiernie miło, że mnie odwiedziłaś , lubię sprawiać kobietom przyjemność, szczególnie poetkom :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 20:41
wzruszająca historia prawdziwej miłości, pozdrawiam |
dnia 25.04.2017 20:51
A jeśli wędrując ku czemuś lub komuś, odnajdziemy tam jeszcze większą i wszechogarniającą pustkę, niż samotność, to co wtedy ? Wszystkie te lata czekania okażą się zbędne i śmieszne..... Pozdrawiam, A |
dnia 25.04.2017 20:57
Elu, dzięki za empatyczny odbiór :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 20:59
Magrygał, a jeśli nie? A jeśli znajdziemy tam ostateczne spełnienie? Może warto zaryzykować? :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.04.2017 22:11
Ten jeden przedmiot, który się kojarzy. Albo więcej przedmiotów. Niektórzy wkładają zdjęcia do opakowań płyt i tak dalej.
Ładny wiersz. |
dnia 25.04.2017 22:19
Janie, są sytuacje, kiedy ten jeden, jedyny przedmiot bywa najważniejszy... Jak w tym wierszu. Dzięki za "ładny" :)
Moc pozdrowień |
dnia 26.04.2017 05:32
a mnie zastanawia kolor niebiski, jakoś asymiluje się do wierszy ; "niebieski balonik" , "niebieskie mydełko"..."niebieska walizka". Nie brzmiałoby tak dobrze gdyby walizka była powiedzmy żółta, czyż nie? |
dnia 26.04.2017 06:13
znalazłam jeszcze niebieskie kwiatki u Juliusza Karowadzi, a walizka błękitna nie niebieska, ach był też gdzieś "błekitny wóz ciągnięty przez błękitne konie". Definitywne natężenie niebieskiego/błekitnego w poezji |
dnia 26.04.2017 07:33
Agatha, być może niebieski jest tym kolorem, który najbardziej oddziałuje na podświadomość. Drugim takim kolorem jest zieleń. A może to wynikać z tego, że, nieco upraszczając, nasz świat, w którym się obracamy, jest niebiesko-zielony. Niebo niebieskie, a pola, lasy i łąki - zielone. Coś, co bez przerwy wpada w oko, musi działać na umysł :)
Moc pozdrowień |
dnia 27.04.2017 08:38
To bardzo smutny wiersz. Puenta próbuje zmienić jego nastrój , ale mnie jest nadal smutno...Pięknie, sugestywnie napisany. Pozdrawiam |
dnia 27.04.2017 09:32
sibon, dzięki. I powiem niemądrze - cieszę się że jest Ci smutno :) Bo to znaczy, że wiersz zadziałał :)
Moc pozdrowień |
dnia 01.05.2017 15:05
Przejmujący smutek. Bardzo ładnie:)) |
dnia 01.05.2017 15:28
Anastazya, to miłe, że wpadłaś i że wiersz spodobał Ci się :)
Moc pozdrowień |