dnia 17.04.2017 22:27
Pięknie o niechcianej zamianie miejsca i powrocie życia na ziemię Łemków. Rzadko ktoś dzisiaj podejmuje ten temat. Pozdrawiam. |
dnia 18.04.2017 06:04
Pomyślałam o Bieszczadach. :-) Pozdrawiam |
dnia 18.04.2017 07:03
... a ja o Beskidzie Niskim... |
dnia 18.04.2017 07:31
silva, temat przemilczany, bo wstydliwy. Najtragiczniejsze było to, że niesłusznie przypisywano Łemkom sympatie proupowskie - stąd się wzięła akcja Wisła i dramat wysiedlonego narodu...
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 07:35
koma17, adaszewski, oboje macie po kawałku racji :) Łemkowie do 1945 roku zamieszkiwali Beskid Niski i część Beskidu Sądeckiego oraz mały, zachodni skrawek Bieszczadów. Dzięki za odwiedziny :)
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 07:49
Mimo iż wspominasz Łemków, to jednak wiersz, moim zdaniem, ma charakter uniwersalny - każde "kazali" szczególnie związane z przesiedleniem czy nawet przeprowadzką jest - szczególnie dla "starego człowieka" tragedią. Refleksyjny wiersz i potrzebny.
Pozdrawiam ciepło :-) |
dnia 18.04.2017 08:03
lunatyk, jakże mi miło, że dostrzegłaś uniwersalność tego tekstu :) I jakże prawdziwe są Twoje słowa o dramatach starych ludzi, brutalnie wyrwanych ze swoich domów, mocą obłędnych ideologii i decyzji politycznych satrapów...
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 09:20
Ze wstydem przyznaję się, że nie słyszałam, że byli jacyś Łemkowie, dzięki Tobie Januszu już wiem. Pozdrawiam😊 |
dnia 18.04.2017 09:32
nie pozwólmy zestarzeć się faktom - gdy obok siebie widzę tylu młodych staruszków, utwierdzam się w wierze, że starość to jednie stan ducha, pozdrawiam, |
dnia 18.04.2017 09:54
PaULA, no to miło mi, że poszerzyłem Twoją wiedzę. Proponuję dowiedzieć się więcej, bo to bardzo ciekawa i dramatyczna karta naszej współczesnej historii.
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 09:58
Robercie, nie pozwólmy zestarzeć się faktom - bardzo celna uwaga. I co do młodych staruszków też... Dzięki za zatrzymanie się u mnie :)
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 11:14
Gdyby nawet ich nie "zdjęto" z tych gór to zrobiła by to Biedronka - rozumiana symbolicznie. Pozdrawiam |
dnia 18.04.2017 11:59
zdzisławis, nie zrozumiałem, jaką symbolikę masz na myśli?
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 12:15
Czytam ten piękny, wzruszający wiersz - odbieram go podobnie jak lunatyk, w odniesieniu do starych ludzi, do ich wymuszonej przez życie pokory, do akceptacji tego, co trudno jest zaakceptować, co nie jest wyborem.. |
dnia 18.04.2017 12:20
ładna refleksja nad tym, co spotyka ludzi, jako jednostki i jako grupy społeczne, etniczne i tak dalej. A pamięć korzeni - żyje w nas. Najmocniej zagadała do mnie druga cząstka!...Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 18.04.2017 13:10
Za Robertem. |
dnia 18.04.2017 13:21
Warkoczyk, cieszy mnie Twój empatyczny odbiór :) Dzięki za twoje słowa :)
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 13:30
Ewo, dzięki za Twój komentarz. Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem r11; staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium. - to są słowa Józefa Piłsudskiego...
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 13:33
Kot, dzięki, ja też jestem za :)
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 14:56
Piękny wiersz, wzruszający...Dla mnie też, uniwersalny. Każda zmiana miejsca zamieszkania, jeżeli jest wymuszona,jeżeli nie jest własnym wyborem, boli. Może to dotyczyć pojedynczych osób, albo całych grup społecznych, narodowych, kulturowych itp.
Optymistyczne zakończenie, daje nadzieję na powrót każdemu, któremu kazali ....jeżeli nie w tym, to może w innym życiu
Pozdrawiam |
dnia 18.04.2017 16:13
Zgadzam się z Ewą.
Refleksja nad życiem jednostkowymi... i społecznym.
Druga działa.
Pozdrawiam.ola.:) |
dnia 18.04.2017 16:22
Gdyby można było ponownie spojrzeć na góry ptasimi oczami z ich gniazd albo ze wzgórza spomiędzy kwitnących jabłoni, to ludzie wyrwani z korzeniami cierpieli by mniej, zwłaszcza ci, przypięci do swoich miejsc jak rzepy, marniejący z dnia na dzień pośród obcego ,wilczego stada.Pozdrawiam. |
dnia 18.04.2017 19:02
sibon, poruszyły mnie Twoje słowa :) Dziękuję Ci za nie. Na takim właśnie odbiorze mi zależało :)
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 19:04
Olu, Twoje słowa są dla mnie ważne. Świadczą o tym, że wiersz nie poszedł na marne :)
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 19:07
Irenko, bardzo mnie ujął Twój empatyczny komentarz, dziękuję!.. :)
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 19:39
Główna teza, dla mnie starego, trochę za pewna.
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 19:56
bywałem w Beskidzie Niskim, piknie tam oj piknie. oprócz Łemków jeszcze Bojkowie żyją, chyba żyją.
pozdrawiam nizinnie. |
dnia 18.04.2017 20:01
...priekrasnyj...pozdr. |
dnia 18.04.2017 20:15
kurtad41, gdybyś rozwinął myśl, chętnie pogadam :)
Moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 20:22
Juliusz, Bojkowie żyją głównie na terytorium Ukrainy. Na zachodzie sąsiadowali z Łemkami, na wschodzie z Hucułami. ich losy po II wojnie były podobne do losu Łemków, z tym, że większość wysiedlono do ówczesnej USRR.
moc pozdrowień |
dnia 18.04.2017 20:28
mikesz111. Oczień spasiba, malczik :)
Moc pozdrowień |
dnia 21.04.2017 11:28
przenosisz ukradkiem do nieba sterane kości to mi się podoba |
dnia 21.04.2017 18:15
veles, ok, mnie też :)
Moc pozdrowień |