dnia 05.03.2017 14:36
Tak, wszyscy grzeszymy: przedtem, teraz i potem. Z przyjemnością się zatrzymałam :)
Pozdrawiam ciepło. |
dnia 05.03.2017 14:45
Trafiony w dziesiątkę do dzisiejszych refleksji o grzechu pierworodnym i jego następstwach. Koniec milczenia rozpoczyna/ rozmowę- to bym jakoś zamieniła, bo oczywiste. Pozdrawiam. |
dnia 05.03.2017 15:33
Robercie, mądrze ująłeś temat powtarzalności dnia i grzechu.
Zastanawiam się nad pokutą.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 05.03.2017 16:17
Skoro Bóg zna twoje myśli Robercie to obawiam się, że przestrzeń i miejsce twoich grzechów też On wybiera i nie można też winy przelać na poprzedników. Pozdrawiam |
dnia 05.03.2017 17:12
Bogumiła Jęcek - bona - grzech jest przyczyną i sutkiem, a także skutkiem i przyczyną - ale z grzechem zwykle wiążą się sprzeczności, dzięki, że zajrzałaś pod mój txt, pozdrawiam cieplutko, |
dnia 05.03.2017 17:15
silva - koniec i początek, to rzeczywiście jest jest prawdą oczywistą, ale czy zawsze pamiętamy, chcemy pamiętać o tym :) dzięki za wpisik, pozdrawiam, |
dnia 05.03.2017 17:26
Edyta Sorensen - przemijanie to kwestia czasu, bez czasu nie byłoby chwil, Boga jako istoty nieśmiertelnej powtarzalność nie dotyczy, a bez grzechu zegar zatrzymałby się w Edenie, :) |
dnia 05.03.2017 17:31
zdzislawis - Einstein powtarzał: Bóg nie gra w kości, ale w końcu jest On pewien swojego dzieła, a nazwał go już w dniu stworzenia: dobrym - to człowiek jest niedowiarkiem, nie Bóg :) |
dnia 05.03.2017 17:38
Ważne jest, aby mieć świadomość grzechu i własnej winy - i to jest wstępem do rozgrzeszenia. Ale łatwiej nam żyje się z myślą, że nie jesteśmy sami - "i tych przede mną wina". Takie usprawiedliwienie...Pozdrawiam ciepło :-) |
dnia 05.03.2017 17:53
Po przeczytaniu pojawiła sie mi w głowie myśl: jeśli Bóg dał człowiekowi wolną wolę to dlaczego człowiek zwala na Boga odpowiedzialność mówiąc wola boska? I jeśli stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo to dlaczego ma kogokolwiek sądzić za coś co przecież On wymyślił?
Zresztą grzech to sprawa umowna podobnie jak wina.
pozdrawiam |
dnia 05.03.2017 18:15
Przed rozgrzeszeniem musi być żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy. I chyba o tym jest ten, nieco zaszyfrowany wiersz.
Moc pozdrowień |
dnia 05.03.2017 19:36
Ciekawie.:)
Oprócz podobieństwa rozważań powyżej- zatrzymał minie "dzielę więc tożsamość/ z powtórzeniami"
Ciepełkowe.
Ola.:):) |
dnia 05.03.2017 19:36
mnie:) |
dnia 05.03.2017 20:02
mea culpa, powiadasz...:) Powiedziałbym, że tych, co przed nami wina też nie mniejsza. Dobry. Pozdrawiam, A |
dnia 05.03.2017 20:55
lunatyk - to co łatwe nie to jest dobre, ze zbrodni przodków każdy adwokat nas wybroni, gorzej jest jednak z poczuciem winy, dzięki za wpis, pozdrawiam cieplutko, |
dnia 05.03.2017 21:00
mefisto35 - każde zło i dobro ma przyczynę, pytaniem zasadniczym jest: czy dobro może być powodem zła i na odwrót, pozdr, |
dnia 05.03.2017 21:00
Błądzić jest rzeczą ludzką
a Bożą wybaczać
warto szkolić sumienie
do grzechu nie wracać
by nas grzech nie przytłaczał
nie tkwił w sercu i głowie
trzeba innym wybaczać
warto wybaczyć sobie
Mądre wiersze dodatkowym kolorem zdobią tęczę. Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 05.03.2017 21:03
Janusz - by żałować należy zrozumieć, częściej jednak przyczyny zła widzimy w i innych nie w sobie :( taką mamy naturę, pozdrawiam, |
dnia 05.03.2017 21:06
Edyta Sorensen - nad pokutą nie trzeba się zastanawiać, gdy zrozumiemy grzech, wyrzuty sumienia są zwykle wystarczającą karą, pozdrawiam cieplutko, |
dnia 05.03.2017 21:15
ciekawie ujęty temat grzechu,bardzo mi się podoba Twój wiersz, pozdrawiam :) |
dnia 05.03.2017 21:44
Robert Furs
W każdym komentarzu do Twojego wiersza wypowiadasz głębokie myśli.
Grzech, wina - co z nią zrobić? Camus ( nie był wierzącym człowiekiem )powiadał, że jest tylko jeden problem - jak być święty bez Boga? Grzech, który niszczy, przez który drepczemy w miejscu, przez który podpalamy swój i dom innych, stanowi wielkie wyzwanie. Myślę, że pomijanie Boga jest skazywaniem siebie na dramat nierozwiązywalności, samotność, rozczarowanie. Wielka literatura wyrasta z metafizyki. Dziękuję i pozdrawiam. |
dnia 05.03.2017 22:49
Dam największy przykład tzw dobra które wyrządziło tyle zła że piekło się przepełniło. Te słowa mogą dla wielu wydać się szkalowaniem ich uczuć religijnych jednak są prawdą i można to sobie prześledzić w historii.Jezus chciał dobrze jednak późniejsze wypadki sprawiły że w jego imię wymordowano setki tysięcy ludzi i dalej to trwa. Oczywiście zrobili to inni ale to on był przyczyną tego stanu rzeczy.Podobne przykłady można mnożyć i będzie to jedynie takie gdybanie gdyż pojęcia zła i dobra są umowne.
pozdrawiam |
dnia 06.03.2017 07:33
Ola Cichy - ten fragment wyraźnie nawiązuje do poprzedniego wiersza, a nawiązanie to jest celowe :) pozdrawiam, |
dnia 06.03.2017 07:38
Magrygał - rodzimy się już w określonym układzie geopolitycznym, rodziców również nie wybieramy, nie oznacza to, że nie mamy wpływu na rzeczywistość - nie bez winy, pozdrawiam, |
dnia 06.03.2017 07:40
Alfred - dzięki za wierszyk, a wybaczanie to ważna sprawa, warto i o tym napisać wiersz, zwłaszcza o wybaczaniu innym nie tylko sobie, pozdrawiam, |
dnia 06.03.2017 07:43
ela_zwolinska - cieszę się i pozdrawiam cieplutko, |
dnia 06.03.2017 14:58
Podoba mi się ujęcie tematu, przyklaskuję komentującym. Pozdrawiam😊 |
dnia 06.03.2017 20:52
Wiersz jest powiem pułapką i nawet ja dałem się w nią wpaść:-) Po 48 th dotarł do mnie przekaz i nie wiem czy peel zdaje sobie sprawę z tej pułapki. Wsyscy się mylą w komentarzach i ja też zrobiłem z siebie bęcwała i to mnie bawi:-) Nie zdradzę dlaczego tak jest pytanie tylko czy reszta to spostrzega wraz z tzw podmiotem lirycznym. Nieważne czy ktoś jest wierzący czy nie pytanie w wierszu jest uniwersalne.Podziwiam inwencję i się sam z siebie śmieję i z innych też,Trzeba nieco przetrawić potrawę niż wypowiadać się o jej zmaku podczas jedzenia.
Zawsze czyttałem pańskie teksty ale w tym tkwi specjalna czy też nieumyślna genialna myśl.Nie powiem o co chodzi niech każyd to zobaczy. Nie wiem czy było to zamierzone czy też nie ale świetne i taki stary diabeł jak ja dał sobie szach:-)
pozdrawiam |
dnia 06.03.2017 22:00
Kot - jestem daleki od egzystencjalizmu czy fatalizmu, czasem mój podmiot liryczny przywdziewa różne szaty, ale taka jest przecież jego rola, :) dzięki za czytanie pozdrawiam, |
dnia 06.03.2017 22:08
mefisto35 - to bardziej o czym piszesz przypomina teorię domina, w tej grze jednak jak wiemy, każdy klocek się różni od siebie, i nie można grać mydła, a dobro i zło to rzeczywiście są pojęcia względne, nawet gdyby zło natychmiast usunąć z życia, to mniejsze dobro słałoby się złem - bez zła (przeciwieństw) ten Świat nie mógłby istnieć :) a i to też jest, mocno subiektywną teorią :) |
dnia 06.03.2017 22:10
* grać bez mydła, sorry, |
dnia 06.03.2017 22:12
PaULA - dzięki wielkie za czytanie i wpisik, pozdrawiam cieplutko, |