dnia 07.02.2017 06:27
Miła i dobra lektura we wtorkowy ranek.
Gdyby wiersz powstał wcześniej, może Panowie Biegiczew i Gelcer zmieniliby libretto do pewnego baletu.
Pozdrawiam:) |
dnia 07.02.2017 08:14
:))) Dzięki za dowcip. Uśmiechnęłaś mnie :)
W prezencie krótki filmik: https://youtu.be/C7Yi0CdtTc4
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 08:34
Miły oczom ten widoczek. Wyobraźnia pieści ucho. "Pod batutą niewidzialnych dyrygentów" wiosna przejawia swą delikatność, a może to jesień, bo paciorki kolorowych jarzębin są jesienne, no ale kumkanie żab - wiosenne, jednak o każdej porze może być słyszalne (choć nieco rzadziej). A tu za oknem minus pięć i biel niewinnie skrywa szarość ziemi. |
dnia 07.02.2017 08:41
Jak miło znaleźć się w takim ustronnym miejscu - piękny obraz słowem malowany :) kiedyś tutaj kreśliłam landszaft, ale przy Twoim to był tylko szkic.
Serdecznie pozdrawiam:) |
dnia 07.02.2017 08:55
rzeczywiście przyjemny jest ten landszafcik, pozdrawiam, |
dnia 07.02.2017 09:04
Kazimiero, tak sobie pomyślałem, że może warto w zimowy dzień przenieść się na chwilę w lato :) Dzięki za sympatyczny komentarz :)
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 09:07
Piękny obraz i zdecydowanie wolę ten malowany Twoim słowem niż farbami :-) Ciekawe, czy łabędź naprawdę miałby ochotę być kurką wodną? :-)
Pozdrawiam ciepło. |
dnia 07.02.2017 09:26
Iście plastyczne inspiracje bez pędzla malowane. Pozdrawiam |
dnia 07.02.2017 09:30
mgnienie, miło mi, że umiliłem Ci wtorkowy ranek :) A gdzie można by zobaczyć Twoje "landszafty"? Może w internecie?
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 09:35
Robercie, dzięki. czasami dobrze jest z głębin kosmosu przenieść się nad leśny staw :) A jeśli ktoś chce szukać Stwórcy, to w takich miejscach najprędzej można go znaleźć. Wiedzą o tym dobrze wyznawcy Buddy.
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 09:40
lunatyku, cieszę się, że wierszyk ci się spodobał :) A co do kurki, to tylko moje dywagacje, nie rozmawiałem jeszcze w tej sprawie z łabędziem, musiałbym się najpierw nauczyć łabędziego języka :)
Serdecznie |
dnia 07.02.2017 09:45
zdzisławis, masz rację, bez pędzla też da się malować. Mam w domu kilka obrazów, malowanych palcami. Każdy maluje, jak może i czym może :)
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 10:08
A nad stawem wśród sitowia
wierzba zwiewne włosy moczy
wiatr szeptami świerszczy powiał
żaba ze słowikiem droczy
łabędź tęskne kręgi tworzy
zdobiąc lilie swoją bielą
motyl nowe pozy mnoży
tańcząc z ważką nad kipielą
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 07.02.2017 10:17
Alfredzie, to je pikne :) Stokrotne dzięki.
Serdeczności. |
dnia 07.02.2017 12:22
Pięknie, a na dodatek refleksyjnie, kto wie, o czym myśli łabędź... Pozdrawiam. Tytuł bym zamieniła. Pozdrawiam. |
dnia 07.02.2017 12:30
mgnienie, chyba masz przepełnioną skrzynkę odbiorczą na PW... |
dnia 07.02.2017 12:36
silva, tytuł kiedyś był inny, ale zmieniłem na obecny, kiedy zobaczyłem u kogoś właśnie taki landszafcik z łabędziem, pasujący do mojego wiersza. A dlaczego Ci się nie podoba?
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 13:09
Proponuję Ci skrócić tytuł do samego Landszaft, będzie pojemniejszy. Bo chodzi tu nie tylko o sielskość obrazka, ale i o bijący od niego spokój. Mimo ewentualnych rozterek łabędzia. :-) Pozdrawiam |
dnia 07.02.2017 14:26
koma17, zastanowię się, mam mieszane odczucia. Obecnym tytułem chciałem zasugerować czytelnikowi, że kiczowaty obraz może zyskać na wartości w wyniku "podparcia" go wierszem. Ale, skoro dwoje mówi to samo, to coś jest na rzeczy... Pomyślę jeszcze.
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 15:11
Pięknie, obrazowo, tęsknie. Tęskni mi się za takim widokiem, tym bardziej gdy na dworze minusy. A labędź w kontekście możliwości innego życia prowokuje do zamyślenia. Pozdrawiam:) |
dnia 07.02.2017 15:39
Ciekawy obrazek natury którą ludzie tak bezkarnie niszczą.
pozdrawiam |
dnia 07.02.2017 15:54
PaULA, miło mi, że poruszyłem Twoją tęsknotę za pięknem przyrody :) Opublikowałem ten wiersz właśnie po to, żeby w zimie zrobiło się cieplej :)
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 15:58
mefisto35,, dzięki że wpadłeś. A no niszczą, kiedyś czekają ich za to męki piekielne :)
Moc pozdrowień. |
dnia 07.02.2017 16:06
i zrobilo sie cieplej na sercu. Ja bym nic nie zmieniala, piekna liryka!!!!
Wiecej komplementow juz chyba nie mozna:))))) Pozdrawiam z zimnego
Berlina |
dnia 07.02.2017 16:50
Irenko, nie tylko Berlin jest zimny, Warszawa i okolice również. Dlatego postanowiłem trochę ocieplić klimat tym wierszem. I cieszę się, że trafiłem nawet do Berlina :) Dzięki za wpis.
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 17:23
Ładny obraz namalowany słowem,
w którym drzewa zajęte są innymi.
I tak :
sosny powiewają brzozami,
jodły kołyszą jarzębiny,
olchy tulą leszczyny,
a my to widzimy...
i się nie dziwimy
w środku zimy.
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 17:28
kurtad41, zima minie, a wiersz zostanie :) A póki co, niech ociepli zziębnięte dłonie. A może i serca...
Moc pozdrowień |
dnia 07.02.2017 17:32
+
:):)
Fajny.
Pozdrówka.O. |
dnia 07.02.2017 17:38
Olu, dzięki za + i :):). Odwzajemniam dubeltowo :):):):)
Pozdrawiam trzepotem motylich skrzydeł :) |
dnia 07.02.2017 19:45
Landszaft. Zapewne taki był zamysł. |
dnia 07.02.2017 20:14
Aberacja, zamysł, jaki był, każdy widzi. Dzięki za wpadkę :)
Pozdrawiam |
dnia 07.02.2017 21:02
Gdyby nie ironiczny zamysł Autora, to rzeczywiście wypisz, wymaluj landszaft. Adieu |
dnia 07.02.2017 21:12
Ooo, mam jeszcze kilka landszaftów na składzie: jeleń na rykowisku, juhas z owieckami, tęcza po burzy, wiejski cmentarzyk, no i oczywiście różne obrazki świętych, ale nie będę drażnił wysublimowanych gustów ambitnych poetów i poprzestanę na tym jednym :)
Pozdrawiam ironicznie :) |
dnia 07.02.2017 21:48
Wysublimowane gusta ambitnych poetów drażnij jak najbardziej, do mnie ten wiersz nie trafia. Adieu |
dnia 07.02.2017 22:13
Ooo, nigdy nie staram się pisać dla wszystkich. Różne rodzaje wrażliwości są rzeczą normalną, świat byłby nudny, gdyby wszyscy myśleli i odczuwali tak samo. Dlatego szanuję Twoje zdanie i dziękuję za nie.
Moc pozdrowień. |
dnia 07.02.2017 22:15
Zostaw tylko Landszaft, bo słowem malowany jest zbyt znane, kiedyś był taki konkurs, ale zmieniono jego nazwę jako banalną. |
dnia 07.02.2017 22:20
silva, skonsultuję, przemyślę i zdecyduję :) |
dnia 10.02.2017 11:17
oj jak nie lubię opisów przyrody. niezależnie od kunsztu autora to zawsze była najnudniejsza część lektur. i Ty wpisujesz się w ten kanon ;) |
dnia 10.02.2017 11:26
veles, piękno przyrody zawsze mnie fascynowało, to naturalna świątynia Stwórcy, więc dlaczego miałbym unikać tego tematu? Nie lubisz, Twoje prawo, ale są tacy, co lubią i powinieneś to uszanować. Nudno by było, gdyby wszyscy lubili to samo.
Pozdrawiam |
dnia 12.02.2017 16:39
Pięknie... Pozdrawiam |
dnia 13.02.2017 10:56
sibon, dzięki za dobre słowo :)
Moc pozdrowień |